O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

WPW - Kacze Kanały - RDN

Ostatnia aktualizacja 16 lat temu
januszbnjanuszbnDoświadczony użytkownik Doświadczony użytkownik
Dodano 16 lat temu
W dniach 22.06 do 1.07.2010 roku, dzięki życzliwemu przyjęciu na pokład 'Moin Moin' kolegi czechtw, miałem okazję odbyć rejs Inowrocław-Mątwy - Nakło - Wieleń - Nakło - Jeź. Wolickie - Droga Folusza - przystań YC w Łącku. Obie burty zaopatrzone były, oczywiście, w stosowne transparenty propagujące RDN.

www.kanalgliwicki.net/apis/img01.jpg

Dzięki zwolnieniu z większości obowiązków przynależnych majtkowi mogłem oddać się dokumentowaniu trasy rejsu.
Zapewne z powodu zamknięcia dla żeglugi Warty w stronę Gopła zmierzało sporo jednostek.

www.kanalgliwicki.net/apis/img02.jpg

Spotkaliśmy również kolegów z pokładu naszego wirtualnego statku.

www.kanalgliwicki.net/apis/img03.jpg

Hasło widniejące na transparentach budziło zainteresowanie i przyjmowane było z aprobatą. Okazją do propagowania idei RDN były dwie imprezy związane z nocą świętojańską w Lubostroniu i Ujściu. Na Noc Świętojańską na polanie przed Ujściem zaprosiła nas załoga niezwykłej jednostki pływającej. Przy okazji zagadka: co zostało wykorzystane jako kadłub łodzi ?

www.kanalgliwicki.net/apis/img04.jpg

Impreza, na którą przybyli pasjonaci turystyki wodnej, zorganizowana była pod patronatem i z udziałem Senatora RP Piotra Głowskiego - członka Parlamentarnego Zespołu ds. Dróg Wodnych i Turystyki Wodnej oraz Starosty powiatu pilskiego. Podczas dłuższej rozmowy przedstawiliśmy ideę RDN, a także często poruszany na naszym portalu problem 'ekoterroryzmu' i niemal nieograniczonej dyktatury 'ekofili' z zaznaczeniem naszego pozytywnego stosunku do ekologii jako takiej. Z ust Senatora Głowskiego padło stwierdzenie, że problem ten jest dostrzegany, a poprawę w tym względzie przyniesie, będąca w końcowej fazie procedowania, ustawa dotycząca ułatwień przy podejmowaniu inwestycji związanych nie tylko z ochroną przeciwpowodziową, ale również związanych z żeglugą i turystyką wodną. Pan Senator zwrócił się za naszym pośrednictwem do zainteresowanych ww problematyką o cierpliwość. 'Przez przeszło 30 lat nic nie zostało zrobione i wiele się zmarnowało, trudno zatem dostrzec zmiany natychmiast.' W dalszej kolejności padły konkretne kwoty już przyznane na budowę infrastruktury związanej z turystyką wodną i poprawę stanu szlaków wodnych. W tym miejscu wyraziłem swoją obawę czy aby nie okaże się to błędnym ognikiem na bagnach, który za chwilę (jak opadną emocje związane z powodzią) zgaśnie. Moje obawy spotkały się ze zrozumieniem, ale i zapewnieniem, że tym razem realne efekty będą dostrzegalne sukcesywnie w ciągu najbliższych lat. Optymizmem napawają inicjatywy na szczeblu gmin, często inicjowane przez formalne i nieformalne stowarzyszenia ludzi dostrzegających możliwość rozwoju i promocji regionu poprzez tworzenie warunków dla turystyki wodnej.
Przykładem może być 'Przystań piracka' w pobliżu Wrzeszczyna. Młodzi ludzie z własnej inicjatywy i własną pracą urządzili miejsce gdzie można spotkać się, popływać, pograć w siatkówkę, a i przepływające łodzie mogą zatrzymać się.

www.kanalgliwicki.net/apis/img05.jpg

Ich inicjatywa spotkała się z zainteresowaniem władz lokalnych. Pozyskano już pieniądze na bardziej profesjonalne urządzenie tego miejsca. Moim zdaniem należy doceniać takie inicjatywy i choć daleko im do jakichkolwiek standardów, ważna jest chęć działania i działanie w miarę swoich możliwości. Spędziliśmy miło czas na rozmowie i zaimponowała nam determinacja tych młodych ludzi, zazwyczaj młodszych niż nasi synowie.
W Nakle spotkaliśmy jednostkę z dużym transparentem propagującym nasze hasło.

www.kanalgliwicki.net/apis/img06.jpg

Zarówno Górna Noteć, Kanał Górnonotecki, jeziora i Droga Folusza były dla mnie 'ziemią nieznaną'. Jestem pod ogromnym wrażeniem piękna tej części Polski. Nasuwa się myśl zadająca kłam hasłom głoszonym przez pseudoekologów, głoszących jakoby regulacja rzek degradowała środowisko. Wspaniała przyroda, orły nad głową, niepoliczalna ilość ptaków i zwierząt (łosie, dziki i lis przeprawiający się wpław przez Noteć) są zaprzeczeniem tego co wypisują 'obrońcy natury'.

www.kanalgliwicki.net/apis/img07.jpg

Warto podkreślić, że obszar naszej penetracji, mądrze uregulowany, był chyba jedynym, którego nie dotknęła powódź. Możliwość kierowania wielkością i przepływem wody pozwoliła uniknąć powodzi i jej tragicznych skutków. Polecam pseudoekologom zapoznanie się z tym co od XVIII wieku funkcjonuje bez zarzutu i negatywnych skutków dla natury.
Jako ktoś, kto pierwszy raz miał okazję zobaczyć i przepłynąć 'kacze kanały' i kilka jezior twierdzę, że nie jest tak źle jak często można przeczytać. Zapewne nie jest to wyprawa dla kogoś oczekującego pięciogwiazdkowego standardu, ale każdy kto oczekuje ciszy, kontaktu z naturą na wyciągnięcie ręki, powąchania zapachu traw i ziół, których żaden opis i zdjęcie nie odda, warto to przeżyć i poznać, a ewentualne niedogodności z czyszczeniem śruby czy pokonywanie płycizn (nie tak wielu) można potraktować jako swoistą atrakcję. Na koniec jeszcze jedna uwaga. Narzekamy na brak infrastruktury. Jedni jej nie tworzą bo twierdzą, że nie ma dla kogo, inni tam nie pływają bo właśnie jej brakuje. Kółko się zamyka. Może więc warto zaznaczyć tam swoją obecność i nie dawać pretekstu do nic nierobienia.
Ja tam z pewnością wrócę na swojej małej łódeczce, choćby po to, aby spróbować popłynąć drogą Folusza jeszcze dalej.

www.kanalgliwicki.net/apis/img08.jpg

a w drodze powrotnej wstąpić na chłodne piwo.

www.kanalgliwicki.net/apis/img09.jpg

----------------------
Obszerniejszy reportaż w przygotowaniu.
Pozdrawiamy
Janusz i Włodek
S
SeehundUżytkownik Użytkownik
Dodano 16 lat temu
@Panowie: Janusz i Włodek. Prawie kontent, cieszę się z zapowiedzi ciągu dalszego. Jak kania dżdżu, wypatruję informacji o przebiegu RDN. W czasie dzisiejszego rejsu zrobiłem wiele zdjęć na Renie, ale nie wiem czy mogą konkurować z waszymi. Moje zamki nie mają najmniejszych szans w konfrontacji z płynącym lisem. Zapowiadam jednak, że nie odpuszczam.
SP2BZWSP2BZWUżytkownik Użytkownik
Dodano 16 lat temu
trochę szybciej (11-13.06) gościliśmy "Marzenie Admirała" ze wspaniałą załogą podczas obchodów "Ster na Bydgoszcz" :)

P.S. czy ktoś wie gdzie pływa Adam "przylodz" ? jakoś się nie odzywa...
pozdr. Darek @ IKAR
januszbnjanuszbnDoświadczony użytkownik Doświadczony użytkownik
Dodano 16 lat temu
Po postoju w Gorzowie uwieńczonym notatką prasową na temat RDN popłynął Notecią i Kanałem Górnonoteckim na Gopło. Niestety, nie mogliśmy zaczekać na Adasia z uwagi na mój kończący się urlop. Wiem, że Adam i Włodek spotkali się na Gople, a teraz Adam wraca przez Wartę do Cigacic.

Janusz
ApisApisSuper administrator Super administrator
Dodano 16 lat temu
Adam przysłał mi SMS z pozdrowieniami dla Wirtualnej Załogi i z informacją, że domyka Wielką Pętlę Wielkopolską.
Andrzej 'Apis' Podgórski
---
Jeśli wydaje ci się, że wiesz wszystko - masz rację: wydaje ci się...
G
Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 16 lat temu
Witam.Wczoraj z przystani LOK w Kruszwicy{Przystań''Popiel"} wypłynęła"NASZAPASJA" głosząc ideę naszego rejsu.Z Gopła w dół płynął też "HARNAŚ".Ja stoję na Gople.W następnym tygodniu pójdę do Ślesina.
Polecam Wszystkim przystań "Popiel",jest tam atmosfera,pomoc i życzliwość.
Pozdrowienia-ugotowany Włodek!!!
M
Marian JanasPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 16 lat temu
Byłem na Gople w 2003 roku. Wodowałem się na zjeździe do promu na Warcie w Księżych Młynach poniżej zapory Jeziorska. Wtedy w całej Polsce był wyjątkowo niski stan rzek. W przystani "Popiel" zrobiłem w tył zwrot i wróciłem na Jezioro Pątnowskie gdzie przyjechał po mnie kolega zabierając wcześniej przyczepę podłodziową którą zostawiliśmy u pana obsługującego prom w Księżych Młynach. Pamiętam, że wtedy na tej przystani pomosty były około metra powżyej zacumowanego jachtu co było wynikiem wyjątkowo niskiego poziomu wody w Gople. Ciekaw jestem jak w tym roku jest z poziomem wody w Gople? Z tego co wiem to wpływ na obniżanie się poziomu wody w jeziorze ma depresja wywołana okolicznymi kopalniami odkrywkowymi węgla brunatnego. Czy deszczowa pogoda która spowodowała powodzie w dorzeczu Odry i Wisły poprawiła nieco poziom wody w tym roku w zlewni Noteci a tym samym na Gople?
Pozdrawiam Marian Janaś
Edytowany przez Marian Janas dnia 14.07.2010, 16 lat temu
G
Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 16 lat temu
Witam.Dopiero po zakończeniu wydobycia węgla będą wielkie problemy z wodą,teraz mamy wysoki stan wody.Pomimo tego na drodze do Gopła z Pakości była mała głębokość{0,8m},kopałem się do kanału jazu.Najważniejsze,że się przekopałem,dalej było bez problemów.Gorzej będzie z powrotem do Mątew.
Pozdrawiam Włodek!!!
przylodzprzylodzWeteran Weteran
Dodano 16 lat temu
Ja właśnie dziś zamknąłem WPW. Siedzę teraz w Kostrzynie n/Odra i czekam na jutro. Zaczynam powrót do domu. Wrażeń mam tyle, że wystarczyło by na napisanie książki, ale wysmażę z tego pewnie jakąś fotorelację.
zapraszam na mojego bloga:
http://wioslem.blogspot.com/
Edytowany przez przylodz dnia 14.07.2010, 16 lat temu
G
Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 16 lat temu
Witam.Popełniłem gafę.
Przecież z Adamem i Jego załogą płynęliśmy razem z J Mielno prawie na sam koniec Gopła.Były to bardzo przyjemne chwile.Szkoda tylko,że tak krótkie.
Uważam,że znajomość ta pozostanie i przyniesie wiele miłych spotkań w przyszłości.
Pozdrowienia Włodek!!!
przylodzprzylodzWeteran Weteran
Dodano 16 lat temu
Witam Wszystkich!
Właśnie przed chwilą znalazłem się w domu. Mam trochę prac związanych z jego otoczeniem ( ogród), potem muszę pogrupować "liczne stada zdjęć", które zrobiłem podczas rejsu, potem opatrzyć je komentarzem i przesłać na płytce do Apisa. Trochę to potrwa. Uff, ale jestem rozgorączkowany! Dziś to już pikuś, w środę, w Poznaniu było 37,5 st. C. Jakoś to przeżyliśmy, choć w Warcie, szczególnie w Poznaniu, nikt nie odważył by się wykąpać...
Odbyłem wiele miłych spotkań "w realu" z poznanymi wcześniej kolegami z naszego Wirtualnego Statku" Wszystkie te spotkania były bardzo miłe i myślę, że w przyszłości będą kontynuowane. Pozdrawiam Was wszystkich Drodzy Przyjaciele! Do zobaczenia na szlaku!
zapraszam na mojego bloga:
http://wioslem.blogspot.com/
Edytowany przez przylodz dnia 17.07.2010, 16 lat temu
SP2BZWSP2BZWUżytkownik Użytkownik
Dodano 16 lat temu
czekamy na relację, zawsze wspaniale się czytało... szkoda tylko że "Kucyk" nie dopłynął do Bydgoszczy bo oprócz wspaniałej załogi "Marzenie Admirała" i dwóch wspaniałych załóg pontonowych z Żagania (kitórzy kolejny raz dopłynęli do Bydgoszczy http://www.x4zaga... , jeszcze nie ma ostatniej relacji) byłoby miło poznać...
pozdr. Darek @ IKAR
przylodzprzylodzWeteran Weteran
Dodano 16 lat temu
Witaj Darku! Przepraszałem wcześniej, że nie będzie pierwszej, zasadniczej części RDN Kucykiem do Bydgoszczy. Niestety zawiniła powódź! I tak, żeby zrealizować drugą, nieoficjalną część mojego rejsu, musiałem obejść przepisy. Jestem szczęśliwy, że udało mi się zrealizować zamierzenia ( choć tylko w części). Bardzo żałuję, że nie dopłynąłem do Bydgoszczy, ale gdybym dopłynął, nie mógłbym zrealizować nawet tego, co mi się udało. Przepraszam zatem jeszcze raz i gorąco pozdrawiam.
Nie martwmy się Kolego! Jestem przekonany, że uda nam się zrealizować spotkanie w realu, jak z większością osób, z którymi się wcześniej umawiałem. Pozdrawiam jeszcze raz.
zapraszam na mojego bloga:
http://wioslem.blogspot.com/
SP2BZWSP2BZWUżytkownik Użytkownik
Dodano 16 lat temu
dzięki :) i do spotkania...
pozdr. Darek @ IKAR
tomiltomilUżytkownik Użytkownik
Dodano 16 lat temu
Witajcie Koledzy,
Miałem to szczęście, że udało mi się spotkac z uczstnikami RDN. Najpierw w Czarnkowie na przystani w byłej stoczni (obecny właściciel chce tam stworzyć przystań z "prawdziwego zdarzenia") spotkałem Włodka i Janusza na MOIN MOIN. Wstąpili na chwilę i gnali dalej. Później wpływając na J.Wolickie spotkałem Włodka na MARZENIU ADMIRAŁA ale tylko się mijaliśmy. Następnie na Gople znów sopotkałem Włodka na MOIN MOIN i Adama z rodziną na KUCYKU. Spędziliśmy miły wieczór i następnego dnia popłynęliśmy na południowy kraniec Gopła gdzie z Włodkiem stanęliśmy a Adam pognał dalej.
Pozdrawiam
Tomek
NASZAPASJA
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies