To było zaprawdę smutne pożegnanie człowieka Wisły. W uroczystościach pogrzebowych oprócz setek ludzi z Czerwińska n/ Wisłą , Warszawy, Torunia nie mogło zabraknąć zwykłych słów, którymi pożegnałem kpt. Zbyszka Wysockiego. " Zaszumiały Ci wody Wisły, zielone jej brzegi i złociste piaski, wyruszyłeś na szlak ten nie znany, ten ostatni, przyszedł czas Pan dał Ci znak ?...
Przed chwilą wróciłem z pogrzebu kpt. ż.ś. Zbigniewa Wysockiego z Czerwińska nad Wisłą, który odszedł do Pana w wieku 80 lat. Pracowałem z nim w Warszawskich Zakładach Eksploatacji Kruszywa w Warszawie w latach 60 ub. stulecia.