
Artykuł to wspomnienia starego odrzańskiego szypra. Wspomnienia te spisywane przez lata prawdopodobnie od roku 1960 już 80 letni szyper z kolei przekazał w roku 1969 byłemu mieszkańcowi jednej z nadodrzańskiej, podwrocławskiej miejscowości, który owe zapiski ułożył w całość.
Przypadkowo znalazłem fragment tego tekstu który mnie tak zafascynował, że nie było siły abym nie zdobył cały materiał który pragnę "tu i teraz" w całości przedstawić. Jest to historia Odry i żeglugi odrzańskiej opowiedziana trochę chaotycznie prostym " łodziarskim " językiem - ale jakże bogata w nieznane mi fakty i historyczne zdarzenia.
Artykuł to wspomnienia starego odrzańskiego szypra. Wspomnienia te spisywane przez lata prawdopodobnie od roku 1960 już 80 letni szyper z kolei przekazał w roku 1969 byłemu mieszkańcowi jednej z nadodrzańskiej, podwrocławskiej miejscowości, który owe zapiski ułożył w całość.
Przypadkowo znalazłem fragment tego tekstu który mnie tak zafascynował, że nie było siły abym nie zdobył cały materiał który pragnę "tu i teraz" w całości przedstawić. Jest to historia Odry i żeglugi odrzańskiej opowiedziana trochę chaotycznie prostym " łodziarskim " językiem - ale jakże bogata w nieznane mi fakty i historyczne zdarzenia.
Samo tłumaczenie też zajęło mi sporo czasu, tym bardziej że było utrudnione ze względu na nieprzetłumaczalne potoczne zwroty jakich używał autor. W końcu jednak upałem się z tekstem, skorygowałem nieco błędnych interpretacji i zapraszam do przeniesienia się w mało znany nam świat XIX wiecznej odrzańskiej żeglugi.
Aby dodać nieco kolorytu należy pobudzić nieco fantazję i przenieść się do typowej przedwojennej "łodziarskiej" gospody zapewnie zwanej "Unter goldenen Anker", bez której każda nadodrzańska miejscowość nie mogła się obejść. Wyobraźmy sobie ciemną salę z długim "szynkwasem" pełną gwaru, kłębów tytoniowego dymu, zapachu golonki z kapustą i oczywiście piwa. Przysiądźmy się w kącie do stolika przy którym siedzi samotny stary człowiek o pooranej zmarszczkami twarzy z łodziarskim kaszkietem na głowie. Zamówmy kolejkę piwa z lokalnego browaru i po pierwszym łyku wsłuchajmy się w opowieść starego odrzańskiego szypra:
»czytaj całość.