W dniu wczorajszym ekipa "morsów” z klubu Dębowa rozpoczęła kolejny, ósmy etap spływu Odrą pod hasłami "Przywrócić żeglugę na Odrze", "Walory turystyczno-krajoznawcze Odry", "Odra rzeką integracji". Etap ten rozpoczął się na km 282,65 rzeki Odry, czyli na styku Odry skanalizowanej i Odry swobodnie płynącej. Etap rozpoczęto o godz. 10.30 na końcówce sztucznej fali, której konieczność wymusiło zagwarantowanie odpowiedniej głębokości dla statku szkolnego jako bazy ekipy nurków.
Nasuwa się smutna refleksja: wśród licznego grona firm wspierających ideę zwracania uwagi na problemy Odry wszelkimi możliwymi sposobami - brak jest największego armatora i użytkownika rzeki... 
W dniu wczorajszym ekipa "morsów” z klubu Dębowa rozpoczęła kolejny, ósmy etap spływu Odrą pod hasłami "Przywrócić żeglugę na Odrze", "Walory turystyczno-krajoznawcze Odry", "Odra rzeką integracji". Etap ten rozpoczął się na km 282,65 rzeki Odry, czyli na styku Odry skanalizowanej i Odry swobodnie płynącej.
Etap ten poprzedziło spotkanie robocze całej ekipy w świetlicy statku szkolnego Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej w Koźlu - "Major Sucharski”. Gościem spotkania był gospodarz tego odcinka Odry kierownik Nadzoru Wodnego Brzeg Dolny pan Paweł Łazik. Pragnę nadmienić, że również moją skromną osobę wraz z małżonką spotkało miłe przyjęcie. Powszechnie znany ze swych zdolności krasomówczych pan Paweł przedstawił w iście popisowym stylu odrzańskie dylematy oraz charakter rzeki na jego odcinku działania. Gdyby nie groźba poważnego zachwiania harmonogramu etapu jego opowieść nie miałaby końca.
Tak jak wspomniałem, ósmy etap rozpoczęto o godz. 10.30 na końcówce sztucznej fali, której konieczność wymusiło zagwarantowanie odpowiedniej głębokości dla statku szkolnego jako bazy ekipy nurków. Pierwszym "morsem", który wszedł do wody był pan Janusz Tyka. Etap został zakończono na km. 335, czyli w tym dniu pokonano ponad 52 kilometry. Kuriozalnym wydarzeniem tego etapu była prędkość jaką osiągał nurek na odcinku od km 282,65 do Malczyc, a przekraczała ona miejscami – uwaga – 9 km/godz.
Na zakończenie nasuwa się smutna refleksja: wśród licznego grona firm wspierających ideę zwracania uwagi na problemy Odry wszelkimi możliwymi sposobami brak jest największego armatora i użytkownika rzeki...
Signum temporis. Viadrusie, wstydu oszczędź.
Tekst i zdjęcia: Janusz Fąfara