
Jeden z kapitanów-armatorów odrzańskich 2 godziny czekał na otwarcie przęsła zwodzonego w moście kolejowym Podjuchy mimo, że zgłosił rankiem służbom konieczność przejścia w godzinach 8.15 do 10.15.
W dniu 13.12.2016 PKP PLK Zakład Linii Kolejowych w Szczecinie poinformował RZGW o kolejnej awarii przęsła zwodzonego mostu kolejowego w Podjuchach. W odpowiedzi szczeciński RZGW domaga się jak najszybszej reakcji i usunięcia wszelkich usterek między innymi dlatego, że od 1.12.2016 obowiązuje na Odrze pogotowie lodowe i lodołamacze muszą mieć zapewnioną swobodę przejścia.
Jeden z kapitanów-armatorów odrzańskich 2 godziny czekał na otwarcie przęsła zwodzonego w moście kolejowym Podjuchy mimo, że zgłosił rankiem służbom konieczność przejścia w godzinach 8.15 do 10.15.
W dniu 13.12.2016 PKP PLK Zakład Linii Kolejowych w Szczecinie poinformował RZGW o kolejnej awarii przęsła zwodzonego mostu kolejowego w Podjuchach. W odpowiedzi szczeciński RZGW domaga się jak najszybszej reakcji i usunięcia wszelkich usterek między innymi dlatego, że od 1.12.2016 obowiązuje na Odrze pogotowie lodowe i lodołamacze muszą mieć zapewnioną swobodę przejścia.
Z informacji, jakie uzyskała redakcja ŻŚ wynika, że nad mostem w Podjuchach nikt nie sprawuje nadzoru technicznego. Na dobrą sprawę nie wiadomo na jakiej podstawie kolej użytkuje obiekt, który takim nadzorem nie jest objęty. Wiemy doskonale, że statek śródlądowy musi spełniać szereg wymogów aby uzyskać świadectwo zdolności żeglugowej i w tym celu musi przejść obowiązkowe badania techniczne. Powszechnie wiadomo jaka instytucja je wykonuje. W przypadku mostu w Podjuchach nikt do tego się nie przyznaje.
Żadne komentarze nie zostały dodane.