Strażacy i płetwonurkowie układają pierścień z worków piasku w warszawskim Porcie Praskim. Worki mają zatamować napływ wody do wyrwy powstałej w wale; ma to zapobiec jego ewentualnemu podmyciu. - Wyrwa w wale wewnętrznego pierścienia Portu Praskiego w Warszawie jest łatana. Pradze nic nie grozi - zapewniła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
- Wyrwa powstała od strony portu. Ma ok. 15 metrów długości i sięga ok. 4 m w głąb wału. Na razie nie ma zagrożenia dla okolicznych budynków, nie ma też ryzyka zniszczenia wału czy przelania się przez niego wody - mówił Grzegorz Trzeciak z zespołu prasowego warszawskiej straży pożarnej.
Strażacy i płetwonurkowie układają pierścień z worków piasku w warszawskim Porcie Praskim. Worki mają zatamować napływ wody do wyrwy powstałej w wale; ma to zapobiec jego ewentualnemu podmyciu. - Wyrwa w wale wewnętrznego pierścienia Portu Praskiego w Warszawie jest łatana. Pradze nic nie grozi - zapewniła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Briefing prezydent Warszawy miał się odbyć w ratuszu, jednak nieoczekiwanie, kilkanaście minut przed planowaną konferencją, przeniesiono jej miejsce na Port Praski. Rano woda przerwała bowiem na odcinku kilku metrów wał będący fragmentem wewnętrznego pierścienia otaczającego Port Praski. - Trwają tu wzmożone działania. Strażacy-nurkowie umacniają wał pod wodą, inni robią to od zewnątrz. Nie ma zagrożenia dla mieszkańców Pragi - zapewniła Gronkiewicz-Waltz.
Prezydent Warszawy poinformowała, że w nocy i nad ranem uszczelniano wał przy Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji, a także Wał Miedzeszyński, gdzie wody gruntowe zmiękczają teren na drodze technicznej. - Badamy kanały MPWiK, by nie dostawały się tam wody gruntowe - dodała.
- Wyrwa powstała od strony portu. Ma ok. 15 metrów długości i sięga ok. 4 m w głąb wału. Na razie nie ma zagrożenia dla okolicznych budynków, nie ma też ryzyka zniszczenia wału czy przelania się przez niego wody - mówił Grzegorz Trzeciak z zespołu prasowego warszawskiej straży pożarnej.
Jak poinformował Artur Laudy z zespołu prasowego warszawskiej straży pożarnej, na razie nie potwierdziły się wcześniejsze przypuszczenia, że w wyniku osuwiska, które powstało w rejonie wału przy Porcie Praskim, woda zaczęła wdzierać się do starego kanału burzowego.
- Eksperci stwierdzili, że nie ma czegoś takiego na mapach. Strażnicy miejscy sprawdzili też studzienki kanalizacyjne i według nich, nigdzie nie ma wybicia wody. Na razie nie wiemy, gdzie woda wpływa - podkreślił Laudy. W związku z tym - jak dodał - przed wyrwą tworzony jest pierścień z worków z piaskiem, który ma zatamować napływ wody. - Jeśli woda przestanie płynąć w stronę wyrwy, będziemy mogli ją z tego rejonu wypompować i sprawdzić, gdzie napływała - zaznaczył.
Laudy podkreślił, że obecnie nie ma ryzyka przerwania wału. - Nie wiemy jednak, gdzie płynie ta woda i to jest największy w tej chwili problem - dodał.
Jak poinformował rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak, w zabezpieczaniu wyrwy uczestniczy obecnie 30 jednostek straży pożarnej.
Poziom Wisły w Warszawie po godz. 8 wynosił 755 cm i był o ponad 20 cm niższy od zanotowanego w sobotę w południe maksimum. Sytuacja w mieście jest stabilna, nie odnotowano poważnych przesięków wałów ani wybić wód gruntowych. Rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk podkreślił, że woda w Warszawie systematycznie opada, ale wciąż istnieje zagrożenie rozmiękania wałów.
Na stronie internetowej urzędu miasta www.um.warszawa.pl można znaleźć mapę terenów, które mogłyby zostać zalane w przypadku przerwania wałów przeciwpowodziowych w stolicy.
źródło: PAP, www.wiadomosci.wp.pl
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
Oferty pracy
w kategorii »Dam pracę«
Zobacz inne kategorie
lub dodaj ogłoszenie
Zobacz też: Szukam pracy
oraz: Kupię/sprzedam/usługi
Nasz sondaż