
23.01.2022 rano do Czech przypłynął historycznie pierwszy statek załadowany węglem kamiennym z Australii. Ma pomóc regionowi ostrawskiemu, gdzie paradoksalnie go brakuje w związku ze spadkiem wydobycia. Armatorzy mówią o przełomowym kontrakcie. Węgiel był transportowany wzdłuż Łaby, ale w przeciwnym kierunku.
Zdeněk Novák, operator dźwigu z Děčína, również zwraca uwagę na nietypowy kierunek ruchu węgla. „To pierwszy raz, kiedy węgiel jest ładowany do nas tutaj, ze statku na wagon”. Czterdzieści lat temu po Łabie stale pływały statki pełne czeskiego węgla: zaopatrywano dla przykładu elektrownię w Chvaleticach. Szedł też na eksport.
Wydobycie w ostatniej kopalni głębinowej w rejonie Ostrawy zakończy się w tym roku. Huty lub ciepłownie muszą więc go importować. „To kolejna alternatywna trasa, która zwiększy bezpieczeństwo naszego regionu. Nie będziemy zależni od jednego źródła dostaw koleją gdzieś pod Boguminem – wyjaśnił Jakub Uncka (ODS), wicewojewoda województwa morawsko-śląskiego.
A współwłaściciel EVD-Evropská vodní doprava Lukáš Hradský dodaje: To pierwsza dostawa dla klienta, aby sprawdzić, czy ta trasa działa i możemy to zrobić.
Kapitan obserwuje z kabiny rozładunek jego statku. Węgiel podobnie transportuje się do Niemiec. „W Rotterdamie jest nawał tego towaru, węglem ładowana jest jedna trzecia statków”, mówi Marek Šidlof, kapitan statku EVD Bohemia.
Statek pierwotnie przewoził 1400 ton węgla kamiennego, ale w Niemczech musiał odlichtować 300 ton, ponieważ na Łabie jest mało wody i nie byłby w stanie dotrzeć do Děčína.
Kilka kilometrów dalej odkrywkowe kopalnie węgla brunatnego są teraz w pełnym rozkwicie. Jak dotąd nadrabiają zaległości, by pokryć rekordowy popyt. „Wysyłamy nasz węgiel do elektrowni, a także istnieje ogromne zainteresowanie sortowanym węglem dla gospodarstw domowych”, mówi Eva Maříková, rzeczniczka Sev.en Energy.
Nie jest jeszcze jasne, kiedy zakończy się wydobycie. Rząd musi zdecydować. W oświadczeniu programowym planuje się odejście od węgla najpóźniej do 2033 roku.
ct24.ceskatelevize
tłum. A. Podgórski
Żadne komentarze nie zostały dodane.