
Podczas środowej konferencji przedstawiono w Sejmie trzy warianty odbudowy drogi wodnej E 40: północny, biegnący równolegle do linii Bugu, środkowy, rozpoczynający się w ujściu Wilgi do Wisły, i południowy, biorący swój początek w ujściu Wieprza pod Dęblinem. Podczas konferencji zorganizowanej w Sejmie przez międzynarodową Komisję ds. Rozwoju Szlaku Wodnego E 40 (RUEBP) zaprezentowano plan, według którego jesienią ma się odbyć konferencja ekspercka na temat wpływu odbudowy szlaku Wisła - Dniepr na środowisko przyrodnicze.
Ministerstwo Środowiska "wspiera rozwój gospodarki niskoemisyjnej"
Podczas środowej konferencji przedstawiono w Sejmie trzy warianty odbudowy drogi wodnej E 40: północny, biegnący równolegle do linii Bugu, środkowy, rozpoczynający się w ujściu Wilgi do Wisły, i południowy, biorący swój początek w ujściu Wieprza pod Dęblinem. Podczas konferencji zorganizowanej w Sejmie przez międzynarodową Komisję ds. Rozwoju Szlaku Wodnego E 40 (RUEBP) zaprezentowano plan, według którego jesienią ma się odbyć konferencja ekspercka na temat wpływu odbudowy szlaku Wisła - Dniepr na środowisko przyrodnicze. Natomiast w przyszłym roku prezentacja pełnego raportu obejmującego analizy ekonomiczne, technologiczne i ekologiczne.
Szlak łączący Wisłę z Dnieprem ma, oprócz funkcji żeglugowych, zapewniać zaopatrzenie w wodę dla gospodarstw rolnych i przemysłu. Ma też służyć zniwelowaniu deficytów na tamtym obszarze. Podczas środowej konferencji przedstawiono w Sejmie trzy warianty odbudowy drogi wodnej E 40: północny, biegnący równolegle do linii Bugu, środkowy, rozpoczynający się w ujściu Wilgi do Wisły, i południowy, biorący swój początek w ujściu Wieprza pod Dęblinem.
- Wytyczając bieg szlaku, staraliśmy się w jak największym stopniu ominąć obszary chronione przyrodniczo i cenne tereny rolnicze oraz możliwie najmniej ingerować w istniejący układ komunikacyjny - tłumaczył zebranym Marcin Kalinowski z Instytutu Morskiego, lidera konsorcjum odpowiedzialnego za przygotowanie raportu opłacalności inwestycji.
Problem w tym, że wariant środkowy i południowy biorą swój początek powyżej linii międzynarodowego szlaku E 40 określonego w konwencji AGN. To zaś, jak wskazują eksperci Instytutu Morskiego, rodzi problem w uzyskaniu unijnego dofinansowania do prac hydrotechnicznych i wymagałoby dodatkowego zaangażowania polskiego rządu na rzecz korekty jego przebiegu. Tymczasem władze RP dotąd nawet nie ratyfikowały konwencji AGN, a resorty odpowiedzialne za wody śródlądowe - Ministerstwo Środowiska oraz Ministerstwo Infrastruktury - zdają się traktować problem zagospodarowania rzek jak gorący kartofel.
- Ciągle słyszymy z ich strony zastrzeżenia. Tymczasem nikt z nich nie chce zaangażować się w przygotowanie planu inwestycyjnego - słychać było w kuluarach od ekspertów oraz samorządowców i przedsiębiorców z terenu Lubelszczyzny.
Co ciekawe, w miniony piątek na stronach Ministerstwa Środowiska pojawił się komunikat pt. "Wspieramy rozwój gospodarki niskoemisyjnej". W oficjalnej informacji resort chwali uchwalenie przez parlament ustawy antysmogowej. Chodzi o pakiet rozwiązań regulujących wykorzystywanie paliw kopalnych w gospodarstwach domowych. Ministerstwo przy okazji poleca również "kompleksową ofertę dofinansowań" do "projektów energooszczędnych, związanych z ograniczaniem zanieczyszczenia powietrza" (cytaty za komunikatem MŚ) oferowanych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska.
Żadne komentarze nie zostały dodane.