
W krakowskim Bieżanowie zakończyła się budowa zbiornika retencyjnego na rzece Serafie. Pierwszego z pięciu w dolinie rzeki, które mają uchronić mieszkańców przed powodzią.
Zbiornik pomieści 130 tysięcy metrów sześciennych wody i zaprojektowano go tak, by w przyszłości współpracował z pozostałymi czterema. Dzięki niemu mieszkańcy będą mogli spać spokojnie.
W krakowskim Bieżanowie zakończyła się budowa zbiornika retencyjnego na rzece Serafie. Pierwszego z pięciu w dolinie rzeki, które mają uchronić mieszkańców przed powodzią. Zbiornik pomieści 130 tysięcy metrów sześciennych wody i zaprojektowano go tak, by w przyszłości współpracował z pozostałymi czterema. Dzięki niemu mieszkańcy będą mogli spać spokojnie.
"To jest uwieńczenie walki i pięcioletniego stresu związanego z każdym większym deszczem. W 2010 roku były takie sytuacje, gdy nasze dzieci wypatrywały przez okna, czy już się błyszczy woda w ogrodzie. Nikt nie jest w stanie sobie tego wyobrazić. Drobna i niepozorna rzeczka, która niszczyła domy i ogrody" - opowiada Radiu Kraków mieszkanka Bieżanowa.
Zbiornik wybudowano w rok. "Po powodzi w 2010 rozpoczęliśmy działania. Potrzebny był teren, pieniądze i zezwolenia. W projekcie są pozostałe cztery zbiorniki, ale ten jeden już częściowo zabezpiecza mieszkańców Bieżanowa" - mówił prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Uruchomienie zbiornika ma też poprawić komunikację w dzielnicy. "Woda, która występowała z brzegów Serafy, czasem zalewała ciągi komunikacyjne i wtedy mieliśmy przerwę w kursowaniu autobusów" - przypomniał wiceprezydent Tadeusz Trzmiel i dodał, że nowy zbiornik już się przydał. "W tym roku, 5 sierpnia, zbiornik jeszcze nieoddany do eksploatacji, przejął część wody. To potwierdziło jego skuteczność" - podkreślał wiceprezydent.
Całkowitą ochronę doliny Serafę zapewni kaskada pięciu zbiorników. Marszałek Małopolski Marek Sowa zapowiedział podczas otwarcia, że budowa pozostałych jest w przygotowaniu. "Myślę, że za 4 lata ten teren będzie zabezpieczony. Wszystkie zbiorniki przyjmą w sumie około 500 000 m3 wody. Zadanie sfinanowane zostanie ze środków Banku Światowego" - mówił marszałek.
Pierwszy zbiornik kosztował 14 milionów złotych. 11 mln pochodzi z Unii Europejskiej, 67 tysięcy z budżetu województwa a 3 mln zł dołożyło miasto Kraków.
Żadne komentarze nie zostały dodane.