
W dniu wczorajszym w trakcie udrażniania koryta Odry pomiędzy filarami mostu Trzebnickiego natrafiono pod wierzchnią warstwą kruszywa na stalową przeszkodę. Po penetracji okazało się, że jest wrak jakiejś małej jednostki pływającej. Po dość żmudnej czynności wydobycia na powierzchnię wody i osadzeniu na pontonie W2 okazało się, że są to dwa robocze stalowe pontony konstrukcji spawano–nitowanej z drewnianym dnem. Wygląda na to, że były przystosowane do pracy w parze do burty jako pomosty dla jakiejś maszyny lub urządzenia hydrotechnicznego osadzonego na wózkach (stąd dwie pary szyn na jednym z nich).
W dniu wczorajszym w trakcie udrażniania koryta Odry pomiędzy filarami mostu Trzebnickiego natrafiono pod wierzchnią warstwą kruszywa na stalową przeszkodę. Po penetracji okazało się, że jest wrak jakiejś małej jednostki pływającej. Po dość żmudnej czynności wydobycia na powierzchnię wody i osadzeniu na pontonie W2 okazało się, że są to dwa robocze stalowe pontony konstrukcji spawano–nitowanej z drewnianym dnem. Wygląda na to, że były przystosowane do pracy w parze do burty jako pomosty dla jakiejś maszyny lub urządzenia hydrotechnicznego osadzonego na wózkach (stąd dwie pary szyn na jednym z nich).
Nie byłoby w tym wydarzeniu żadnej sensacji gdyby nie stan konserwacji i blach tych jednostek. Pomimo wielu lat pobytu w wodach Odry jest nadal wprost doskonały - nie wiem, czy jednostki zatrudnione na budowie mogły by się takim pochwalić. Oczywiście media w takim przypadku jak zwykle wietrząc sensację dodały atrakcyjne nagłówki mówiące o odnalezieniu legendarnego już wraku floty admirała Karla Dönitza.
Przy okazji chciałbym pokazać początki negatywnego zjawiska na zmodyfikowanej komorze Różanka jakim jest kruszenie się okładziny ceglanej. Już przy minimalnej eksploatacji żeglugowej śluzy, bez śluzowań ciężkich, 1000 tonowych zestawów zaczyna powoli wyłaniać się naga prawda o właściwościach i parametrach użytych materiałów okładzinowych (pseudo cegły). Z tego wynika, że pośpiech i niska cena na budowlach hydrotechnicznych nie zawsze popłaca.
tekst i zdjęcia: Janusz Fąfara
Żadne komentarze nie zostały dodane.