
Na akwenie byłej wrocławskiej stoczni rzecznej Zacisze rozpoczęto załadunek elementów „miejskiej rzeźby” zwanej inaczej „Rzeźbą Daliową”. Elementy tej rzeźby w liczbie 35 ładowane są na ponton W2 i przetransportowane zostaną drogą wodną na wyspę Daliową w pobliżu wyspy Piasek tuż przy śluzie Piaskowej. Autorem tej - nie da się ukryć - kontrowersyjnej instalacji jest Oskar Zięta, twórca jednej z najnowocześniejszych technologii obróbki stali, którą nazwał technologią FIDU (?). Nad projektem rzeźby artysta pracował z ze swoim zespołem ponad rok.
Na akwenie byłej wrocławskiej stoczni rzecznej Zacisze rozpoczęto załadunek elementów „miejskiej rzeźby” zwanej inaczej „Rzeźbą Daliową”. Elementy tej rzeźby w liczbie 35 ładowane są na ponton W2 i przetransportowane zostaną drogą wodną na wyspę Daliową w pobliżu wyspy Piasek tuż przy śluzie Piaskowej.
Autorem tej - nie da się ukryć - kontrowersyjnej instalacji jest Oskar Zięta, twórca jednej z najnowocześniejszych technologii obróbki stali, którą nazwał technologią FIDU (?). Nad projektem rzeźby artysta pracował z ze swoim zespołem ponad rok. Zespół ten szukał dla rzeźby pasującego miejsca, takiego, by stała się częścią krajobrazu i takim miejscem okazała się wyspa Daliowa.
Kształt rzeźby nawiązuje do bramy, która ma być alegorią otwarcia się miasta na nowe szanse, innowację, sztukę, miejską kulturę i wspólnotę przestrzeni. Jej forma wyrastać ma w naturalny sposób z wyspy, jest podkreślona łukami, z jednej strony pełna, z drugiej transparentna. Została wykonana ze stali nierdzewnej polerowanej, a każdego dnia, w różnym świetle, będzie wyglądać inaczej.
Rzeźba będzie około 3 razy wyższa od człowieka (ma mieć ok. 6-7 metrów wysokości, około 15 metrów długości). Projekt ten miał być realizowany w ramach Europejskiej Stolicy Kultury 2016 i nie bardzo wiem jak to ma się na dzień dzisiejszy.
Ważnym wątkiem tego wydarzenia jest forma transportu – w mateczniku największego przeciwnika powrotu rzeki Odry do roli alternatywnej w stosunku do lądowej arterii transportowej, jakim jest były wiceminister ochrony środowiska Radosław Gawlik. Taka forma „prztyczka w nos” w świetle jego ostatnich komentarzy w sprawie przywróceniu rzece Odra roli transportowej o standardzie europejskim powinna dać wiele do myślenia potencjalnej rzeszy jego popleczników.
I w tym przypadku sentencja słów Pompejusza „navigare necesse est” została przetransformowana na współczesną nie do końca przychylną żegludze wrocławską rzeczywistość
tekst i zdjęcia: Janusz Fąfara
Materiał źródłowy o artyście i jego dziele Gazeta Wrocławska
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies