O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.


Zarośnięta wyspa to nie piaszczysta łacha...

17.01.2012
Urzędnicy chcą likwidacji jednej z wiślanych wysp. Ekolodzy są przeciw, bo żyją tam chronione gatunki ptaków. Spór dotyczy jednej z kilkunastu wysp wchodzących w skład rezerwatu Ławice Kiełpińskie, położonego na terenie Warszawy i Łomianek.

– Nasza opinia jest wynikiem opracowań ekspertów z Politechniki Warszawskiej z 2008 r. w sprawie zmiany „pionowego układu zwierciadła wody oraz morfologii dna koryta Wisły" – tłumaczy Urszula Tomoń, rzecznik RZGW. Z powodu wyspy utrudniony jest przepływ wody i lodu, co staje się później przyczyną niszczenia brzegów oraz wpływa na powstawanie na tym odcinku rzeki zatorów lodowych. Udrożnienie koryta rzeki poprawi w znacznym stopniu bezpieczeństwo powodziowe na tym odcinku – podkreśla Urszula Tomoń.

Urzędnicy chcą likwidacji jednej z wiślanych wysp. Ekolodzy są przeciw, bo żyją tam chronione gatunki ptaków. Spór dotyczy jednej z kilkunastu wysp wchodzących w skład rezerwatu Ławice Kiełpińskie, położonego na terenie Warszawy i Łomianek. Gniazdują tu m.in. mewa siwa, rybitwa białoczelna, rybitwa rzeczna, sieweczka rzeczna czy mewa czarnogłowa. Dlatego obszar ten podlega specjalnej ochronie ptaków w programie Natura 2000. Na tych wyspach znajdują się także żerowiska i miejsca lęgowe bociana czarnego oraz bielika.

Jednak jedna z wysp może wkrótce przestać istnieć. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej (RZGW) godzi się bowiem na jej likwidację. Na wniosek firmy Pol-Bot Kruszywa wydał pozytywną opinię dotyczącą poboru piasku z wyspy, która niemal sąsiaduje z piaskarnią firmy w Łomiankach.

– Nasza opinia jest wynikiem opracowań ekspertów z Politechniki Warszawskiej z 2008 r. w sprawie zmiany „pionowego układu zwierciadła wody oraz morfologii dna koryta Wisły" – tłumaczy Urszula Tomoń, rzecznik RZGW. I dodaje, że z powodu wyspy utrudniony jest przepływ wody i lodu, co staje się później przyczyną niszczenia brzegów oraz wpływa na powstawanie na tym odcinku rzeki zatorów lodowych.

– Dochodziło do tego w poprzednich latach – podkreśla rzecznikRZGW. Zapewnia też, że choć ekspertyzę specjaliści z Politechniki wykonali cztery lata temu, to jest ona wciąż aktualna. Dlaczego RZGW godzi się na pobór piasku spod wyspy?

– Udrożnienie koryta rzeki poprawi w znacznym stopniu bezpieczeństwo powodziowe na tym odcinku – podkreśla Urszula Tomoń. Niemal to samo słyszymy od przedstawicieli firmy Pol-Bot.
– Z ekspertyz, które posiadamy, jednoznacznie wynika, że podczas spływów lodów istnieje zagrożenie powodziowe – mówi jej przedstawiciel Bogdan Rutkowski.

Jak to możliwe, że 13 lat temu, kiedy tworzono rezerwat Ławice Kiełpińskie, wyspy nie stanowiły zagrożenia powodziowego, a dzisiaj ono istnieje?

– Ławice (nagie, piaszczyste łachy utworzone przez niesiony rzeką rumosz - przyp. red. "żegluga") stawiają mniejszy opór dla przepływu wysokich wód i lodu w porównaniu z wypiętrzonymi oraz mocno zrośniętymi wyspami (którymi te łachy są dzisiaj - przyp. red. "żegluga" - patrz zdjęcie satelitarne poniżej) . Więc w momencie tworzenia rezerwatu zagrożenie dla swobodnego przepływu wód i lodu nie było tak duże jak teraz – wyjaśnia Urszula Tomoń.

Opinia RZGW to pierwszy krok do likwidacji wyspy. Drugi to uzyskanie odpowiednich pozwoleń na pobór piasku przez firmę Pol-Bot od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. RDOŚ – jak wynika z naszych ustaleń – zażądała od firmy opracowań ekologicznych dotyczących wpływu prac na środowisko naturalne.

Bacznie całej sprawie przygląda się Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP).

– Zdecydowanie sprzeciwiamy się likwidacji tej wyspy. Oznacza to zniszczenie gniazd chronionych gatunków ptaków – mówi Katarzyna Groblewska z OTOP. Dodaje, że pobór piachu z terenu, gdzie jest wyspa, może spowodować nadmierną erozję dna koryta.

– Nie wiadomo bowiem, ile jest wydobywanego piasku w stosunku do tego nanoszonego przez rzekę. Niezachowanie proporcji może powodować obniżanie się poziomu rzeki, co jest niebezpieczne dla całego ekosystemu Wisły – tłumaczy Katarzyna Groblewska z OTOP.
źródło: Życie Warszawy

Udostępnij:

Apis 17.01.2012 4,696 7 komentarzy 0 z 0 ocena

7 komentarzy


  • W
    wanoga
    Czyżby urzędnicy się nagle obudzili z letargu?! Otóż: NIE. Zaczęła obowiązywać zasada odpowiedzialności FINANSOWEJ urzędników za błędne decyzje. Poprzednimi czasy powodzie mogły sobie niszczyć co na drodze napotkały i nie było bata na tych, co doprowadzili do zaniedbań w rozwoju infrastruktury związanej z ochroną przeciwpowodziową. A teraz - jest i ekspertyza, są i opinie, a w dodatku całkiem realna możliwość przekreślenia swojej kariery i w miarę znośnego życia, gdy powódź znowu pokaże co potrafi. Mam nieodparte wrażenie, że jakby pomyślunek, choć wolniutko, zaczął wracać z d.... do głowy. Pozdrawiam! ;-)
    - 17.01.2012 21:34
    • mlody6825
      mlody6825
      Ta pani ,to skończyła chyba jakąś szkole o kierunku botanicznym skoro zajmuje się tymi ptakami,wiec na jakiej podstawie stwierdza ze "proporcje,poziom rzeki,itp."Tym zajmuje się chyba hydrologia,która nie ma nic wspólnego z botanika?!
      - 17.01.2012 21:44
      • H
        hoodyy
        Botanika to nauka o roslinach. O ptakach to Ornitologia Smile

        Apropos zielonych: kiedys bylem na spotkaniu w niemczech z przedstawicielami branzy energetyki wiatrowej. Jeden burmistrz chcacy w ramach gminy budowac energetyke wiatrowa odbyl kilka spotkan z "ziolnymi". Po tych spotkaniach kompletnie zaprzestal jakichkolwiek rozmow i konsultacji ograniczajac je do urzedowego minimum. Wniosek jego byl taki cyt.:

        " Wy zieloni nie chcecie energii atomowej bo odpady, wegla nie bo gazy cieplarniane, energii wodnej nie bo rzeki powinny byc naturalne, wiatrowej nie bo rzekomo sie ptaki o nie rozbija, biogazu nie bo smierdzi a solarow nie bo ich produkcja generuje toksyczne odpady ale kazdy z was do diabla ma komorke, laptopa i uzywa lodowki! Jak mi ktorys udowodni ze nie uzywa zadnego z urzadzen elektrycznych przez miesiac, przemieszcza sie rowerem wyprodukowanym z drewna a mieszkanie ogrzewa chuchaniem to siade z nim ponownie do stolu". Smile

        Nie trzeba wspominac ze wypowiedz zostala nagrodzona brawami! Smile
        - 18.01.2012 10:07
        • marek56
          marek56
          "Wy zieloni nie chcecie energii atomowej bo odpady,..." - Extra, to mi się podoba. Tak z nimi (zielonymi) trzeba. Drą pyski o wszystko tylko każdy siedzi w ciepełku, w wygodnym fotelu, z komórą w ręce, a może jeszcze ma furę w garażu. I co, nie zastanawia się jakim kosztem (dla środowiska) ma to wszystko ? Może uzdrawiane środowiska niech zaczną od siebie.
          - 18.01.2012 11:53
          • Apis
            Apis
            A gdy jest powódź - zieloni nie bronią własną piersią wyrw w wałach, nie wyławiają pływającej zwierzyny płowej, nie ratują ludzi... nie ma ich w ogóle.

            A najgorsze są powodzie zimowe - spowodowane zatorami lodowymi i śryżowymi. Ludzie, zwierzęta gospodarskie i dzikie mokną i zamarzają. Tymczasem zaś "zieloni" siedzą sobie w ciepełku do wiosny a potem wypełzają ze swoich wysokostandardowych, energochłonnych, nieekologicznych mieszkanek, wsiadają w wypasione, paliwożerne i emitujące zanieczyszczenia terenowe fury, pakują słoiki z kumakiem i strzeblą błotną i jadą w Polskę we wszystkie miejsca pilnych i bardzo potrzebnych inwestycji po swoje eko-haracze... Po ich zapłaceniu okazuje się, że ani wiatraki, ani spalarnie, ani mosty, ani hipermarkety ptaszkom, kumakom, strzebli błotnej nie przeszkadzają... Oczywiście pod warunkiem że zakupi się budki lęgowe w ilości tysiąckrotnie większej niż potrzeby ptaków po 100 zł sztuka z firmy szefa OTOPU...
            http://www.zeglug...admore=724

            Zacytujmy więc tegoż guru OTOP-u:

            Cytat

            Walka z tzw. ekoharaczami jest o wiele bardziej wredna niż same "ekoharacze".

            Nic dodać - nic ująć.
            - 18.01.2012 13:20
            • mlody6825
              mlody6825
              hoodyy,sory masz 100% racje.Ale po przeczytaniu tego artykułu,tak mi się podniosło ciśnienie,ze zabrakło mi właściwego określenia!Na przykład,tu gdzie mieszkam(Hiszpania),takie zachowanie "ekofilow",nie ma miejsca,bo wszystkie inwestycje są pod nadzorem najwyższej klasy specjalistów(tzn.przebadane na wszelkie możliwe sposoby) i byle jaki " ekofil" nie ma prawa blokować rozpoczętej inwestycji,( koszty blokady i opóźnienia w budowie,odszkodowania itp.) a jak mu sie nie podoba,to jego problem.I to jest chyba dobre podejście do sprawy,bo ktoś kto wydaje grube miliony euro na dana inwestycje ma prawo dokończyć ja w spokoju i określonym terminie!
              - 18.01.2012 21:44
              • Z
                zgred
                W tym wypadku usunięciw jednej z wysp nie zmniejszy zagrozenia powodzią. Trzebaby usunąc wszystkie, a to niemozliwe. Czemu to RZGW jako organ ustawowo zobowiązany do dbałości o bezpieczeństwp p. pow. nie wystąpił z wnioskiem i o pozwolenia, po uzyskaniu których ogłoszony powinien byc przetarg na ta robotę. Dziwnym trafem wystąpiła o to firma dokonująca w tym rejonie komercyjnego poboru piasku. Tu nie chodzi o zagrożenie powodzią , a o kolosalne pieniadze. Firmie poprostu zabrakło w rejonie pracy pogłębiarki mozliwości poboru więć wpadła na pomysł wybagrowania jednej z wysp. Cała reszta jako, że jest poza zasięgiem pg. pozostanie w stanie nienaruszonym.
                - 22.01.2012 12:55

                Dodaj lub popraw komentarz

                Zaloguj się, aby napisać komentarz.
                Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
                Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
                Niesamowite! (0)0 %
                Bardzo dobre (0)0 %
                Dobre (0)0 %
                Średnie (0)0 %
                Słabe (0)0 %
                Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
                Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies

                  Nasz sondaż

                Jaka instytucja powinna dbać o utrzymanie dróg wodnych?