
Paryż stał się ostatnio głośny z powodu terrorystycznych ataków i przybladła nieco jego gwiazda atrakcyjnego turystycznie "serca Europy". Przypomnijmy więc, że latem tego roku odważna para mieszkańców Mysłowic - Monika i Jacek Paris dotarła kajakiem z rodzinnego miasta do Paryża realizując marzenie swojego życia związane także z nazwiskiem.
"Batory" - bo tak nazwali swój pneumatyczny kajak pokonał w ciągu 34 dni liczącą ponad 2700 km oraz 188 śluz, 1 podnośnię i 6 akweduktów.
.Jako portal sprawowaliśmy medialny patronat nad ich rejsem i wspierając ich merytorycznie jeszcze przed rejsem.
Paryż stał się ostatnio głośny z powodu terrorystycznych ataków i przybladła nieco jego gwiazda atrakcyjnego turystycznie "serca Europy". Przypomnijmy więc, że latem tego roku odważna para mieszkańców Mysłowic - Monika i Jacek Paris dotarła kajakiem z rodzinnego miasta do Paryża realizując marzenie swojego życia związane także z nazwiskiem.
"Batory" - bo tak nazwali swój pneumatyczny kajak pokonał w ciągu 34 dni liczącą ponad 2700 km oraz 188 śluz, 1 podnośnię i 6 akweduktów. Jako portal sprawowaliśmy medialny patronat nad ich rejsem i wspierając ich merytorycznie jeszcze przed rejsem.
Bardzo ciekawą, autorską relację Moniki i Jacka zamieszczamy na naszych łamach w dziale "Nie tylko zawód":
Z Przemszy do Paryża kajakiem z... węglem. Zachęcamy do lektury i komentowania.
Żadne komentarze nie zostały dodane.