O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.


Czy polskie rzeki wpłyną na korytarz Bałtyk-Adriatyk?

16.07.2017
Czy polskie rzeki wpłyną na korytarz Bałtyk-Adriatyk?
Korytarz Bałtyk – Adriatyk, przy pierwszych założeniach, miał zaczynać się w Trójmieście i biec przez Warszawę, Katowice, Żilinę, Brno, Bratysławę, Wiedeń, Graz, Klagenfurt, Villach, Udine, Triest i Wenecję do Bolonii. Ostatecznie, w 2013 roku rozszerzono tę trasę o tzw. Korytarz Szczeciński, czyli o drogę z zachodniopomorskich portów przez Poznań, Wrocław i Ostrawę do Wiednia.

Po modernizacji, zarówno Wisła jak i Odra mogłyby mieć duże znaczenie na tym szlaku. Żegluga śródlądowa mogłaby być najprostszym wyprowadzeniem kontenerów z portów morskich z uwagi na to, że zarówno trójmiejskie porty jak i te leżące w województwie zachodniopomorskim, mają bezpośrednie połączenie z rzekami.

Według ubiegłorocznych danych w Polsce transport rzeczny ma 0,4% udziału w przewozie towarów w Polsce. Wskaźnik ten jest bardzo niski. Jednak, jak wynika z planów Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, niedługo ma się to zmienić. W końcu usytuowanie dróg wodnych w naszym kraju pozwala na korzystne użycie ich w przypadku korytarzy transportowych.

Drogi wodne w korytarzu

Korytarz Bałtyk – Adriatyk, przy pierwszych założeniach, miał zaczynać się w Trójmieście i biec przez Warszawę, Katowice, Żilinę, Brno, Bratysławę, Wiedeń, Graz, Klagenfurt, Villach, Udine, Triest i Wenecję do Bolonii. Ostatecznie, w 2013 roku rozszerzono tę trasę o tzw. Korytarz Szczeciński, czyli o drogę z zachodniopomorskich portów przez Poznań, Wrocław i Ostrawę do Wiednia. Ta poprawka umożliwi rozbudowę infrastruktury kolejowej i drogowej oraz połączenie portów w Szczecinie i Świnoujściu z zapleczem.

Taka sytuacja pozwala na dobre wykorzystanie żeglugi śródlądowej. Na transport rzeczny chcą stawiać zarówno przewoźnicy jak i strona rządowa. Jej zalety są niepodważalne. Można ją nazwać najbardziej ekologicznym środkiem transportu, a do tego pozwala na przewóz dużej ilości ładunku na raz. Przy jej użyciu pojawia się także opcja bezproblemowego transportu ponadgabarytów. Dodatkowo, w Polsce może być ona najprostszym wyprowadzeniem kontenerów z portów morskich z uwagi na to, że zarówno trójmiejskie porty jak i te leżące w województwie zachodniopomorskim, mają bezpośrednie połączenie z rzekami.

Potrzeba inwestycji

Jednak o jej rozwój w Polsce ciężko z uwagi na małą ilość żeglownych rzek. Obecnie żegluga towarowa na Wiśle jest prawie niemożliwa, a na Odrzańskiej Drodze Wodnej żeglowne są tylko niewielkie odcinki. Jeśli się to zmieni zyski mogą być ogromne, ale takie same muszą być też inwestycje. Jak twierdzi OT Logistics, firma, która obecnie ma największy udział w polskiej żegludze śródlądowej – każdy udrożniony kilometr rzeki to możliwości biznesowe.

Według danych z 2016 roku spółki OT Logistics wykorzystują obecnie blisko 800 jednostek żeglugi śródlądowej. Duża część z nich to barki przewożące ładunki masowe, natomiast kilkadziesiąt jednostek może świadczyć usługi, gdzie osiągana marża jest wyraźnie wyższa.

– Nasze specjalistyczne jednostki z powodzeniem mogą brać udział w planowanych na dużą skalę pracach hydrotechnicznych. Rozwijamy też tzw. transport heavy cargo, czyli przewóz bardzo dużych i ciężkich ładunków, które nie mogą być dostarczone koleją czy samochodami. Na tej działalności notujemy wyższe marże i chcemy ją nadal rozwijać – mówi Zbigniew Nowik, prezes zarządu spółki. Jednocześnie OT Logistics planuje nawiązać współpracę z firmami, specjalizującymi się w przewozach – zwłaszcza jeśli chodzi o korytarz Północ-Południe.

Rzeki mogą wejść do gry

Po modernizacji, zarówno Wisła jak i Odra mogłyby mieć duże znaczenie na tym szlaku. Pomóc w tym ma rządowy plan rozwoju polskich rzek i dołączenie naszego kraju do Konwencji AGN. Jak mówi strategia, Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej chce aby do 2030 roku sytuacja uległa znacznej poprawie. Obecnie udział transportu rzecznego w Polsce wynosi ok. 0,4%. Dokument ma sprawić, że to się zmieni.

– To pierwszy od dziesięcioleci ważny plan rozwoju śródlądowych dróg wodnych w Polsce – podkreślił Jerzy Materna wiceszef resortu. Koszt realizacji planu ma sięgnąć ok. 70 mld zł. Priorytety są dwa. Należą do niech Odrzańska Droga Wodna (E-30), na której ma zostać osiągnięta międzynarodowa klasa żeglowności, oraz droga wodna rzeki Wisły, która ma uzyskać lepsze warunki nawigacyjne. W ramach rządowego programu ma zostać także zrealizowane połączenie Odra-Wisła-Zalew Wiślany i Warszawa-Brześć.

rynekinfrastruktury.pl
foto: Tadeusz Jankowski

Udostępnij:

Apis 16.07.2017 2,386 1 komentarzy 0 z 0 ocena

1 komentarzy


  • T
    ted
    A nie prościej byłoby wystrzelić własny statek kosmiczny na księżyc . Przecież to też pomysł nie mniej realny niż Polskie barki na Adriatyku . Ludzie litości .
    - 25.10.2017 22:51

    Dodaj lub popraw komentarz

    Zaloguj się, aby napisać komentarz.
    Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
    Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
    Niesamowite! (0)0 %
    Bardzo dobre (0)0 %
    Dobre (0)0 %
    Średnie (0)0 %
    Słabe (0)0 %
    Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
    Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies

      Oferty pracy

     
    Brak aktualnych ogłoszeń
    w kategorii »Dam pracę«
    ★ ★ ★

    Zobacz inne kategorie
    lub dodaj ogłoszenie


    Zobacz też: Szukam pracy
    oraz: Kupię/sprzedam/usługi

      Nasz sondaż

    Jaka instytucja powinna dbać o utrzymanie dróg wodnych?