Ten news właściwie newsem nie jest, ale jest bardzo istotny dla nas wszystkich. Tak się składa, że nasz portal jest odwiedzany nie tylko przez nas samych i naszych zwolenników. Na łamy naszego portalu zaglądają także nasi przeciwnicy i adwersarze: partnerzy do rozmów o kształcie polskiej żeglugi śródlądowej. Czytają - wprawdzie bezosobowe, ale niepochlebne - komentarze do newsów i artykułów oraz niewybredne nieraz epitety pod adresem tych, którzy za polskie prawodawstwo i ustawodawstwo związane z żeglugą byli, są lub będą odpowiedzialni.
Chciałbym więc przeprosić tych, którzy poczuli sie dotknięci ostrymi słowami nas - marynarzy rzecznych - użytymi w komentarzach do newsów i artykułów. Przez całe lata lekceważono nasz głos i dopiero powstanie tego portalu dało wielu szansę wypowiedzenia się w ważkich dla żeglugi sprawach. Nie zwalnia nas to rzecz jasna od zachowania kultury słowa, ale także nie jest powodem aby naszego głosu nie wysłuchać. Bardzo nam zależy na dobrych relacjach i niech ten mój gest w kierunku polityków, którym nasze komentarze nie przypadły do gustu tak zostanie odczytany.
Ten news właściwie newsem nie jest, ale jest bardzo istotny dla nas wszystkich. Tak się składa, że nasz portal jest odwiedzany nie tylko przez nas samych i naszych zwolenników. Na łamy naszego portalu zaglądają także nasi przeciwnicy i adwersarze: partnerzy do rozmów o kształcie polskiej żeglugi śródlądowej. Czytają - wprawdzie bezosobowe, ale niepochlebne - komentarze do newsów i artykułów oraz niewybredne nieraz epitety pod adresem tych, którzy za polskie prawodawstwo i ustawodawstwo związane z żeglugą byli, są lub będą odpowiedzialni.
Musimy to, co na naszej stronie jest złe zmienić, ponieważ takie jest potem postrzeganie nas jako partnerów do rozmów. W parze z naszą fachowością musi iść kultura negocjacji. Wykrzykiwanie epitetów skończy się zapewne brakiem chęci do rozmów z nami. Choć mamy lepszą znajomość zagadnień żeglugowych niż wybrani przez naród przedstawiciele w Sejmie i Senacie - to Oni będą tworzyć lub akceptować odpowiednie akty prawne żeglugi dotyczące. Pozbawiając się sami możliwości wpływania na kształt tych aktów prawnych - wbijamy sobie samobójczego gola.
Chciałbym więc przeprosić tych, którzy poczuli sie dotknięci ostrymi słowami wypowiadanymi przez nas - marynarzy rzecznych - w komentarzach do newsów i artykułów. Przez całe lata lekceważono nasz głos i dopiero powstanie tego portalu dało wielu szansę wypowiedzenia się w ważkich dla żeglugi sprawach. Nie zwalnia nas to rzecz jasna od zachowania kultury słowa, ale także nie jest powodem, aby naszego głosu nie wysłuchać. Bardzo nam zależy na dobrych relacjach i niech ten mój gest w kierunku polityków, którym nasze komentarze nie przypadły do gustu tak zostanie odczytany. Proszę Was, moja Załogo, o wyważanie swoich wypowiedzi, bo dajemy politykom do ręki świetną wymówkę, aby z nami nie rozmawiać.
Winien jednak jestem też coś wyjaśnić "w druga stronę". Publikacje tu zamieszczane z natury rzeczy muszą budzić kontrowersje, bo poglądy na żeglugę mamy inne od urzędników od lat (źle) nią zawiadujących. Komentarze pod tekstami są więc "siłą oddolną" i trudno zakładać, że jako twórcy tego portalu i środowisko budujące lobby pro-żeglugowe musimy ponosić konsekwencje za krytyczne uwagi naszych czytelników. Choć z powodu formy naganny - jest to jednak vox populi... To też są wyborcy, którzy na Was głosowali, Panowie Politycy. Zrywanie wszelkich negocjacji z naszymi przedstawicielami na podstawie takich powodów może być przez tych wyborców odczytane inaczej, niż sobie życzylibyście.
Rozsądny polityk powinien wiedzieć jak oddzielić
publikację od
komentarzy do niej, a nawet zastanowić się dlaczego takie, a nie inne komentarze dana publikacja wywołuje. Jeśli uważa on, że w publikacji podano nieprawdziwe treści - może przecież wystąpić do redakcji o sprostowanie lub sam takie napisać w komentarzach. Wymaga to jednak rejestracji i zalogowania się.
Rozumiemy, że politycy, przedstawiciele urzędów państwowych nie mogą swobodnie wypowiadać się na łamach internetowych, społecznościowych portali. Nie uważamy jednak, by ten fakt dawał im przywilej (lub pretekst) do lekceważenia głosu przedstawicieli konkretnego środowiska. Nasza prostolinijność i nonkonformizm nie są tożsame z prostactwem.
I jeszcze jedno: jako Administrator serwisu bardzo często dodaję teksty newsów, których autorem nie jestem. Autor jest wówczas podpisany u dołu zasadniczego tekstu. Przypisywanie mi autorstwa tekstów na podstawie wpisu "Tekst dodał..." w stopce, jest lekkim nadużyciem.
kpt. ż.ś. Andrzej Podgórski
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
Oferty pracy
w kategorii »Dam pracę«
Zobacz inne kategorie
lub dodaj ogłoszenie
Zobacz też: Szukam pracy
oraz: Kupię/sprzedam/usługi
Nasz sondaż