
Już wiadomo, kim jest trzecia ofiara dużej eksplozji, która miała miejsce na pokładzie zbiornikowca zacumowanego w niemieckim Duisburgu.
Do wybuchu doszło pod koniec marca na pokładzie niemieckiej jednostki MT Julius Rutgers w stoczni Meiderich. W wyniku eksplozji zginęło trzech pracowników. Ofiarami byli Polacy. Dwoje z nich zostało odnalezionych w wodzie, trzeci był poszukiwany i dopiero kilka dni temu udało się odnaleźć zwłoki mężczyzny, które znajdowały się nieopodal wejścia na pokład.
Już wiadomo, kim jest trzecia ofiara dużej eksplozji, która miała miejsce na pokładzie zbiornikowca zacumowanego w niemieckim Duisburgu.
Do wybuchu doszło pod koniec marca na pokładzie niemieckiej jednostki MT Julius Rutgers w stoczni Meiderich. W wyniku eksplozji zginęło trzech pracowników. Ofiarami byli Polacy. Dwoje z nich zostało odnalezionych w wodzie, trzeci był poszukiwany i dopiero kilka dni temu udało się odnaleźć zwłoki mężczyzny, które znajdowały się nieopodal wejścia na pokład.
Przypomnijmy, że wybuch nastąpił w przedniej części statku, powodując płomienie i gęsty czarny dym, który jest widoczny nawet z dystansu kilku kilometrów. Po kilku godzinach ogień został opanowany. Wciąż trwa wyjaśnianie przyczyn eksplozji.
źródło:
gospodarkamorska.pl
Żadne komentarze nie zostały dodane.