O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.


Koźle portem trzech mórz

16.05.2011
Nierealna wizja entuzjastów śródlądowej żeglugi czy szansa na rozwój południowej Polski? O budowie Kanału Śląskiego mówiono już kilkaset lat temu. Teraz znów poważnie zajęli się nim samorządowcy.

Czy warto budować drogę wodną z Koźla do Krakowa, której pokonanie statkiem zajmie dwa dni, podczas gdy tę samą trasę można przejechać autostradą w dwie godziny? Coraz więcej osób jest przekonanych, że tak. Mało tego, w regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gliwicach powołano już nawet specjalny zespół roboczy, który zajmuje się opracowaniem dotyczącym budowy Kanału Śląskiego. - Jesteśmy na etapie wstępnej koncepcji, ale pracujemy - zapewnia Artur Wójcik, dyrektor gliwickiego RZGW. - Zresztą podobna grupa robocza działa także w zarządzie gospodarki wodnej w Krakowie. Tam też liczą na to, że te plany uda się zrealizować.

Nierealna wizja entuzjastów śródlądowej żeglugi czy szansa na rozwój południowej Polski? O budowie Kanału Śląskiego mówiono już kilkaset lat temu. Teraz znów poważnie zajęli się nim samorządowcy.

Czy warto budować drogę wodną z Koźla do Krakowa, której pokonanie statkiem zajmie dwa dni, podczas gdy tę samą trasę można przejechać autostradą w dwie godziny? Coraz więcej osób jest przekonanych, że tak. Trzy tygodnie temu radni z powiatów kędzierzyńsko-kozielskiego i raciborskiego zorganizowali wspólne posiedzenie, by pochylić się nad tematem żeglugi śródlądowej.

Jednym z głównych tematów spotkania była sprawa budowy Kanału Śląskiego i drugiej, podobnej drogi wodnej, łączącej Odrę z Dunajem. Obecni na spotkaniu posłowie Ryszard Galla i Henryk Siedlaczek zapewnili, że w najbliższych dniach zwołają polsko-czeską komisję sejmową, która zajmie się negocjacjami w sprawie budowy obu kanałów. Obiecali też, że tematem zainteresują niemieckich europosłów.

Mało tego, w regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gliwicach powołano już nawet specjalny zespół roboczy, który zajmuje się opracowaniem dotyczącym budowy Kanału Śląskiego. - Jesteśmy na etapie wstępnej koncepcji, ale pracujemy - zapewnia Artur Wójcik, dyrektor gliwickiego RZGW. - Zresztą podobna grupa robocza działa także w zarządzie gospodarki wodnej w Krakowie. Tam też liczą na to, że te plany uda się zrealizować.

Unia będzie dzielić kasę

Dlaczego akurat teraz kanałem zajęli się samorządowcy i urzędnicy, skoro wiadomo, że na te gigantyczne inwestycje potrzeba setek milionów euro, których na razie nie ma?

- Do 2013 roku mają zapaść decyzje, na co Unia Europejska wyda pieniądze w kolejnych latach. Wiele wskazuje na to, że wspólnota będzie chciała rozwijać transport rzeczny, który - jak wiadomo - jest dużo tańszy od drogowego i kolejowego. Warto z tej szansy skorzystać i już teraz pracować nad planami obu kanałów - wyjaśnia dyrektor Wójcik.

Na dowód tego, że projekt rozbudowy żeglugi śródlądowej nie jest patykiem na wodzie pisany, urzędnicy podają liczby. Jedna barka o długości 110 metrów i szerokości prawie 12 m może zabrać jednorazowo 2000 ton towarów. Żeby przewieźć taki sam ładunek drogą, trzeba wysłać 67 tirów z przyczepami. A także wlać coraz droższe paliwo do 67 baków, opłacić 67 kierowców i setki kolejnych osób, zajmujących się załadunkiem i rozładunkiem towarów.

- Inwestycje w transport rzeczny są kosztowne, ale korzystanie z niego stosunkowo tanie. Stąd taka inwestycja mogłaby się zwrócić, i to dość szybko - dodaje Artur Wójcik.

Istniejący projekt Kanału Śląskiego powstał w 1977 roku. Odcinek wschodni miałby prowadzić od Oświęcimia do Tychów i dalej doliną rzeki Gostynki w okolice Żor. Odcinek zachodni ma się zaczynać w Żorach, biec na północ od Rybnika doliną rzeki Rudy, potem przez Kuźnię Raciborską aż do portu w Koźlu nad Odrą.

To niewiele droższe od autostrady

Długość planowanego kanału to 95 km. Inżynierowie wyliczyli, że potrzeba będzie zbudować 10 śluz i co najmniej 5 portów w rejonie Żor, Tychów i Rybnika. Koszt budowy kilometra wodnej trasy szacuje się na ok. 8 mln euro, włączając w to powstanie wspomnianych śluz i innych budowli hydrotechnicznych. Czy dużo? Koszt budowy kilometra autostrady na zurbanizowanych terenach to także kilka milionów euro. - Jest więc o co walczyć - przekonują samorządowcy z powiatów kędzierzyńskiego i raciborskiego.

Tak samo mocno ściskają kciuki za budowę kanału Odra - Dunaj. Ten miałby mieć długość ok. 550 km i biec przez Czechy (ok. 370 km), Polskę (ok. 80 km) i Austrię lub Słowację (ok. 100 km). Również on swój początek ma brać w Koźlu. O tę inwestycję najbardziej zabiegają jednak Czesi.

Dzięki niemu zyskaliby wodne połączenie z trzema morzami: Bałtykiem przez Odrę, Morzem Czarnym przez Dunaj i Morzem Północnym przez Łabę. Podobne połączenia z morzami Czarnym i Północnym uzyskałaby wtedy również Polska. Nasi południowi sąsiedzi bardzo liczą, że przedsięwzięcie zostanie dofinansowane ze środków unijnych w latach 2013-2020 i przekonują, że to w ogóle kluczowa inwestycja dla tej części Europy.

Pomysł połączenia Odry z Dunajem i Wisłą sztucznymi kanałami nie jest nowy. Myślano już o tym w... XV wieku. Trzysta lat temu ówcześni uczeni zaczęli przeprowadzać pierwsze badania w terenie, które miały dać odpowiedź, czy jest to w ogóle realne. Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX wieku rozpoczęły się prace nad projektem połączenia kanałami Dunaju, Wełtawy, Odry, Wisły i Dniestru. Chodziło o to, aby siecią dróg wodnych objąć całe Cesarstwo Austro-Węgierskie. Liczono, że Kraków stanie się wielkim kontynentalnym portem rzecznym.

Kolejny projekt połączenia stolicy Małopolski z Koźlem opracowywano w latach 1939-1944. Niemcy przegrali wojnę, ale pomysł budowy magistrali wodnej biegnącej przez Śląsk do Małopolski wciąż był brany pod uwagę.

Po raz ostatni naukowcy pochylili się nad nim w 2010 roku. Na Politechnice Wrocławskiej powstała analiza, którą przygotował profesor Jan Kulczyk, dotycząca wykorzystania dla potrzeb transportu Kanału Śląskiego.

Prywatny biznes też jest zainteresowany

- Realizacja projektu stworzyłaby możliwość wybudowania w śląskich i małopolskich miastach portów rzecznych, które jako centra logistyczne byłyby ważnymi elementami transeuropejskiego korytarza transportowego północ-południe - przekonuje profesor Jan Kulczyk.

I wylicza zalety takiej inwestycji: - Niskie koszty transportu towarów, urozmaicenie krajobrazu i rozwój turystyki rzecznej oraz ułatwienie importu z krajów Europy Południowej.

W powodzenie tych planów wierzy Bogdan Tomaszek, były wojewoda opolski, a teraz doradca prezydenta Kędzierzyna-Koźla ds. gospodarczych. Tomaszek zaangażował się w utworzenie Śląskiego Klastra Przedsiębiorstw Dorzecza Górnej Odry. Skupia on firmy, które na rozwoju żeglugi rzecznej mogłyby skorzystać. Bogdan Tomaszek zaznacza jednak, że myśląc o połączeniu Odry z Wisłą i Dunajem, trzeba już teraz walczyć o mniejsze inwestycje, które ułatwią to zadanie w przyszłości. Jedną z nich jest budowa zbiornika w Kotlarni.

- Dla tej inwestycji jest przygotowana kompletna dokumentacja i dużo zrobionych opracowań przez Kopalnię Piasku w Kotlarni. Brakuje około 60 mln zł, żeby móc rozpocząć prace. Zbiornik w Kotlarni mógłby zasilać Kanał Śląski i drogę wodną łączącą Odrę z Dunajem - zaznacza Tomaszek.
I właśnie problemy ze znalezieniem niewielkiej ilości pieniędzy na budowę takiego zbiornika podkopują nadzieję entuzjastów na to, że w przyszłości uda się zgromadzić dużo większe fundusze na budowę kanałów.

- Politycy muszą zrozumieć, że zamiast się kłócić, warto zająć się takim sprawami - mówi Tomaszek. Wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski, który odwiedził teren powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego po zeszłorocznej majowej powodzi, wprost zapowiedział, że dopóki on będzie pracował w resorcie, pieniędzy na ten cel nie będzie. W czasach, gdy w Polsce rządziło Prawo i Sprawiedliwość, przedstawiciele ministerstwa mówili zupełnie co innego - przypomina Bogdan Tomaszek.

Kozielski port trzeba reanimować

Kolejny problem to biurokracja, która sprawia, że nawet niewielkie plany inwestycyjne przeciągają się w nieskończoność. Tak jest m.in. z nie wykorzystywanym od kilkunastu lat kozielskim portem. Władze Kędzierzyna-Koźla chciały go sprzedać komuś, kto zechce tu zainwestować. Wciąż jest to niemożliwe, ponieważ prowadząca do basenów portowych jedna z ulic nie należy do gminy, tylko do PKP.

- Nie możemy wystawić na sprzedaż portu bez drogi dojazdowej, bo nikt go nie kupi - tłumaczą władze Kędzierzyna-Koźla. W ciągu ostatnich miesięcy kilka razy prowadziły rozmowy na ten temat. Jak usłyszeliśmy w kozielskim magistracie, porozumienie jest blisko.

O tym, że warto inwestować w żeglugę śródlądową, doskonale wiedzą Niemcy. Tam jest ponad 7 tysięcy szlaków wodnych. W samym tylko tzw. korytarzu reńskim transportuje się około 200 milionów ton ładunków rocznie. W całej Unii Europejskiej rzekami i kanałami przewozi się około 6 procent towarów, w Polsce - pół procentu.

Promykiem nadziei są jednak tacy pasjonaci jak Małgorzata Banasik z Kędzierzyna-Koźla. Sprowadziła ona z Holandii ponadstuletni statek, który rozpoczął już rejsy po Odrze i Kanale Gliwickim. Niedługo ma zacząć pływać z Koźla do Opola. Jednorazowo zabiera na pokład 60 pasażerów, chętnych do zwiedzania zakątków województwa w ten sposób nie brakuje.

- Wierzę, że uda się rozwinąć żeglugę na Odrze - mówi z nadzieją Małgorzata Banasik.


Udostępnij:

Apis 16.05.2011 3,872 0 komentarzy 0 z 0 ocena

0 komentarzy


  • Żadne komentarze nie zostały dodane.


Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies

  Oferty pracy

 
Brak aktualnych ogłoszeń
w kategorii »Dam pracę«
★ ★ ★

Zobacz inne kategorie
lub dodaj ogłoszenie


Zobacz też: Szukam pracy
oraz: Kupię/sprzedam/usługi

  Nasz sondaż

Jaka instytucja powinna dbać o utrzymanie dróg wodnych?