O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.


Premiera "Wodry"

22.09.2015
Premiera
W miniony czwartek w Dolnoślaskim Centrum Filmowym (dawne kino Warszawa) odbył się premierowy pokaz filmu Ewy Dobrołowicz i Michała Zygmunta zatytułowanego „Wodra”. Na projekcję przybył prawie cały lokalny światek żeglugowy i całkiem sporo młodzieży tak, że sala kinowa była zapełniona. Po krótkim wprowadzeniu przez autorów i projekcji można już było przystąpić do oceny filmu. Sam obraz jest z pewnością trudny do odbioru dla widza nie związanego emocjonalnie z rzeką. Motywem przewodnim filmu są fragmenty archiwalnego już, bo wyprodukowanego w roku 1958 dokumentu bez ścieżki dźwiękowej pt. "Odrą z Wrocławia do Szczecina", który pokazuje rejs pociągu holowniczego z Wrocławia w dół rzeki z pełnym ówczesnego klimatu obrazem nadodrzańskich miast i miasteczek.

W miniony czwartek w Dolnoślaskim Centrum Filmowym (dawne kino Warszawa) odbył się premierowy pokaz filmu Ewy Dobrołowicz i Michała Zygmunta zatytułowanego „Wodra”. Tajemnicza Wodra to nic innego jak nazwa naszej rzeki w języku górnołużyckim. Dla czego Wodra a nie Odra? – jest to tajemnica i prawo twórcy i niech tak pozostanie.

Na projekcję przybył prawie cały lokalny światek żeglugowy i całkiem sporo młodzieży tak, że sala kinowa była zapełniona. Po krótkim wprowadzeniu przez autorów i projekcji można już było przystąpić do oceny filmu. Sam obraz jest z pewnością trudny do odbioru dla widza nie związanego emocjonalnie z rzeką. Motywem przewodnim filmu są fragmenty archiwalnego już, bo wyprodukowanego w roku 1958 dokumentu bez ścieżki dźwiękowej pt. "Odrą z Wrocławia do Szczecina", który pokazuje rejs pociągu holowniczego z Wrocławia w dół rzeki z pełnym ówczesnego klimatu obrazem nadodrzańskich miast i miasteczek.

Twórcy filmu, aby odczuć koloryt rejsu w dół rzeki odbyli coś na kształt jego „prapremiery” na nietypowym zestawie pchanym składającym się z dwóch pchaczy i barki pchanej nowej budowy. Zamiarem autorów rejsu było zapoznanie się z „mową” rzeki, która to miała być inspiracją do napisania przez kompozytora Michała Zygmunta muzyki jako jedynego elementu ścieżki dźwiękowej filmu. Muzyka ta, choć trudna w odbiorze doskonale została wpasowana i zharmonizowana w kolejne kadry filmu tak, aby widz mógł usłyszeć mowę rzeki.

Trudno jest ten film zaszufladkować do konkretnego gatunku, gdyż zawiera w sobie elementy i dokumentu, i muzyki i kina offowego. Jak by na niego nie patrzyć wart jest obejrzenia zarówno przez środowisko jak i przez tych, którym Odra jest zupełnie obca.

Janusz Fąfara

Udostępnij:

Apis 22.09.2015 2,037 0 komentarzy 0 z 0 ocena

0 komentarzy


  • Żadne komentarze nie zostały dodane.


Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies

  Oferty pracy

 
Brak aktualnych ogłoszeń
w kategorii »Dam pracę«
★ ★ ★

Zobacz inne kategorie
lub dodaj ogłoszenie


Zobacz też: Szukam pracy
oraz: Kupię/sprzedam/usługi

  Nasz sondaż

Jaka instytucja powinna dbać o utrzymanie dróg wodnych?