Ma Pan, Panie Marku te studia wykonalności z lat 94-95 ? Problem jest taki, że nieużywane ścieżki zarastają a karczowanie i robienie od nowa pewnych rzeczy jest droższe niż systematyczne dbanie o przepustowość. Proszę jeszcze zauważyć, że Rząd niestety zazwyczaj nie jest zainteresowany dobrostanem POLSKIEJ gospodarki i coraz mniej w Polsce naszego kapitału. Bzdurne decyzje (na różnym szczeblu) również nie należą do rzadkości, a odpowiedzialności za nie brak.
Andrzej
pozdrawiam z największej Łodzi w Polsce
Andrzej
Edytowany przez dziadek1077 dnia 02.06.2010, 16 lat temu
1. Te 4 lata 1957 - 1961 przypominają mi lata 1994 - 1998. Analogicznie wówczas pracowały na potrzeby Odry zespoły rządowe, sejmowe a i organizacje społeczne. Co ciekawe lepiej się przedstawia okres nam bliższy, ale skuteczność tego jest kompletnie zerowa. Dlaczego? SKoro są dokumenty. Śa studia wykonalności (co prawda z 1994, 1995 r. ale są). Jest Pełnomocnik, Jest Ustawa. No i co?
2. Tak. Przekształcenie stoczni w Głogowie w 1956 r. Było dziwnym zjawiskiem. Nieraz można spotkać się z analiza że to na potrzeby LGOM. Z tym, że tam znaleziono rude w 1957 a decyzje o wydobyciu podjęto w 1959. Natomiast podział Zagłębia pod względem środków produkcji nastąpił Uchwałą z 1962 r. Trochę to tak po PRL owskiemu było budowac nową stocznię a nie powrócić do profilu produkcji Głogowa. Zwłaszcza, że nic tam zbytnio nie ucierpiało przez te kilka lat. A i 300 km mniej do płynięcia miał potencjalny statek - bo przeca wiele szło na eksport.
3. Co do roli Odry w systemie gospodarki Niemieckiej. Tak wnioski sa słuszne. My to zdemonizowaliśmy. Niemcy - już w III Rzeszy odrzucili wszystkie projekty związane z jej użeglownieniem. Jedyny jaki zaczynał być rozpatrywany to budowa kanału lateralnego odchodzącego od Malczyc do Odra - Sprewa. Niestety - jak to wynika ze źródeł - wiele rzeczy na Odrze było lekko przestarzałych. Pnadto nie pamięta się faktu, że żegluga na Odrze to wówczas Śląsk - Berlin oraz Berlin - Szczecin. Odcinek między Odra - Sprewa i Odra - Hawela był zaniedbanym odcinkiem. My zaś nie inwestujac w niego chcieliśmy mieć drogę dwubiegunową - Śląsk - Szczecin.
4. Wnioski są nieco dramatyczne jeżeli chodzi o możliwości transportu wodnego na Odrze, jego efektywności i opłacalności. Marian Miłkowski za wzór dawał żeglugę na Mozie i Mozeli jako sprawy do przemyślenia dla Odry. (seria artykułów z lat 90)
5. Odpowiadając na ostatnie pytanie. Według mnie instytucje takie są, ale nie mają intersu. Po prostu - po co się narażać:)
Problem jest taki, że aktualnie nie ma na poziomie Rady Ministrów, zespołu, który przygotowałby strategiczne kierunki rozwoju w gospodarce. Trudno Pełnomocnika Rządu ds Programu Odra 2006 przypisać skuteczną rolę w tym obszarze.
Każdy mówi/wie o sieci autostrad, coś przebąkuje się o sieci dróg kolejowych, to o dróg wodnych nikt nie traktuje serio.
Wg mnie referat ma wartość historyczną i wyłącznie historyk lub ktoś przygotowany do tego pod kątem historycznym jest w stanie przełożyć postulaty np dot. tonażu, budowy stoczni (notabene jest tu jakaś sprzeczność bo z jednej strony przekształca się stocznię w Głogowie, a z drugiej postuluje budowę stoczni w Koźlu) - przetłumaczyć po prostu na dzisiejsze realia, które są zupełnie odmienne.
Prawda niestety jest brutalna i ten referat pokazuje to w pełni, bo cóż mówi inż. Kuszewski.
Ni mniej ni więcej (ja to tak przyjąłem), że Niemcy marginalizowali znaczenie Odry jako obszaru zacofanego w stosunku do Niemiec zachodnich (wtręt o flisakach może mieć również charakter propagandowy ponieważ Ślązacy mogli być wątpliwymi przykładowymi obywatelami III Rzeszy, stoi to również w sprzeczności z rozmachem np przedsiębiorstwa Wolheim'a - prawdopodobnie Żyda, którego majątek znacjonalizowano) . Na ile to oficjalna propaganda na ile stan faktyczny to trudno powiedzieć. Ale przyjmijmy to tak jak napisano. To okazuje się, i to jest przykre, że to co dla Niemców stanowiło coś niedorozwiniętego, dla Polaków stanowiło dar z niebios, którego i tak nie są w stanie zagosdarować. Takie mam odczucie po zapoznaniu się z tym tekstem.
Mam zmieszane uczucie po tym tekście, w zasadzie brakuje aktualnej całościowej analizy ekonomiczno-społecznej (w nowomowie europejskiej nazywa się to studium wykonalności) traktującej łącznie organizm jakim jest aktualna gospodarka Śląska (górnego, opolskiego, dolnego), lubuskiego i zespołu portów Szczecin-Świnoujście. Analiza pokazująca wprost skutki uruchomienia tego organizmu.
Taki dokument wielkości cegły, z wnioskami i podsumowaniem zawartym na 2 stronach A4 jest konieczny jeśli chcemy myśleć o jakimkolwiek rozwoju.
Powstaje zatem pytanie jaka instytucja ma interes w wyprodukowaniu takiego dokumentu i zaaplikowaniu go premierowi - niezależnie, kto nim będzie.
Edytowany przez kaczor_g dnia 10.03.2010, 16 lat temu
Zgodnie z tym co proponuje Apis,a by dyskutować na forum a nie pod artykułami, z uwagi na "zboczenia" z toru dyskusji, spróbuje zaproponować innowację w tej materii... Artykuł poszedł do strony artykułów a tu będziemy dyskutowali o ile będzie ktoś chciał dyskutować. Jak się pojawi artykuł podam tu link a pod artykułem tu do forum.
Artykuł to wystąpienie inż. Zbigniewa Kuszewskiego na forum Komisji Zagospodarowania Odry w 1959 r. Dokument jest przechowywany w Archiwum Akt Nowych - zespół Urząd Rady Misnistrów.
Działania te wspierały i współgrały z działaniami rządu w latach 1957 - 1964.
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum. możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum. nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji. nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum. nie możesz dodawać załączniki w tym forum. nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies