Witam poszukuję pracy w żegludze śródlądowej, wcześniej pływałem na pełnomorskiej i tam jest o wiele więcej agencji (tak mi się wydaję) czy może mi ktoś podpowiedzieć jak bym mógł się gdziekolwiek załapać. Pilnie poszukuję pracy. Pozdrawiam i dziękuję za każdy post.
No to na początek witaj :)
Co do pracy z agencji, to jak już pewnie przejrzałeś forum wiesz że cię na początek wycyckają. I teraz potraktujesz to A. jako frycowe które musisz zapłacić B. jako rzecz nie do przeskoczenia i poszukasz sobie roboty na własną rękę.
Witaj! Też niedawno szukałem pracy i myślałem że praca przez agencje to najgorsze zło.W moim przypadku już kiedyś pływałem w Polsce na pchaczach,praca jak praca, na Renie czy na Odrze niczym się nie różni. Znajomy który już pływa trochę mnie zprostował( i za co mu chwała). Z ogłoszenia znajdziesz pracę lepszą lub gorszą na początek, tylko pytanie czy dasz sobie radę?Pracodawcy szukają ludzi z doświadczeniem a nie do nauki.Będziesz miał szczęście to cię nauczy wszystkiego, będziesz miał pecha to cię wysadzi na ląd.
Popłyniesz przez agencję to pracodawcy zdają sobie sprawę z tego że nic nie umiesz ale jesteś zdolny i szybko się nauczysz.Pokaże ,wytłumaczy, trzy razy powtórzy, nauczy cię łapać w śluzie, a ty bezstresowo poznasz specyfike zawodu.Co do pieniędzy to zarobek wiele się nie różni.Później przynajmniej będziesz wiedział co z czym się je i za ile.Wybór pozostawiam Tobie bo to Twoja kariera zawodowa.
Popłyniesz przez agencję to pracodawcy zdają sobie sprawę z tego że nic nie umiesz ale jesteś zdolny i szybko się nauczysz.Pokaże ,wytłumaczy, trzy razy powtórzy, nauczy cię łapać w śluzie, a ty bezstresowo poznasz specyfike zawodu.
maciej77 no muszę przyznać że miałeś szczęście że trafiłeś na takiego kapitana w agencji.
Mój pierwszy raz :) przez agencję wyglądał tak że byłem na statku pasażerskim i w drodze do Konstanzy agencja zmieniła właściciela, byliśmy wtedy w miejscowości Veliko Gradiaste (czy jakoś tak) i dostaliśmy wybór, albo schodzimy na ląd, a tam było bardzo dużo niczego, albo podpisujemy kontrakt z kapitanem. W kontrakcie mieliśmy zapewnione 26 dni urlopu w roku (w zimie), kontrakt jakbyśmy w biurze pracowali. Na szczęście był miesięczny okres próbny, więc wszyscy podpisali i w drodze powrotnej w Passau zeszliśmy w cywilizacji na ląd.
Piszę tylko z mojego doświadczenia że kapitanowie szukający ludzi przez agencję mają już "renomę" wśród załogantów i nic im nie przyjdzie z ogłoszeń w prasie czy na stronach www.
Całe szczęście że jak widać w twoim wypadku, są odstępstwa od tej reguły.
ja też acząłem przez agencję oceanwide teraz sweds-odv czy jakoś tak , wcześniej 12 lat na morzu ,tak jak pisze freelancer przez agencję często Ci kapitanowie nie szanują ludzi ja np: trafiłem na bunkierke i byłem tam podobno 42 marynarzem w ciągu 2 lat , bo kapitan idiota ciągle się czepial wszystkiego i musiał w ciągu dnia kogoś opierdo..... , a póżniej przepraszał , że więcej nie będzie itd. Byłem tam tylko 2 razy bo znalazłem robotę prywatnie , został bym u niego gdyby mnie wziął prywatnie , ale jak się go o to spytałem to mi odpowiedział ,że z agenci mu szybko kogoś przyślą jak np: odejdę czy zachoruję . Zrobisz jak zechcesz gunden ,ale przez agencję są plusy i minusy , minos to to ,że będziesz ubezpieczony w polskim ZUS i nie dostaniesz np: zasiłków na dzieci z Holandii , no i pensja niższa . Zadzwoń Amatha 0031162682289 to tel stacj do pana Haze , on prowadzi agencję i też zatrudnia w 2007 roku jak do niego dzwoniłem chciał mnie na tankowca za 1310 Euro , nie wiem jak jest teraz , www.amatha.nl lub zadzwoń do Martina Marin też agencja T.+31 (0)10 483 4046 http://www.martin... , resztę poszukaj z ogłoszeń co napisał freelancer . Odezwij sie jak Ci poszło . Powodzenia
Wielkie dzięki koledzy za informację i wsparcie zaraz siadam do tel i dzwonię. Wspomniałeś maciej77 żeby szukać lepiej prywatnie a nie przez agencje tylko problem u mnie polega na tym że ja dopiero chciałbym zacząć na śródlądówce i prywatnie to za bardzo nikogo nie znam. Inaczej to wyglądało do tej pory jak pływałem na pełnomorskich statkach ale trochę zmieniła mi się sytuacja w domu i muszę szukać czegoś na krócej, to już nie chodzi o pieniądze bo są one podobne ale o to aby się gdziekolwiek zahaczyć. Pozdrawiam
Witam ponownie, mam prośbę możecie podrzucić trochę więcej informacji o jakichkolwiek agencjach. Coś do tej pory nie mam szczęścia aby cokolwiek załapać. Z góry wielki dzięki bo już piąty miesiąc siedzę na lądzie a lada dzień będę ojcem wiec sami rozumiecie moją sytuację. Najgorsze jest to że człowiek ma duże chęci do pracy ale ciężko ją dla mnie jak na razie znaleść. Pozdrawiam.
Kolego jak już wyżej pisał Matros zadzwoń do Amathy, to chyba na dzień dzisiejszy jedna z najuczciwszych agencji, możesz próbować na stałe lub na dniówki, ja ze swojej strony skoro uparłeś się już na pracę przez agencję, mogę polecić Exho http://www.exho.n... ale zawsze lepiej szukać samemu. Niestety trafiłeś na kiepski okres, bo nie dość, że zima, a w zimę pracy nikt nie zmienia, to do tego przepisy się pozmieniały i firmy zatrudniające przez Lux nie mogą zatrudniać, więc wszyscy się wstrzymali.
Więc jak Cię ciśnie to te dwie powyżej.
Powoli też przestaje być prawdą, że tylko kiepscy szefowie biorą człowieka z agencji, czasy się zmieniają poza tym wybór personelu coraz gorszy. Ostatnio z gościem rozmawiałem całkiem spoko, ale jak mu kolega z paluszkiem pół roku na zwolnieniu siedział robiąc wszystkie możliwe zabiegi rehabilitacyjne, przyszedł na moment do pracy i znowu na chorobowe, to nie dziwię się, że woli potem kogoś przez agencję wziąć, bo przynajmniej problemów nie ma.
Szukając pracy w zeszłym roku trafiłem na agencje Exho o której pisze heliozz. W związku z tym kilka informacji z tzw. pierwszej ręki. Firma nie tylko pośredniczy w zatrudnieniu ale ma też kilka swoich tankowców, to zresztą znajdziecie na ich stronie. Pierwszy minus przy zatrudnieniu przez Exho to konieczność osobistego kontaktu. Ja prowadziłem pierwotnie korespondencje mailową ale żeby otrzymać propozycje pracy musiałem do nich pojechać. Na miejscu porozmawiałem sobie przez ok. 2 godziny z bardzo sympatycznym Panem Arie-Pieter Groeneveld. Przedstawił mi wówczas konkretną ofertę i dał czas do namysłu. Nie przyjąłem tej oferty z dwóch powodów:
- dostałem lepszą (tak mi się wówczas wydawało) ofertę od nimieckiego pracodawcy.
- Exho wymaga aby pracownicy rozmawiali po holendersku, finansują i organizują kursy ale ja uznałem że może być to dla mnie bariera nie do przeskoczenia.
Podsumowując, firma sprawia wrażenie solidnej a pracownicy są bardzo sympatyczni. Jeżeli nie przeraża Cię nauka holenderskiego to myślę że warto spróbować.
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum. możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum. nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji. nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum. nie możesz dodawać załączniki w tym forum. nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies