O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Mówimy po polsku na niemieckiej barce - problem

Ostatnia aktualizacja 14 lat temu
TeosTeosAdministrator Administrator
Dodano 14 lat temu
Witajcie,
zastanawiam się czy to ja mam pecha czy to jest norma ?
O co chodzi ?
Pływam obecnie na mojej trzeciej niemieckiej barce i o ile na pierwszej gdzie pływałem dość długo, problemu w ogóle nie było to na ostatnich dwóch szefowie strasznie się denerwują gdy polska załoga rozmawia między sobą po polsku. Oficjalne stanowisko jest takie że mamy mówić po niemiecku bo w ten sposób uczymy się tego języka. Nieoficjalnie wiadomo że chodzi o brak zrozumienia o czym załoga rozmawia między sobą. Oczywiście wiem że zgodnie z europejskim prawem jest to mobing itd. i mam prawo do posługiwania się w rozmowie z kolegą do używania języka ojczystego ale jeżeli się postawię to pewnie będę szukał nowej roboty. Tak przy okazji jeżeli ktoś coś wie o pracy dla sternika to jestem chętny ;-) Jestem ciekaw czy wy się również spotykacie z takim, językowym problemem ?
Krzysztof WegnerKrzysztof WegnerPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 14 lat temu
Niech się uczą języka Polskiego to będą wiedzieli o czym rozmawiamy...
Krzysztof Wegner H.M. NOTEĆ
ApisApisSuper administrator Super administrator
Dodano 14 lat temu
Ciekaw jestem, czy dotyczy to tylko Polaków... Czy Czesi, Słowacy, Filipińczycy, Węgrzy, Bułgarzy i inne nacje pływające "u Niemca" też mają zakaz używania ojczystej mowy... Może problem w tym, że nas jest więcej i częściej zdarza się na pokładzie dwóch Polaków niż dwóch Filipińczyków.
Andrzej 'Apis' Podgórski
---
Jeśli wydaje ci się, że wiesz wszystko - masz rację: wydaje ci się...
M
matrosUżytkownik Użytkownik
Dodano 14 lat temu
ja jestem u holendra na bunkierce od marca jest nas 2 Polaków i na szczęście nie każą nam mówić po nl lub ang między sobą . Pozdr wszystkich
matros-str Krzysiek Skwara +48790488121 bunkerbarge ANTVERPIA
pingwinpingwinPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 14 lat temu
A nasz Holender zabronil mowienia po niemiecku. W mesie angielski a miedzy soba po naszemu . Jedynie owczarek Bobi szczeka po swojemu ale na haslo micha reaguje
Avalon Passion
domel-d4domel-d4Początkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 14 lat temu
Czasami w żartach zdarza mi się usłyszeć, że na pokładzie mam rozmawiać w języku, który wszyscy będą mogli zrozumieć. Miałem tak w Belgii i miałem w Holandii. A rozróżniam to wg. wagi sytuacji na burcie. Bo jeżeli stoję z kolegą i rozmawiam o naszych sprawach rodzinnych, co tam u kogo w domu słychać to nie będę się wydurniał i mówił po niemiecku bo może szef usłyszeć. Schodząc na ląd po zmianie gdy trzeba szybko wymienić się jakimiś spostrzeżeniami na tematy ogólnie burtowe (drobne sprawy w maszynowniach, coś do dokończenia jeżeli chodzi o malowanie) robimy to też zawsze po polsku. Tak jest nam najłatwiej i jeden drugiego zrozumie do końca. Ale gdy rozmawiamy towarzysko ze swoimi szefami, nikt się nie spieszy i chcemy wszyscy brać udział w rozmowie to rozmawiamy po niemiecku bo tak jest grzeczniej ;-) nawet ja posługując się na co dzień niderlandzkim w towarzystwie zmiennika przestawiam się na niemiecki choć za tym językiem nie przepadam. Z drugiej strony tak na poważnie to nie miałem nigdy problemu, że nakazano mi mówić w tym czy innym języku. Może dlatego, że dogaduję się w pięciu... i to raczej przede mną szefowie "starają" się nie raz coś ukryć.. A najzabawniejszy był jeden z moich kapitanów w Belgii. Rodowity Belg a całe życie pływał po Renie i często z Polakami i Czechami, na burcie mówiliśmy wszyscy po niderlandzku a raczej flamandzku tylko on się jakoś uparł i ja do niego mówiłem w jego języku a on do mnie zawsze po niemiecku ;-D a jak go pytałem dlaczego to on nie wiedział skąd się to bierze, dodam, że z drugim kapitanem rozmawiali już po ichniemu :-) a jak jeden z kapitanów się kiedyś trochę czepiał, że ja z Czechem rozmawiamy po polsku w jego towarzystwie to my mu kazaliśmy z jego synem rozmawiać po niemiecku w naszym towarzystwie ;-)
Pozdrawiam. Daniel Kotur. mts Pamir ...but why is the rum gone?? Smile
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies