
Inwestycja dotycząca budowy zbiornika Świnna Poręba rozpoczęła się jeszcze w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej co sprawia, że jest to najdłużej trwające przedsięwzięcie w naszym kraju. Jak 19 lipca podał PAP – minister środowiska stwierdził, że zbiornik jest gotowy. Dziś odbyła się uroczystość oddania infrastruktury do użytku. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. premier Beata Szydło, minister środowiska Jan Szyszko minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.
- To hucpa i propaganda sukcesu - denerwują się samorządowcy z okolicznych gmin. O rządowej "imprezie" dowiedzieli się w ostatniej chwili, wczoraj, a jeden z nich dzisiaj. Jak podkreślą, spodziewali się więcej szacunku.
Inwestycja dotycząca budowy zbiornika Świnna Poręba rozpoczęła się jeszcze w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej co sprawia, że jest to najdłużej trwające przedsięwzięcie w naszym kraju. Jak 19 lipca podał PAP – minister środowiska stwierdził, że zbiornik jest gotowy. Dziś odbyła się uroczystość oddania infrastruktury do użytku. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. premier Beata Szydło, minister środowiska Jan Szyszko minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.
Inwestycja zaczęta w PRL
Budowa zbiornika rozpoczęła się 1986 roku, ale pierwsze pomysły dotyczące tej inwestycji sięgają okresu międzywojennego. Same prace trwały przez ponad 30 lat.
– To, co nie udało się w ciągu 30 lat, udało się zrealizować nam przez 2 lata rządów – stwierdziła Beata Szydło. Jednak należy zaznaczyć, że konstrukcja była już na ukończeniu w 2012 roku. W połowie 2015 roku, niemal gotowa inwestycja stanęła w miejscu z uwagi na to, że zabrakło środków na zabezpieczenie kilku osuwisk oraz budowę nowej drogi gminnej. W maju 2016 roku sejm uchwalił ustawę o kończeniu budowy zbiornika w Świnnej Porębie. Przewidywała ona przeznaczenie na ten cel 53 mln zł.
Ważne zadanie
– Ten zbiornik jest elementem systemu przeciwpowodziowego całego kraju – stwierdził Jan Szyszko. – Jest on kluczowy dla ochrony województwa małopolskiego przed powodzią – dodał.
Zbiornik Świnna Poręba znajduje się w województwie małopolskim nieopodal Wadowic. Przedsięwzięcie jest ważne przede wszystkim dla regionu. – To jest inwestycja, która ma bronić region przed powodzią – mówi Beata Szydło. – Mam nadzieję, że region Wadowic stanie się atrakcyjny nie tylko dla Polaków, ale również dla zagranicznych turystów – dodaje.
Konstrukcja będzie chroniła przed powodzią dolinę Skawy i Wisły (m.in. Kraków), ale też jego zadaniem będzie zabezpieczać przed skutkami suszy poprzez wyrównanie przepływu wody w rzece. Retencja wód Skawy obniży kulminacyjną falę powodziową w przekroju Krakowa do 40 cm. Pierwszy test zbiornik przeszedł podczas powodzi w 2010 roku, przyjmując ponad 60 mln m³ wody i zmniejszając tym samym falę powodziową na Wiśle, która przeszła przez Kraków.
Ogromny projekt
Zbiornik będzie miał pojemność 161 mln m sześc. i maksymalną powierzchnię 1 tys. 35 ha. Maksymalna wysokość zapory wyniesie 54 m, a jej długość 604 m. Koszty budowy zbiornika wyniosły ponad dwa mld zł.
Jak zaznaczył szef MIB – inwestycja dotyczyła także budowy dróg i linii kolejowej. – ¼ kosztów budowy zbiornika to przebudowa linii kolejowej – powiedział Andrzej Adamczyk.
Wykonawcą znacznej części inwestycji jest Skanska. Firma przełożyła ponad 8,5 km linii kolejowej na trasie Stryszów – Zembrzyce, gdyż po napełnieniu zbiornika część trasy Kraków – Zakopane została zalana. Po przełożeniu nastąpił demontaż starej linii kolejowej, w ramach którego wysadzono stary most kolejowy w miejscowości Skawce. Wykonano także 4,7 km nasypów hydrotechnicznych oraz dwa mosty kolejowe (w Dąbrówce i w Zembrzycach koło Suchej Beskidzkiej).
Przy budowie mostów zastosowano innowacyjną technologię – łuki żelbetowe z podwieszonym do nich żelbetowym, sprężonym korytem balastowym. Obiekt M2 nad rzeką Skawą jest obecnie najdłuższym mostem kolejowym w Małopolsce.
Kolejnymi zrealizowanymi przedsięwzięciami są droga ze Stryszowa do Zembrzyc oraz most drogowy, przez który przebiegać będzie ta właśnie droga o wartości ponad 42 mln zł netto. W ramach prac prowadzonych przez Skanska powstało też 3,4 km wałów przeciwpowodziowych wokół miejscowości Zembrzyce. Rozpoczęcie napełniania zbiornika jest planowane jeszcze w tym roku.
rynekinfrastruktury.pl
Dzisiaj o godz. 10 premier Beata Szydło, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i środowiska Jan Szyszko byli na otwarciu zbiornika w Świnnej Porębie i oddaniu go do użytku.
- To hucpa i propaganda sukcesu - denerwują się samorządowcy z okolicznych gmin. O rządowej "imprezie" dowiedzieli się w ostatniej chwili, wczoraj, a jeden z nich dzisiaj. Jak podkreślą, spodziewali się więcej szacunku.
Wójtowie Mucharza i Stryszowa oraz Zembrzyc, tj. trzech gmin na których terenie rozciąga się Jezioro Mucharskie są załamani.
- Nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać - mówi Wacław Wądolny z Mucharza.
- Przypomina to propagandę sukcesu z lat 60 i 70 ub. wieku - dodaje Jan Wacławski z Stryszowa.
Wyliczają nie wykonane jeszcze, a konieczne prace: zabezpieczenie trzech osuwisk, budowę dróg, min. Zagórze - Łękawica oraz do pól, to których teraz nie ma jak dojechać. Potrzebne jest też spuszczenie wody, by oczyścić dno z konarów. Miejscami porasta je nawet las.
Pani premier nie zrażona niedociągnięciami przybyła na oddanie do użytku zbiornika.
- Kto teraz wykona te prace? Kto nam to obieca? Pieniędzy rząd już nie da, po przecież właśnie zakończył budowę - denerwują się wójtowie.
Beata Szydło przemawiając podkreślała, że tylko dzięki jej rządowi w ciągu ostatnich dwóch lat udało się sfinansować budowę i ją dokończyć.
- Obiektywnie patrząc, to największe finansowanie na zbiornik było w latach 2010-15 - przypominają samorządowcy.
gazetakrakowska.pl
Żadne komentarze nie zostały dodane.