(St. Goar, Boppard - AP, DPA) Na ok. 1 milion euro wyceniono szkody powstałe w wyniku zderzenia na Renie pasażerskiego hotelowca z zestawem pchanym. Na szczęście nikt ze 160 pasażerów hotelowca ani członków jego załogi nie odniósł obrażeń.
Do zderzenia doszło w sobotę ok 15.30 koło miejscowości Boppard (Nadrenia-Palatynat). Hotelowiec, płynący z Wiednia do Amsterdamu, prawdopodobnie wskutek awarii silników głównych utracił sterowność i obrócił się w poprzek nurtu rzeki. Boppard to malownicza miejscowość położona na największym chyba zakolu Renu pomiędzy Koblenz i St. Goar. Rzeka zmienia tu kierunek o ponad 180 stopni.

(St. Goar, Boppard - AP, DPA) Na ok. 1 milion euro wyceniono szkody powstałe w wyniku zderzenia na Renie pasażerskiego hotelowca z zestawem pchanym. Na szczęście nikt ze 160 pasażerów hotelowca ani członków jego załogi nie odniósł obrażeń.
Do zderzenia doszło w sobotę ok 15.30 koło miejscowości Boppard (Nadrenia-Palatynat). Hotelowiec, płynący z Wiednia do Amsterdamu, prawdopodobnie wskutek awarii silników głównych utracił sterowność i obrócił się w poprzek nurtu rzeki.
Płynący w górę rzeki zestaw pchany nie miał już czasu ani miejsca na jakikolwiek manewr i kapitanowi pchacza nie udało się uniknąć kolizji. Rufa statku pasażerskiego została poważnie uszkodzona. Hotelowiec odholowano do Koblencji, pchacz z barkami kontynuował rejs. Paseżerów hotelowca jeszcze w nocy przetransportowano dalej autobusami.

Boppard to malownicza miejscowość położona na największym chyba zakolu Renu pomiędzy Koblenz i St. Goar. Rzeka zmienia tu kierunek o ponad 180 stopni. Nie podano wprawdzie w którym dokładnie kilometrze Renu doszło do kolizji ale cały odcinek w okolicach Boppard jest bardzo trudny, a ruch na Renie duży.
Żadne komentarze nie zostały dodane.