O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

praca matrosa na kontenerowcu

Ostatnia aktualizacja 7 lat temu
M
mario48Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 13 lat temu
witam, chciałem się dowiedzieć jak wygląda dzień pracy u holendra na kontenerowcu. Jaki jest zakres obowiązków? dzieki i pozdrawiam.
mefiumefiuUżytkownik Użytkownik
Dodano 13 lat temu
mycie pokładu w dzień, a po nocach wyładunki i załadunki ;)
Spaß muss sein Wink
M
mario48Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 13 lat temu
da się pospać czy nie koniecznie? mam obawy że się nie da bo to duży kopel 190m
mefiumefiuUżytkownik Użytkownik
Dodano 13 lat temu
powiem szczerze nie pchaj sie na kontenerowce, bo to najgorsze co może być jeżdżą oni non stop , marynarze pokład cały czas myją a po nocach wyładunki i załadunki, nigdy nie pływałem na takim statku ale jak sie patrze jak oni pracują to rzygać się chce ;)
Spaß muss sein Wink
G
gosc34Użytkownik Użytkownik
Dodano 13 lat temu
będziesz zasuwał jak persching na wysokości lamperii tak jest na prawie kazdym statku w holandii
Los jest przeznaczeniem zycie to tylko ułuda.
MisiordonMisiordonPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 13 lat temu
A ja powiem koledze tak. Statek statkowi nierówny i Holender Holendrowi nierówny. Idź, przekonaj się. Za kontrakt zapłacą a jak się nie spodoba to pracę można zmienić. Kolega na kontenerowcu pływa i jest zadowolony. I wcale "cały czas" pokładu nie myją jak to mefiu sugeruje bo i od czego ten pokład miałby się ubrudzić? To, że kontenerowce kursują jak tramwaj to już inna para kaloszy. Pozdrawiam
G
gosc34Użytkownik Użytkownik
Dodano 13 lat temu
Obywatel ma prawo być zadowolonym obywatel jest szczęśliwy jak za 16 godzin dziennie ma 1300 euro ,sam byłem widzialem i nie mówie ze nie wróce nigdy.
Los jest przeznaczeniem zycie to tylko ułuda.
S
SeehundUżytkownik Użytkownik
Dodano 13 lat temu
@MARIO 48. Nie ma czyściejszej pracy, niż na kontenerowcach. To prawda, że ciągle są w drodze, ale na tym polega zarabianie pieniędzy. Praca marynarza jak na każdym innym statku. Najważniejsi są jednak ludzie. To oni tworzą atmosferę. Dbaj o język, abyś nie został niemą siłą roboczą.
@gosc34. Napisz co robiłeś przez 16 godzin dziennie i wtedy przyłożymy do tego 1300 euro.
Pozdrawiam wszystkich z Renu.
G
gosc34Użytkownik Użytkownik
Dodano 13 lat temu
oprócz sterowania wszystko to samo co Ty.
Los jest przeznaczeniem zycie to tylko ułuda.
D
damjamjamPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 13 lat temu
To,że duży to nawet i lepiej.Zależy jaka relacja.Jak Rotterdam - Basel to nieźle bo zawsze to kilka dni w drodze. Nie ma się czego bać no chyba,że zakładania tych stabilizujących kluczy po trzeciej warstwie.Ja byłem na małym kapciu kursującym po ARA i rzeczywiście katastrofa w samym Rotterdamie terminali od groma tu zwalisz trzy tam weźmiesz dwa oddasz pięć i takie zabawy po 20 godz.dziennie.Może duże mają mniej terminali do obskoczenia?I zawsze jest was kilku do ogarnięcia tej krowy. I jak pisze Seehund-co ma sie tam ubrudzić-no chyba,że przy złomie stoisz albo "dobrego" Holendra masz co to lubi błyszczące chromy. Pozdrawiam
domel-d4domel-d4Początkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 13 lat temu
Jezu Panowie nie straszcie chłopaka. Po pierwsze kiilku z Was ma jakieś mylne wyobrażenie o kontenerach. Po drugie praca na kontenerowcu a do tego koppelverbandzie ma swoje plusy i minusy tak samo jak na masowcach i tankowcach czy pasażerach. Bujałem się trochę ze wszystkimi rodzajami ładunków na róznych trasach to coś na ten temat wiem. Jeżeli chodzi o ładunek i rozładunek kontenerów w portach morskich to rzeczywiście bywa różnie, czasami nocki są nieprzespane ale to zależy od układu na burcie (ilość marynarzy na pokładzie, planowanie terminali przez firmę spedycyjną itd.) Jeden człowiek napewno będzie miał problem z ogarnięciem cumowania, ładunków, obracania się zestawem( bo dźwig nie sięga), rozłączania i łączenia go. Dlatego zazwyczaj jest dwóch marynarzy a wtedy idzie się podzielić pracą w nocy. Jeżeli chodzi o mycie to raczej żaden Holender nie każe myć łajby słoną, morską wodą z Maasvlaakte. Co innego w czasie przelotów lub w portach na Renie czy kanałach. Ale pokłady szorujemy wszyscy i częsciej syf muszą ogarniać chłopacy na masowcach. Ważne jest podejście kapitana do załogi ale normalny nie pozwoli sobie by mu zajechana załoga biegała po pokładzie bo wtedy o wypadek nietrudno. Chociaż przekonałem się też już o tym, że inaczej traktuje się czasami chłopaków pracujących przez biura a inaczej własnych marynarzy na stałych kontraktach u właścicieli (ze względu na większą rotację). Reasumując wszystko zależy na jakich ludzi się trafi, jak długie są rejsy, ilość terminali do obskoczenia w morskich portach poza tym robota na pokładzie nie różni się zbytnio od innych typów statków. A nocne ładunki i załadunki wpisane są w naszą pracę tak samo jak nocne pływanie po Menie czy Moseli z ich śluzami. Pozdrowienia z Dunaju,który nocą daje odpocząć ;-)
Pozdrawiam. Daniel Kotur. mts Pamir ...but why is the rum gone?? Smile
HeksenketelHeksenketelPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 13 lat temu
domel, tak troszkę off-topic - a na jakim czółnie pływasz po Dunaju...? Pewnikiem się mijaliśmy, ja ostatnio jestem na Viking Rinda, i chyba zostanę tu troszkę dłużej ;)
domel-d4domel-d4Początkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 13 lat temu
@Heksenketel ja od kilku ładnych lat zawsze na tym samym - ms Saron ;-) Teraz stoimy w powyżej śluzy Kachlet przy Bayernhafen Passau :-) Szefowie wzięli rejs na Dunaj bo kiszka była na Renie i sezon wakacyjny się zaczął a chcieli się na wakacje wybrać a tu pływamy z pilotem ;-) I tak tydzień temu w niedzielę wchodziłem na burtę w Dunaujvaros na Węgrzech i tak próbujemy wrócić na Ren ale ostatnio woda opadła i czekamy aż ktoś nam trochę ładunku odbierze, żeby się dostać do Regensburga a potem znowu doładować ten sam rzepak i dalej do Mannheim i podobno nas już długo nikt na Dunaju nie zobaczy hehe Dzisiaj zaczął się już szósty tydzień rejsu odkąd wzięliśmy w Rotterdamie ładunek do Enns i tak się tu bujamy powoli i korzystamy z ładnej pogody ;-) (czytaj narzekamy na upały mocząc się w cale niezbyt modrym Dunaju )
Pozdrawiam. Daniel Kotur. mts Pamir ...but why is the rum gone?? Smile
S
SeehundUżytkownik Użytkownik
Dodano 13 lat temu
@Heksenketel. Niebawem będziesz musiał określić się, gdzie będziesz chciał pływać: w Rosji, Anglii, czy na Missisipi.
HeksenketelHeksenketelPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 13 lat temu
@Seehund - a czemu...? Póki co, Viking ma całkiem sporą flotę w Europie, no jest kilka statków w Rosji, Chinach i na Nilu, ale raczej wątpię, żeby kogoś stąd tam wysyłali :) Mają na miejscu całkiem sporo ludzi do załogi, hotelowej i nautycznej, i przypuszczam, że w dodatku są to ludzie, co by nie mówić, tańsi ;) W Europie te statki obstawiają oczywiście Ren, Men, Dunaj, Mozelę, Dordogne, Garonne, Gironde, Rhone, Saone, Seine, Elbę i Douro. O ile wiem, raczej załóg stąd, czyli Renu, Menu i Dunaju nie będą przesadzać nigdzie, bo i inne zupełnie statki, i za dalekie dojazdy. Taką mam koncepcję :P
Edytowany przez Heksenketel dnia 07.08.2013, 13 lat temu
S
SeehundUżytkownik Użytkownik
Dodano 13 lat temu
@Heksenketel. Z tego co wiem, to Viking , budując wątpliwej urody hotelowce jak Rinda, a ma zaplanowanych jeszcze piętnaście, zamierza opuścić Starą Europę i przenieść się na wody , o których powyżej wspomniałem. To tyle o 22.10 z 520 km Renu. Jutro podrzucę więcej szczegółów. Pozdrawiam.
S
SeehundUżytkownik Użytkownik
Dodano 13 lat temu
Wiem, wiem, że to nie na temat, ale skoro wczoraj zacząłem to dziś dokończę, licząc na to, że starym majtkom pokładowym, wybacza się trochę więcej.
Sprawdziłem kilka źródeł i wszystkie donoszą, że Viking River Cruisess, z końcem 2013 roku , kończy swoją działalność w Niemczech, zamyka swoje biuro w Koloni i przenosi się na rynki anglojęzyczne tj. głównie USA i Wielka Brytania, gdzie potencjalni klienci są gotowi godziwie zapłacić za luksus jaki oferuje Viking.
W tym roku Viking zwodował 10 nowych, Longships-Klasse, statków, a na przyszły zaplanował kolejnych 12 ( a nie 15 jak napisałem wczoraj). Dodatkowo na lata 2015-16, planuje budowę dwóch statków pełnomorskich.
@Heksenketel. Twój pracodawca kładzie mocny akcent na Missisipi, ...gdyby coś, to mogę być tą przygodą zainteresowany( oczywiście po konsultacji z moją żoną). .....przemyślałem, konsultację odpuszczam, zostaję na Renie.
Kończę zanim Stary urwie mi głowę. Ewentualna reszta na PW.
Pozdrawiam Całą Załogę.
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies