Nie tylko ja ale i tysiące żądnych wieczornych doznań ludzi ponownie pojawiło się na Wałach Chrobrego. Bezchmurne niebo i zachodzące słońce dodatkowo wprowadzały tajemniczy nastrój widoku ciemnych konturów statków na tle jaśniejszego nieba a wszyscy czekali na wielki finał – czyli pokaz sztucznych ogni. Moim zdaniem był on nad wyraz przeciętny a całość wrażeń dość skutecznie zepsuły tłumy młodzieży raczącej się alkoholem w sposób ciut zanadto wyzywający. W sumie warto było przyjechać z południa Polski aby zobaczyć i wrócić sentymentalnie do lat 60 – 70, kiedy to Dni Morza były i naszym, łodziarskim świętem
Nie tylko ja ale i tysiące żądnych wieczornych doznań ludzi ponownie pojawiło się na Wałach Chrobrego. Bezchmurne niebo i zachodzące słońce dodatkowo wprowadzały tajemniczy nastrój widoku ciemnych konturów statków na tle jaśniejszego nieba a wszyscy czekali na wielki finał – czyli pokaz sztucznych ogni. Moim zdaniem był on nad wyraz przeciętny a całość wrażeń dość skutecznie zepsuły tłumy młodzieży raczącej się alkoholem w sposób ciut zanadto wyzywający.
W sumie warto było przyjechać z południa Polski aby zobaczyć i wrócić sentymentalnie do lat 60 – 70, kiedy to Dni Morza były i naszym, łodziarskim świętem
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
Żadne komentarze nie zostały dodane.