
Przez wiele lat rządzący w naszym kraju nie dostrzegali w ogóle możliwości jakie daje transport rzeczny. Holendrzy każdego roku przewożą swoimi rzekami 48,9% transportowanych towarów. To stawia ich na pozycji bezsprzecznego lidera w Europie. W Niemczech udział transportu rzecznego wynosi 16%, a w Austrii 5,6%. Znacznie wyższe wyniki niż w naszym kraju osiągane są również w Czechach (4,7%) czy na Węgrzech (6%). Polska z wynikiem 0,6% plasuje się znacznie poniżej europejskiej średniej wynoszącej 8%. Nie ma się co dziwić. Większość naszych rzek nie spełnia warunków pozwalających na swobodną żeglugę statkom towarowym.
0,6% - tyle wynosi udział transportu rzecznego w Polsce. Nie ma się co dziwić. Większość naszych rzek nie spełnia warunków pozwalających na swobodną żeglugę statkom towarowym. Bez inwestycji w podniesienie klas żeglowności na polskich drogach wodnych o osiągnięciu europejskich standardów możemy pomarzyć.
Holendrzy każdego roku przewożą swoimi rzekami 48,9% transportowanych towarów. To stawia ich na pozycji bezsprzecznego lidera w Europie. W Niemczech udział transportu rzecznego wynosi 16%, a w Austrii 5,6%. Znacznie wyższe wyniki niż w naszym kraju osiągane są również w Czechach (4,7%) czy na Węgrzech (6%). Polska z wynikiem 0,6% plasuje się znacznie poniżej europejskiej średniej wynoszącej 8%.
Wynikowi, który mają Holendrzy nie ma się co dziwić. Ich kraj przecinają liczne rzeki i kanały, które stwarzają idealną sytuację dla żeglugi śródlądowej. Niemcy stawiają na inwestycje i wkładają duże pieniądze w rozwój i udrożnianie rzek. Dobra sytuacja dla transportu rzecznego pojawia się również u naszych południowych sąsiadów i na Węgrzech. Jednak u nas jest znacznie gorzej. Za polski kryzys w żegludze śródlądowej odpowiadają zaniedbane koryta rzek. Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej zapowiada dźwignięcie tego sektora gospodarki z kolan. Nie wiadomo jednak czy obietnice te są możliwe do spełnienia.
– Dajemy sobie trzy miesiące na opracowanie planu rozwoju żeglugi śródlądowej w Polsce. Planujemy inwestować w drogi wodne na Odrze, Wiśle, Warcie i Noteci – zapowiadał w grudniu ubiegłego roku w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Przez wiele lat rządzący w naszym kraju nie dostrzegali w ogóle możliwości jakie daje transport rzeczny. Może on być dobrym uzupełnieniem w połączeniu z innymi środkami przewozu towarów. Dodatkowo jest bardzo ekologiczny, a połączenie Odry z Dunajem i Dnieprem pozwala na transportowanie ładunków z terminali na Bałtyku do tych leżących nad Morzem Czarnym.
Żadne komentarze nie zostały dodane.