
Myślę, że przyszedł czas na konkretne działania - powiedziała Dorota Pyć. Minister stwierdziła też, że rewitalizacja transportowej i śródlądowej żeglugi w Polsce to część strategii rozwoju całego kraju, jednak bardzo kosztowna i w przypadku Wisły dość skomplikowana. Dodała też, że rewitalizacja powinna być połączona z innymi inwestycjami, modernizacją stopnia wodnego we Włocławku czy budową przekopu Zalewu Wiślanego. Pozostaje to jednak w sprzeczności z przyjętymi dla Wisły i Odry masterplanami Gawłowskiego.
Usunięcie tzw. wąskich gardeł na szlaku polskiej części Międzynarodowej Drogi Wodnej E70 to najnowszy projekt rozwoju m.in. transportowych i turystycznych możliwości rzeki Wisły. Kontynuację trwających od ośmiu lat prac na rzecz MDW zadeklarowali w Kątach Rybackich przedstawiciele pięciu województw, przez teren których wiedzie szlak.
- To m.in. mielizny w okolicach śluzy Biała Góra (powiat sztumski), ale także śluzy na Noteci - mówi Zbigniew Ptak z pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego. - Listę tę przekazaliśmy wiceminister infrastruktury i rozwoju, Dorocie Pyć, która w odpowiedzi poprosiła nas o finansowy bilans korzyści z ich usunięcia.
- Liczby dokładnie przeanalizuję - odpowiedziała Dorota Pyć. - Myślę, że przyszedł czas na konkretne działania. Minister stwierdziła też, że rewitalizacja transportowej i śródlądowej żeglugi w Polsce to część strategii rozwoju całego kraju, jednak bardzo kosztowna i w przypadku Wisły dość skomplikowana. Dodała też, że rewitalizacja powinna być połączona z innymi inwestycjami, modernizacją stopnia wodnego we Włocławku czy budową przekopu Zalewu Wiślanego. Pozostaje to jednak w sprzeczności z przyjętymi dla Wisły i Odry masterplanami Gawłowskiego.
Żadne komentarze nie zostały dodane.