Nie jestem czepialskim purystą językowym, ale wielu ludzi używa nieprawidłowo słowa "bynajmniej", które naprawdę oznacza "jak najmniej, wcale, nic, ani trochę". http://portalwied...haslo.html
Nadaje to wypowiedzi Pana Damiana wydźwięk taki, że agencje - a zwłaszcza Upstream Crew - wcale nie sprawdzają swoich klientów.
Cytat
Agencje, a przynajmniej nasza Agencja stara się sprawdzać swoich klientów...
oto właściwy jak sądzę wydźwięk wypowiedzi. Niby nic a jaka różnica...
Andrzej 'Apis' Podgórski
--- Jeśli wydaje ci się, że wiesz wszystko - masz rację: wydaje ci się...
Myślę Mefiu, że forum nie jest miejscem na którym powinienem pisać o wysokości wynagrodzeń - po za tym jest u nas ono uzależnione rownież od doświadczenia więc jest sprawą dosyć elastyczną. Ubezpieczenie jest w Holandii, kontrakt również jest holenderski, zgodny z Umową o podwójnym opodatkowaniu pomiędzy Polską a Holandią.
Czy ja napisałem, że jak nie przez Agencję to ci nie wypłacą wynagrodzenia? Myślę, że znasz odpowiedź na to pytanie, a tylko kierowany naszą polską mentalnością szukania dziury w całym zadałeś to pytanie. Jednakże mogę ci wyjaśnić, w razie gdybyś faktycznie na to nie wpadł... taki żarcik...., że Agencja nie powie ci: "Wiesz drogi Mefiu w tym miesiącu twój statek miał lipne ładunki, mało zarobił no i przez to nam FV nie zapłacił więc poczekasz na wynagrodzenie trochę dłużej...."... NIE!! - wypłacamy wynagrodzenie niezależnie od rozliczenia się z kapitanem, po czym sami walczymy o zaległości z ich strony, i oczywiście w pewnym momencie zrywamy kontrakt z takim właścicielem jednostki, gdzie znów pojawia się PLUS dla pracownika, ponieważ szukamy dla niego nowej jednostki.
Gdyby natomiast była to umowa prywatna i pracodawca/właściciel powiedział by ci jak wyżej, to musisz walczyć o swoje, no i szukać nowej pracy, chyba że lubisz martwić się czy dostaniesz wynagrodzenie za swoją prace.... czego raczej nikt z nas nie lubi...
Odpowiadając na pytanie zadane pierwotnie przez Teosa:
Tak naprawdę na działalności Agencji najwięcej zyskuje (nazwijmy go) Klient. Niweluje w ten sposób ryzyko związane z odpowiedzialnością wynikającą z umowy o pracę pomiędzy pracodawcą a pracownikiem, również wszelkie sprawy podatkowe oraz księgowe leżą po stronie Agencji. Klient dostaje fakturę i na tym kończy się jego zadanie w gestii załogi. Pracując przez agencję, pracownik zyskuje gwarancje wypłaty wynagrodzenia, nawet jeśli Klient nie zapłacił nadal agencji, oraz że w momencie utraty pracy na jednej jednostce, w momencie kiedy umowa o pracę nadal jest ważna, agencja znajdzie dla niego nową jednostkę. Oczywiście w przypadku polskich Sterników z patentem na Ren, którzy nie mają problemów ze znalezieniem pracodawcy część powyższych argumentów traci na sile.
Co do wypowiedzi damjamjam, iż właściciele nie szanują załogi - nie mogę się z tobą zgodzić. Owszem zdarzają się takie przypadki, ale zdarzają się one również w przypadku umów bezpośrednich o czym szerzej można poczytać w niejednej wypowiedzi na tym forum. Agencje, a bynajmniej nasza Agencja stara się sprawdzać swoich klientów, oraz reagujemy na sygnały od załogi i podejmujemy odpowiednie kroki. Możecie mi wierzyć lub nie, ale sami odmówiliśmy już kilku klientom współpracy ponieważ nie traktowali załogi odpowiednio (mówiąc delikatnie). Nie jesteśmy w tej kwestii jacyś wyjątkowi, ponieważ znam inną agencję, która również tak funkcjonuje. Owszem, są i takie, dla których zysk jest najważniejszy a pracownicy tylko towarem na sprzedaż, ale za nich nic nie mogę.
W tym momencie muszę odnieść się do wypowiedzi Mefiu, który nazwał Agencje hienami - życzę ci drogi Mefiu abyś nigdy nie musiał zniżać swego poziomu do korzystania z usług Agencji, tylko pamiętaj, iż nigdy nie wiesz co się w życiu wydarzy. Czy mógłbyś mi przybliżyć co masz na myśli mówiąc iż powinniśmy wziąść się za uczciwą pracę? Pomagamy znaleźć Klientom załogę, a pracownikom zatrudnienie, bierzemy na siebie odpowiedzialność prawną, księgową i finansową za co pobieramy wynagrodzenie? Co w tym jest nieuczciwego? Ze ty pracujesz na pokładzie a ja za biurkiem? Szacunek należy się nam obu, o ile oboje wykonujemy swoja pracę rzetelnie. A w przeszłości, również załatwiłem ZA DARMO pracę nie jednemu chłopakowi, wtedy widocznie byłem człowiekiem, teraz jak to nazwałeś jestem hieną... Całkiem fajnie być "hieną";-).
Święte słowa.Nie znam żadnego sternika z patentem,który pracuje przez agencję.Kiedyś ktoś pisał o założeniu spółdzielni-ale one istnieją.Takie mikrospółdzielnie jak kolega koledze przez kolegę.Tak to działa,a niekoniecznie potrzebuje nazwy.Swoją drogą wszyscy chyba wiemy jak w większości wygląda praca przez agencję-kapitanowie(właściciele) nie szanują i często świdrują wymagania wobec marynarzy,robią z nas nierzadko durni którzy w rekach przez cały miesiąc nie maja nic innego jak szczota i ściera wiedząc,że i tak przyjedzie następny bo mają kontrakt z pośrednikiem. I nie jest to wina agencji,zawsze można zadzwonić i zmienić statek(i tak w kółko przy dużym pechu)-tak po prostu jest, trzeba się z tym liczyć i jakoś wkalkulować w "początki".
Podłączam się też do pytania Teosa do Damian Upstream Crew :co sternik z patentem zyska pracując dla Twojej firmy???
takie agencje niech sie wezmną za uczciwą prace a nie zarabiac na kimś, ja już zalatwilem prace chyba 10 - ciu chłopaką za darmo, bo poprostu trzeba być człowiekiem a nie hieną, wysyłać ludzi obojętnie gdzie (do obozów pracy) i brać jeszcze za to kase ;)
Nie pytaj co agencja może zrobić dla Ciebie. Zapytaj siebie co możesz zrobić dla agencji :P
A na poważnie. Agencje są przydatne jak potrzebujesz zacząć w zawodzie. Sam rozpocząłem przygodę ze śródlądówką przez agencje poznańska a później to już na własne konto. Agencja musi zarobić na pracowniku a pracodwaca musi to sobie jakoś odliczyć. Proste
Edytowany przez Misiordon dnia 09.04.2013, 13 lat temu
Ok, pomińmy sprawę ewentualnego lenistwa ;-) Możesz mi odpowiedzieć dlaczego sądzisz że sternik z reńskim patentem miałby szukać pracy przez Twoją agencję ? Co na tym mógłby zyskać ?
Dziękuje za podpowiedź Teos. A tak na marginesie to nie nazwał bym tego lenistwem. Owszem, wcześniej znalazłem już te artykuły/wpisy, ktorych linki podales, ale czyz nie warto czasem odswiezyc temat? Przynajmniej sprowokowalem krótką dyskusję na ten temat.
I kolejna sprawa, o której widziałem kilka osób wspominało już na forum. W jaki sposób można zdobyć patent na Ren? Wiem, że trzeba zdać egzamin itd., ale może ktoś, kto przeszedł tą ścieżkę kariery ma historię do opowiedzenia jak to osiągnąć?
Polaków z patentem na Ren jest mnóstwo-wystarczy posłuchać meldunków na 10-tce. Oczekiwania finansowe są różne ale jak kolega wyżej opisał 2000 do 2500 miesięcznie w systemie 1:1. A jak go zdać?Jak twierdzi mój kumpel szybko(sam dopiero się wybieram).Egzamin obejmuje przepisy żeglugowe,reńskie,policyjne,morskie,zderzeniowe i locje poszczególnych odcinków.Pozdrawiam.
Jest tych sternikow z renskim wielu i z praca nie maja problemu. Stawki od 2000 do 2500 zalezy w jakiej firmie i jak dlugi patent.Posiadanie patentu ulatwia znalezienie pracy i lepsze warunki finansowe.
Normalnie chce mi się płakać jak to czytam. Tak wspaniale wykształceni ludzie z praktyką i tym czymś co trudno mi nazwać a wszyscy wiedzą o co chodzi mszą szukać pracy w innych krajach. Dorabiają tamte gospodarki, a u nas śmierć floty. Pamiętam z dzieciństwa i wczesnej młodości jak żyła moja kochana Wisła, jak z zazdrością patrzyłem na marynarzy i jak snułem plany, że idę w ICH ślady.
Czy jest jakaś nadzieja, że to wróci ?
Odzew jest zerowy, bo posiadaczy Rheinschifferpatent - http://www.zeglug...oto_id=342 - wśród nowicjuszy poszukujących pracy raczej nie ma.
Kto już taki patent posiada - nie ma raczej problemu z pracą jak wyżej napisał Teos.
Cytat
Teos napisał(a):
myślę że jeżeli ktoś ma już patent to nie musi szukać pracy przez polskie agencje ;-)
Uzyskanie wspomnianego patentu wcale nie jest takie proste. Trzeba mieć praktykę (wypływaną odpowiednią ilość rejsów na Renie) i zdać egzamin z przepisów i ze znajomości szlaku (całości lub odcinka Renu na którym się praktykowało). Ważna jest też znajomość języka. Jeśli posiada się już patent kapitana - wówczas nie zdaje się egzaminu z przepisów. Więcej jest na naszym forum - można dopytać... http://www.zeglug...#post_9171
Moja opowieść jak go zrobiłem na nic się nie przyda, bo swój patent uzyskałem (pierwszy odcinek z Duisburga w dół) w roku 1975, a kolejny odcinek (Koblenz-Duisburg) w roku 1976. Miałem 24 lata i byłem najmłodszym w Polsce kapitanem z patentem na dwa odcinki Renu ;-) .
Egzamin zdawało się w Antwerpii, pytano o charakterystyczne punkty, kształty mostów, wejścia do portów itd. Mieliśmy wówczas tłumacza i raczej ten egzamin nie sprawiał kłopotów jeśli naprawdę znało się odcinek.
Andrzej 'Apis' Podgórski
--- Jeśli wydaje ci się, że wiesz wszystko - masz rację: wydaje ci się...
Witam wszystkich. Kto sprawdzał, pewnie zauważył, iż w giełdzie pracy jest moje ogłoszenie o poszukiwaniu Sternika z patentem na Ren.
Prawdę powiedziawszy odzew na to ogłoszenie praktycznie zerowy. Mówię praktycznie, ponieważ kilka osób odpowiedziało, ale są to osoby które owego patentu nie posiadają.
W tym momencie pojawia się kilka nurtujących mnie pytań.
Mianowicie, czy Sterników z patentem na Ren w Polsce jest tak mało, że są na wagę złota i pracodawcy się o nich zabijają? Zdaję sobie sprawę, że nawet jeśli takowych osób jest sporo, to na pewno nie mają problemów ze znalezieniem zatrudnienia, a tym bardziej gdy widzą, że ogłoszenie dodane jest przez agencję to nawet nie zaglądają głębiej... raczej się nie myle?
Nurtuje mnie jeszcze pytanie, jakie mogą być oczekiwania Sternika z patentem na Ren, jeśli chodzi o wynagrodzenie?
I kolejna sprawa, o której widziałem kilka osób wspominało już na forum. W jaki sposób można zdobyć patent na Ren? Wiem, że trzeba zdać egzamin itd., ale może ktoś, kto przeszedł tą ścieżkę kariery ma historię do opowiedzenia jak to osiągnąć?
@pietruch71 - mam wrażenie że nie zrozumiałeś pytania. Pytanie było o sternika z patentem reńskim a nie o sternika reńskiego.
Swoją drogą jesteś jedynym który odpowiedział, myślę że jeżeli ktoś ma już patent to nie musi szukać pracy przez polskie agencje ;-)
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum. możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum. nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji. nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum. nie możesz dodawać załączniki w tym forum. nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies