
Zatonął statek pasażerski w Kanale Żerańskim pomiędzy ulicą Marywilską, a Modlińską. Na miejsce zadysponowano 7 zastępów straży pożarnej, w tym jednostka chemiczna. W zbiornikach są tony paliwa. Strażacy po dojechaniu na miejsce nie stwierdzili wycieku. Jak mówi w rozmowie z Warszawą w Pigułce Kinga Czerwińska z Komisariatu Rzecznego na miejsce udają się policjanci. Właściciel statku jest na miejscu.
Zatonął statek pasażerski w Kanale Żerańskim pomiędzy ulicą Marywilską, a Modlińską. Na miejsce zadysponowano 7 zastępów straży pożarnej, w tym jednostka chemiczna. W zbiornikach są tony paliwa. Strażacy po dojechaniu na miejsce nie stwierdzili wycieku. Jak mówi w rozmowie z Warszawą w Pigułce Kinga Czerwińska z Komisariatu Rzecznego na miejsce udają się policjanci. Właściciel statku jest na miejscu.
Nie znamy jeszcze przyczyn ale okres zimowy zwykle weryfikuje wiedzę i jakość dozoru sprawowanego nad odstawionymi na czas przerwy nawigacyjnej statkami. Często instalacje statkowe nie są odwodnione przed nadejściem mrozów. Nadzoru też często brak, bo trzeba komuś za to zapłacić.
W minionych latach podobne przypadki o tej porze roku notowano także -
np. w Oławie. Źle pojęta oszczędność właścicieli statków skutkuje jeszcze większymi wydatkami na pokrycie szkód, spowodowanych tymi oszczędnościami.
warszawawpigulce.pl
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies