
Niemieckie Stowarzyszenie Dróg Wodnych i Żeglugi (DWSV - Deutscher Wasserstraßen- und Schifffahrtsverein) na walnym zgromadzeniu w Straubing wyraziło zapotrzebowanie na modernizację infrastruktury dróg wodnych, zwłaszcza na Dunaju.
Niezwykle niski poziom wody w ciągu ostatnich kilku miesięcy ponownie dramatycznie zademonstrował systemowe znaczenie dróg wodnych jako środka transportu, powiedziano na walnym zgromadzeniu DWSV 7 października w Straubing.
- Droga wodna jest najbardziej ekologicznym środkiem transportu – podkreślił Michael Fraas, przewodniczący DWSV.
Pandemia już pokazała, jak wrażliwe są globalne łańcuchy dostaw. Ponadto Rosja rozpoczęła agresję na Ukrainę. W celu złagodzenia kryzysu energetycznego transport węgla i towarów był traktowany priorytetowo przez kolej. Śródlądowe drogi wodne i koleje miały także duże zapotrzebowanie na transport zboża, że dostępna przestrzeń ładunkowa dla śródlądowych dróg wodnych i wagonów kolejowych stała się niezwykle ograniczona, a stawki frachtowe stały się niezwykle wysokie.
Krytyczna sytuacja niskiego stanu wody w sierpniu – zwłaszcza na Dunaju i Renie – dodatkowo pogorszyła sytuację i sprawiła, że statki żeglugi śródlądowej mogły być załadowane tylko na około jedną trzecią zwykłego tonażu, co dodatkowo zmniejszyło dostępną przestrzeń dla żeglugi.
Dlatego DWSV wzywa do efektywnej ekspansji i inwestycji w infrastrukturę.
- Europejskie cele klimatyczne w ramach „Zielonego Ładu” nie mogą zostać osiągnięte bez drogi wodnej. Ponadto droga wodna ma wolną przepustowość, aby odciążyć drogi kołowe jako środek transportu i zapewnić zaopatrzenie przemysłu i ludności. Drogi wodne i żegluga śródlądowa wymagają lepszych politycznych warunków ramowych, aby usługi logistyczne mogły być świadczone w sposób konkurencyjnie neutralny, a Niemcy mogły być zabezpieczone jako lokalizacja biznesowa - mówi Fraas.
tłum. A. Podgórski
Żadne komentarze nie zostały dodane.