Taki ciekawy temat i tyko dwie odpowiedzi...
Gdzie się podziali wszyscy łodziarze ???
@Pawko - Zacznijmy od tego że tak naprawdę to nie masz wyboru. Jak wygląda żegluga śródlądowa w Polsce miałeś okazję zobaczyć. Niestety ma wiele minusów, wymienię kilka:
a - bardzo mały rynek pracy
b - w większości przestarzały i niedoinwestowany sprzęt
c - sezonowość (długa zima bez pracy)
d - kombinacje pracodawców odnośnie warunków zatrudnienia (ubezpieczenie itd..)
Jesteś młody, jeżeli więc chcesz związać z łodziarką swoje życie musisz spróbować jak to wygląda na zachodzie. Jeżeli Ci się spodoba to zostaniesz, jeżeli nie - zawsze możesz wrócić, minęły na szczęście czasy biletów w jedną stronę.
To tyle tytułem wstępu.
Co prawda u Holendra nie pływałem ale mogę Ci napisać jak to wygląda u Niemca.
Zwykle wymaga się aby załoga była na decku ok. godz 8-ej. Do tej pory masz czas żeby wstać, umyć się i zjeść śniadanie. Jeżeli statek na noc się zatrzymuje to o 6-tej trzeba puścić cumy lub podnieść kotwicę.
Praca na pokładzie trwa od 8-ej do 16-tej lub 17-tej. W tym są dwie przerwy, jedna ok 11-tej na kawę, druga ok 14-tej na obiad. Przez pozostały czas między przerwami szlifuje się, maluje, myje i poleruje. A jak masz szczęście to pozwolą Ci trochę posterować. Jak masz pecha to w ogóle do steru nie usiądziesz ;-( Oczywiście ustalone godziny pracy nie dotyczą za i wyładunku oraz manewrów i śluz. Jeżeli jest potrzeba to wychodzisz na pokład i tyle.
Jak pisałem na wstępie spróbować musisz!
Napisz co słychać ? A może już sprawdzasz na własnej skórze jak wygląda dzień u Holendra ? ;-))