Witam serdecznie wszystkich kolegów
Podpowiedzcie czym mogę uszczelnic kadłób mojej łodzi.
Jest to poszycie zakładkowe z dębowych desek w ubiegłym roku cały sezon borykałem się z przeciekami były takie że cały czas była
włączona pompa zęzowa z pływakiem lecz gdy akumulator padł w 48 godzin woda podniosła się o 30 cm. Po 3 tygodniach gdy deski napęczniały przecieki zmniejszyły się lecz nadal woda nachodziła co powodowało niesamowitą wilgoć w kabinie zaczeły pleśnieć materace itp. Czy sikaflex jest dobrym rozwiązaniem i który z nich jest najleprzy do takich prac a może jest jakiś inny sprswdzony środek.
Pozdrawiam i czekam na poradę Witek:)
Edytowany przez witek dnia 15.02.2010, 16 lat temu
Witku.Bardzo dużo praktycznych informacji na ten temat znajdziesz na stronie: http://www.sychut...wacja.html Ja miałem problem z uszczelnieniem po wycięciu skrzyni mieczowej w moim Maku 808 który przerobiłem na jacht motorowy.Najskuteczniej zadziałało wstawienie w otwór brusa drewnianego z twardego drewna i uszczelnienie go budowlaną pianką montażową./Taką jak do wstawiania okien drewnianych/Jak na razie po dwóch sezonach pełna szczelność.
Pozdrawiam
Nareszcie coś z mojej branży !
Sikaflex owszem dobra rzecz lecz jeśli jest to świeże drewno . Sikafleksy nie lubią tłustego podłoża jak i inne "sztuczne " uszczelniacze.
Wszystko zależy jak była łódka konserwowana przedtem .
Piszesz ,że na zakładkę więc prawidłowo powinien być sznur bawełniany pomiędzy deskami i w miarę napływu wody po pierwszym wodowaniu on puchnie i uszczelnia ale teraz to nie wiadomo czy on jest tam w ogóle .Sposób na uszczelnianie to tzw dyhtowanie czyli nabijanie w szpary sznura konopnego lub bawełnianego {naturalne }
Po takim nabiciu można po do ciągać nity lub śruby którymi są połączone poszczególne deski .
Trudno jest dać diagnozę nie widząc sposobu łączenia tego poszycia .
Jeżeli podasz więcej informacji to może da się coś poradzić
Pozdrowienia
Dzięki Bosmanie za ten link bardzo ciekawe to co tam piszą moja łajba ma identyczny kadłób.Może i ja doprowadzę swoją do takiego stanu.
SZkutnik57 napisałeś że sikaflex do świeżego drewna no to pozamiatane bo moja łajba ma 56 lat była budowana w Norwegi to chyba była uszczelniana tradycyjnymi metodami czy ten sznur jeszcze tam jest? Postaram się przesłać kilka zdjęć z tymi detalami z którymi mam kłopot.
Pozdrawiam Witek
Panie Witku! Ja osobiście tego nie robiłem, ale obserwowałem przed półwieczem jak dychtowali swoje baty żwirnicy, wbijając dychtajzami pomiędzy klepki mocowane na zakładkę targan smołowany lniany lub konopny. Luźne bratnale zszywające poszycie dobijali dwoma młotkami - jeden jako kowadełko a drugi do pobijania. Praktykowałem natomiast na drewnianych łodziach pychowych, które jeśli były starannie udychtowane, zachowywały szczelność. Poznawało się to po tym, że kiedy stała ona na słońcu, to dno było zupełnie suche, nie przepuszczając nawet kropli wody. Wiemy natomiast z przekazów pisanych i wykopalisk archeologicznych, że w XVI-XVIII w. wybitni praktycy tej "sztuki czarnoksięskiej" dychtowali z zewnątrz targanem, a od wewnątrz "żują" - czyli sierścią zwierzęcą zmieszaną z dziegciem. I trzymało. Ślady żui znalazłem w szczelinach wraku szkuty z Czerska, o czym pisałem na naszych łamach. Panu wystarczyłby dobry targan. Starannie udychtowany jest sprawdzony i niezawodny. Jeśli klepki pana łodzi są zszywane na nity, to w celu ich podociągania powinien je Pan posklepywać na dwa młotki.
Powodzenia! ARes.
Edytowany przez Adam Reszka dnia 16.02.2010, 16 lat temu
Witam i pozdrawiam -Panie Adamie jestem pełen podziwu dla Pana wiedzy-Nasuwa mi się takie pytanie czy sznur bawełniany .lniany można zastąpić konopiami lnianymi ,takimi jak używają hydraulicy do uszczelnień rur?
Czołem, Panie Witku!
Właśnie o taki targan lniany chodzi, który hydraulicy nazywają pakułami. Z tym, że targan jako szczeliwo do szpar w drewnianych łodziach powinien być zanurzony w gorącej smole i powieszony do obcieknięcia. Taki nasmolony lepiej wchodzi, dobrze uszczelnia i nie gnije. Dychtajzę może Pan sobie zrobić z twardego drewna akacjowego lub dębowego, bo stalowa może kaleczyć klepki. Dobrze ją pobijać drewnianym młotkiem - "babką". Proces dychtowania czyli "szparunku" opisałem w reportażu fotograficznym o budowie galara w Basonii.
Ponieważ nie znam sposobu zszywania klepek Pańskiej łodzi, domyślając się nitowania na podstawie informacji o jej norweskim pochodzeniu z solidnym, dębowym kadłubem, proponowałem "doklepywanie" nitów celem podociągania do siebie klepek i dodatkowego ściśnięcia szczeliwa.
Jakby coś jeszcze. proszę o pytania. ARes.
Witam ponownie -Panie Adamie tak z wielką nieśmiałością zapytam czy przypadkiem nie moczyło się w "dziegciu"pochodnej smoły chyba drzewnej?Tak już z podwórka zawodowego to smoła po wystygnięciu twardnieje.Pozdrawiam -Marek
Witam serdecznie Panie Adamie
Mam jeszcze jedno pytanie czy dychtować należy od wewnętrznej czy zewnętrznej strony ? W mojej łodzi deski poszycia są nitowane miedzianymi nitami.
Zastanawiam się czym mogę usunąć zaczernienia na dębowych deskach poszycia szlifowanie nie pomaga bo zaczernienia są głębokie.
Pozdrawiam Witold Brodziński
Starzeję się Panowie, bo pomyliłem Pana Marka z Panem Witkiem. Tak, to prawda. Targan był moczony w gorącej smole drzewnej. W Bieszczadach jeszcze kilka lat temu taką smołę pędzili. I nawet dziegieć z brzozowej kory. Ale gdzie ją można nabyć dziś, tego nie wiem. Kadłuby "na zakładkę" dychtowano od zewnątrz. Jeśli wewnątrz były szpary, też je dychtowano. Płaskodenne dna batów dychtowane były obustronnie. W łódkach pychowych podobnie. Pana łódka norweskiej roboty wydaje mi się bardzo solidnie zbudowana, skoro klepki pozszywano miedzianymi nitami, które powinny pozwolić na ich posklepywanie celem podociągania klepek. Może wypowie się na ten temat czynny profesjonalista Pan Janusz Kowal?
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum. możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum. nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji. nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum. nie możesz dodawać załączniki w tym forum. nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies