
Po wielu latach starań i uzgodnień w poniedziałek podpisano polsko-niemiecką umowę o wspólnej poprawie sytuacji na drogach wodnych na pograniczu. Chodzi przede wszystkim o zapewnienie skutecznej pracy lodołamaczy na Odrze i ochronę przeciwpowodziową, a przy okazji poprawę warunków dla żeglugi śródlądowej.
Umowę podpisano w poniedziałek, 27 kwietnia w Warszawie. Okazją były polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe. W obecności premier Ewy Kopacz i kanclerz Angeli Merkel swoje podpisy pod umową złożyli minister środowiska RP Maciej Grabowski oraz minister transportu RFN Alexander Dobrindt.
Po wielu latach starań i uzgodnień w poniedziałek podpisano polsko-niemiecką umowę o wspólnej poprawie sytuacji na drogach wodnych na pograniczu. Chodzi przede wszystkim o zapewnienie skutecznej pracy lodołamaczy na Odrze i ochronę przeciwpowodziową, a przy okazji poprawę warunków dla żeglugi śródlądowej.
Umowę podpisano w poniedziałek, 27 kwietnia w Warszawie. Okazją były polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe. W obecności premier Ewy Kopacz i kanclerz Angeli Merkel swoje podpisy pod umową złożyli minister środowiska RP Maciej Grabowski oraz minister transportu RFN Alexander Dobrindt.
Wokół umowy pomiędzy Polską, a Niemcami
Konkretne zadania inwestycyjne obu stron umowy rozpisano na lata do roku 2022 a może nawet do 2028. Jeśli konstruowanie zapisów tej umowy trwało prawie 5 lat (w lecie 2010 r. minister Gawłowski uzyskał instrukcję negocjacyjną od premiera Tuska) to nie dziwię się, że prace inżynieryjne potrwają dłużej.
W umowie jest 18 artykułów na 10 stronach (jeśli tekst podpisywanej umowy z ubiegłego roku jest nie zmieniony ?). Ciekawe mogą być zapisy, które zawarto w załącznikach do tej umowy oraz w opracowaniu zwanym Koncepcja regulacji Odry granicznej podpisanej 10 lipca 2014 r.
Wszystkie ww. dokumenty skrywane były i nie są do dziś upublicznione z trudnych do zrozumienia powodów. Próba odsuwania od konsultacji środowisk związanych z praktyczną stroną wykorzystania ODW jak Rada Interesantów Portu Szczecin, Związek Polskich Armatorów Śródlądowych, Rada Kapitanów czy Stowarzyszenie Teraz Odra może okazać się zgubna.
Pozostawienie decyzji o wyborze koncepcji regulacji i zakresie oraz harmonogramie prac wąskiemu gronu polskiej i niemieckiej części grupy sterującej i grupy projektowej bezpośrednio zaangażowanej w realizację projektu (przedstawiciele Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie ze strony polskiej oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Wodnych i Żeglugi Oddział Wschód w Magdeburgu (dawna Dyrekcja Wodno-Żeglugowa Wschód), Urzędu Wodno-Żeglugowego w Eberswalde i Federalnego Instytutu Budownictwa Wodnego (BAW) w Karlsruhe ze strony niemieckiej) jest niebezpieczną praktyką i może powodować wrażenie nierównego traktowania stron Umowy i lekceważenia środowiska gospodarczego.
Domagamy się ujawnienia wszystkich zapisów wszystkich pięciu rozważanych przed podpisaniem Koncepcji, Umowy i Załączników do tej umowy.
Żadne komentarze nie zostały dodane.