O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.


Konteneryzacja – prawdziwe wyzwanie dla żeglugi śródlądowej w Polsce.

25.11.2008
Obrazek taki jak obok jeszcze długo nie będzie udziałem polskich portów śrólądowtch, które (niestety!!!) są kompletnie nieprzygotowane do przyjęcia takich ładunków.

Ale czy tego chcemy czy nie to jest kierunek rozwoju transportu międzynarodowego wspomagającego światową wymianę handlową. Europa dzięki dużej populacji (ponad 400 milionów osób) oraz relatywnie wysokiemu poziomowi dobrobytu, będzie nadal bardzo atrakcyjnym rynkiem zbytu dla produktów pochodzących z innych części świata.

Obecnie, około połowa obrotu towarowego pomiędzy Europą a krajami zamorskimi (Azja, Ameryka, Afryka) odbywa się przy zastosowaniu kontenerów, a w przyszłości wielkość ta będzie zwiększona do ok. 70%. Patrząc na rozwój tego rodzaju transportu przez ostatnich 10 lat mogę potwierdzić, że jest to bardzo dynamiczny rozwój.

Obrazek taki jak obok jeszcze długo nie będzie udziałem polskich portów śrólądowtch, które (niestety!!!) są kompletnie nieprzygotowane do przyjęcia takich ładunków.

Ale czy tego chcemy czy nie to jest kierunek rozwoju transportu międzynarodowego wspomagającego światową wymianę handlową. Europa dzięki dużej populacji (ponad 400 milionów osób) oraz relatywnie wysokiemu poziomowi dobrobytu, będzie nadal bardzo atrakcyjnym rynkiem zbytu dla produktów pochodzących z innych części świata.

Europa nadal będzie ważnym graczem na arenie międzynarodowej, ze względu na jej przewagę konkurencyjną pod względem wiedzy (innowacje) i organizacji (strategia lizbońska). W rezultacie, znaczna część regularnego handlu światowego będzie znajdować się w Europie. Produkty zrównoważonej gospodarki, opartej na wiedzy, z naciskiem na transport, dystrybucję i infrastrukturę, mogą stać się ważnymi produktami napędzającymi gospodarkę europejską.

Obecnie, około połowa obrotu towarowego pomiędzy Europą a krajami zamorskimi (Azja, Ameryka, Afryka) odbywa się przy zastosowaniu kontenerów, a w przyszłości wielkość ta będzie zwiększona do ok. 70%. Patrząc na rozwój tego rodzaju transportu przez ostatnich 10 lat mogę potwierdzić, że jest to bardzo dynamiczny rozwój.

Zaczynając od polskich portów morskich Gdynia-Gdańsk i Szczecina, widać jak bardzo stawiają one na rozwój konteneryzacji. W zespole Gdynia – Gdańsk są obecnie 4 prywatne terminale kontenerowe, a jeszcze 10 lat temu był tylko 1 i to w archaicznej strukturze. Do Gdyni regularnie (2-3 razy w tygodniu) przypływają feedery z kontenerami z Hamburga i Bremerhaven , a do Gdańska będzie przybijał mniejszy statek oceaniczny. Szczecin jeszcze 10 lat temu nie miał żadnego znaczenia w obrocie kontenerami, a dziś jest już liczącym się graczem, i jako jedyny przekazał środki z Unijnych dotacji w ramach RPO Transport na budowę nowoczesnego terminalu kontenerowego.

W całym kraju zaczęły powstawać lądowe terminale kontenerowe, głównie obsługujące ruch kolejowy – Poznań, Warszawa, Sławków, Wrocław. W najbliższej okolicy Wrocławia funkcjonują obecnie następujące terminale:
- Wrocław – terminal POLZUG, dziennie przeładowują ok. 200 TEU. Codzienne regularne połączenia z Bremerhaven i Hamburgiem zarówno w imporcie jak i eksporcie.
- Katy Wrocławskie – terminal firmy SCHAVEMAKER obsługujący ok. 20 TEU/dzień. Powstał w celu obsługi centrum LG.
- Brzeg Dolny – terminal firmy PCC Rail powiązaną z PCC Rokita. Obsługujący dziennie ok. 50/TEU.

Jeszcze 10 lat temu, nie było gdzie przeładować kontenera jak się popsuł samochód, a teraz można to zrobić przez cała dobę w 3 miejscach. Niestety żaden z tych terminali nie posiada połączenia z żadnym portem we Wrocławiu – druga sprawa to to że we Wrocławiu mamy tak naprawdę tylko terminal węglowy w Porcie Miejskim. Wrocławskie władze chyba nie do końca przemyślały lokalizacje tych terminali. O ile terminale w Kątach i Brzegu Dolnym powstały "przy okazji", to lokalizacja terminalu POLZUG w środku miasta (ul. Krakowska) jest chyba nieporozumieniem.

Jednak najbardziej prawdopodobnym do wykorzystania od zaraz jest terminal w Gliwicach, mimo że przy jego budowie dopuszczono się zanieczyszczenia kanału portowego. Terminal kontenerowy w Gliwicach jest kontenerową bramą dla całego Górnego Śląska. Jego potencjał jest planowany w składowaniu ok. 3000 TEU co oznacza przeładunek ok. 200 TEU dziennie. Terminal w Gliwicach ma jeszcze jedna zaletę – odległość od portu w Hamburgu. Jak wiadomo im większa odległość transportu śródlądowego tym bardziej jest on opłacalny.

Bardzo ważna jest jednak informacja z końca października – nowy terminal kontenerowy jest planowany w Koninie. Chcą go zbudować PKP Cargo i WCL (Wielkopolskie Centrum Logistyczne), na zlecenie władz Konina. Niestety będzie to kolejny terminal kontenerowy, który nie uwzględnia połączenia wodnego.

W tych przykładach widać, że potencjał kontenerowy naszego regionu (dorzecza Odry) jest ogromny i będzie się zwiększał z każdym rokiem. Warto się nad tym pochylić w trakcie dyskusji nad strategią rozwoju żeglugi śródlądowej, a może należy się przypatrzeć jak te terminale dochodziły do tego poziomu obrotów?

Dalsze informacje na temat kontenerów na śródlądziu w przygotowaniu.
Marcin Żurowski
Fotografie:
1.www.inlandshipping.com
2.www.scl.com.pl

Udostępnij:

Apis 25.11.2008 10,017 6 komentarzy 5.00 z 1 ocena

6 komentarzy


  • M
    Marian Janas
    Parę miesięcy temu na jednej z ulic wlotowych do Wrocławia (w rejonie Leśnicy) TIR zabił 30 paroletniego syna współpracownika z mojego zakładu pracy. Tak sobie myślę, że gdyby ten ładunek który na tym tirze był wieziony mógł przybyć do Wrocławia drogą wodną to może nie doszło by do tego lub innego wypadku.
    W jednym ze sklepów żeglarskich we Wrocławiu czekałem kiedyś na jakiś produkt mnie interesujący. Otrzymałem wtedy informację o spodziewanym terminie dostawy z zaznaczeniem, że ma być dla nich dostarczony kontener do Rotterdamu. A czy nie mógł być dostarczony ten lub inny kontener do Szczecina i dalej Odrą do poszczególnych odbiorców.

    Pozdrawiam Marian Janaś
    - 25.11.2008 22:06
    • Adam Reszka
      Adam Reszka
      Kontenery drogami wodnymi po raz pierwszy w Polsce zaczęła wozić od r. 1982 Żegluga Warszawska na trasie Gdańsk-Warszawa i Gdańsk-Płock. W warszawskim porcie na Żeraniu przygotowano specjalne nabrzeże rozładunkowe z odpowiednim żurawiem samobieżnym. Kontenery 40. stopowe ładowane były na barki górnopokładowe. Na jednej barce mieściło się nawet 9 kontenerów. Okazało się, że najbardziej do tego transportu nadawały się niezastąpione promy W-2. Żerański port odbierał średnio 150 kontenerów tygodniowo. Przedsięwzięcie stopniowo nabierało rozpędu, a zleceniodawcy wyrażali ukontentowanie w miarę szybkimi i tanimi dostawami. Na pokonanie trasy Gdańsk-Warszawa potrzebne były "Żubrom" 3-4 doby. Ładunek powrotny stanowiły kontenery puste lub pełne. W r. 1984 wystąpiło po raz pierwszy długotrwałe, nieznane nigdy w takiej skali zjawisko suszy hydrologicznej na Wiśle, które uniemożliwiło terminowe dostawy kontenerów. Utworzyły się bardzo trudne przejścia, jak na rafie w Kawce, 13 km poniżej SW Włocławek, kilka przemiałów między Płockiem a Warszawą, jak Wykowo, Kępa Konstancja, Rakowo, Drwały, Czerwińsk, Mochty, Kazuń i Łomianki. Miękkie przemiały piaskowe można było z łatwością zlikwidować, lecz administracja drogi wodnej nie wykazała żadnej aktywności w tym kierunku. W r. 1985 wobec dalszych niskostanów na Wiśle, Dyrekcja Żeglugi Warszawskiej zmuszona była do zaniechania przewozów kontenerów. Trwająca nadal sytuacja hydrologiczna powodująca uporczywe utrzymywanie się niskostanów, uniemożliwiła Żegludze Warszawskiej kontynuację przewozów towarowych, doprowadzając to przedsiębiorstwo do upadłości w r. 1989. Słyszy się o licznych ofertach przewozów kontenerowych Wisłą, ale nie słyszy się o odważnych, którzy podjęliby takie wyzwanie. Być może zostanie uruchomiona stała linia na "Wiśle pruskiej" na trasie Gdańsk-Toruń, bo na "Wisłę ruską" na trasę Toruń-Warszawa przewoźnika nie znajdziemy. Chyba, że na odcinek Płock-Warszawa wróci jakiś tylnokołowiec, który z łatwością "dorobi" wodę, zrzucając z przemiału piach za kant, dzięki czemu utrzymywana byłaby stała głębokość tranzytowa. Ale proszę mi wskazać jakiegoś urzędnika z RZGW Warszawa, który ma świadomość, jak to się niegdyś robiło!

      kpt.ż.ś. starej daty – Adam Reszka
      - 26.11.2008 01:22
      • K
        kaczor_g
        specyfika kontenerów jest taka że to nie są raczej "wypakowane na full puszki" nawet jeśli to ich masa nie jest zbyt duża
        więc w czym problem?
        Może w tym, że samochód w spedycji wiezie 2 kontenery 8metrowe (długości nie jestem pewien, ale coś koło tego), z ok 3-4 zł/km (w jedną stronę) i zajmuje mu to ok 12 godzin - max 2 dni. Przy założeniu 4zł/km trasa Wrocław-Szczecin kosztuje liczmy: ok 400kmx4=1600zł
        Przymierzałem się ostatnio do transportu "Złotej kaczki" czyli transport "na pusto" i ktoś mi powiedział, że to kwota rzędu 10-15 tyś zł..... Nie wiem na ile te wyliczenia są wiarygodne. Proszę o ich weryfikację.
        W każdym razie to pokazuje, że płynąc w dół zestaw musiałby mieć min 20 kontenerów żeby to zaczęło być porównywalne.
        Pozostawiam kwestie możliwości hydrologicznych Odry.
        Na tej samej zasadzie większość ludzi posiada małe samochody mimo, że transport zbiorowy jest ekonomiczniejszy.
        - 26.11.2008 18:29
        • R
          Remigiusz Przybysz
          pozwolicie panowie ,że zajmę głos w tej ciekawej i bardzo istotnej dyskusji , przewozy kontenerowe to przyszłosc transportu ,a statki zabierające 10 tyś kontenerów nie budzą juz sensacji w latach 1996 -2000 sam woziłem kontenery z portów niemieckich na wschód europy , więc to temat mi bliski , dzisiaj to co dzieje sie na naszych drogach to istny skandal , przewożników pobierających kontenery z gdyni obowiązują pewne ustalone stawki , np. gdynia -warszawa 2000 zł , jednak , to cena nie wystarczająca na pokrycie kosztów , dlatego gro przewożników zaczeło wożić po 2 kontenery 20 stopowe [ 6m] , jednak bardzo często takie zestawy drogowe ważą po 50 -60 ton [dopuszczalna masa w pl to 40 t] a nacisk na oś przekracza 15-18 ton [ dopuszczalny na drogach krajowych 10 t], dlatego osobiście mnie ,praktyka i znawce tematu transportu , nie dziwią wypadki drogowe z udziałem przeladowanych tirów , druga grupa oprócz [kontenerowców] to tzn. wanny , czyli przewożnicy wożąćy towary masowe żwir ,węgiel itd wszystkie stawki przewozowe uzaleznione sa od ceny za tone , dlatego normą jest ładowanie po 30-40 ton . niestety w naszym niewydolnym państwie niewiele można zrobić z takimi patologiami , myslę żę gdyby na 99 lat wydzierżawić wisłę holendrom , w niedługim czasie pojawiły by się na niej , barki pełne kontenerów z gdyni do torunia ,płocka ,warszawy krakowa itd.
          - 26.11.2008 20:24
          • Janusz Fafara
            Janusz Fafara
            Idea przewozów konenerowych w żegludze odrzańskiej nie jest nowa. Już w latach 70 tych lub 80 tych, nie pamietam dokładnie, Navicentrum opracowało wstępną analizę wdrożenia przewozów kontenerów w relacji pomiędzy portami morskimi Szczecin Świnoujście a Wrocławiem.
            Terminalem kontenerowym we Wrocławiu miała być część Portu Miejskiego z lewej strony od wejścia z Odry . Obsługiwać przeładunki początkowo miała nieistniejąca już dziś poczciwa sównica 16 tka. I jak to zwykle bywa z braku zainteresowań ze strony potencjalnych klientów idea poszła w zapomnienie. Jak sięgam pamiecią Żegluga na Odrze zawsze wyprzedzała innowacyjne pomysły wykorzystania odrzańskiego szlaku i dostosowania swej floty wraz z infrastruktórą lądową do przewozów w nowych technologiach . Świadczy o tym port Popowice, a raczej przesypownia cementu, port w Ścinawie wraz z terminalem cementowym , port w Choruli również wyłącznie do załadunku cementu no i sama specjalistyczna flota, czyli barki pchane, tzw. cementówki. Również pomysł przewozu samochodow z Gliwic jak szybko wszedł do realizacji tak szybko i upadł. Specjalistyczne barki do przewozów samochodów ATO w Żegludze na Odrze nie przewiozły żadnego pojazdu poza próbami na Wiśle, które wiadomo jak się zakończyły. Żegluga zawsze wyprzedzała technicznie i logistycznie coraz to nowe technologie przewozów i z reguły zawsze zostawała na lodzie z powody słabnacego zainteresowania ze strony potencjalnych zleceniodawców.
            Problem przewozów kontenerów w relacji pomiedzy Wrocławiem i Gliwicami nigdy nie będzie realny z dość banalnego powodu, czyli malych prześwitów pod mostami. Aktualne prześwity pozwalają na przejazd tylko z jedna warstwą , czyli 8 kontenerów 40 stopowych na zestaw. Nałożenie drugiej warstwy to wysokość 520 cm, plus 30 cm pomiędzy dnem a podłogą barki daje 550 cm. Zakładając, że masa jednego kontenera 25 ton to suma na jednej barce ośmiu kontenerów wyniesie 200 ton. Zanurzenie barki wyniesie wtedy około 90 cm co wymusza prześwit co najmniej 450 cm. Tak więc Kanał Gliwicki odpada. Jedynym rozsądnym rozwiazaniem było by wybudowanie nowych barek pchanych z nowoczesnym i wydajnym systemem balastowania.
            I wiadomośc dla calvy. Koszt wynajecia pchacza Tur wynosi około 250 zł netto za godzinę. Jedynym problemem w przypadku przeholunku Zlotej Kaczki to odmowa dzierzawców pchaczy. Jedyny który wyraził zgodę mógł to zrobić tylko w niedzielę.
            - 29.11.2008 23:53
            • K
              kaczor_g
              dziękuję za informację Panie Januszu - to moje informacje "z grubsza" się zgadzają z Wrocławia do Szczecina w dwie strony to min 5 dni (poprawcie mnie jesli się mylę) czyli ok 40godzin x 250zł x 1,22 (jaki jest vat na transpot wodny???) = 12200zł - chyba w takim razie muszę znaleźć jakiś fracht w dół Smile może wodę mineralną Smile
              - 01.12.2008 23:50

              Dodaj lub popraw komentarz

              Zaloguj się, aby napisać komentarz.
              Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
              Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
              Niesamowite! (1)100 %
              Bardzo dobre (0)0 %
              Dobre (0)0 %
              Średnie (0)0 %
              Słabe (0)0 %
              Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
              Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies

                Oferty pracy

               
              Zobacz też: Szukam pracy
              oraz: Kupię/sprzedam/usługi

                Nasz sondaż

              Jaka instytucja powinna dbać o utrzymanie dróg wodnych?