
W dniu 12.05.2014 na km. 397,2 rzeki Odry w pobliżu huty miedzi Głogów odbył się kolejny, drugi już wyładunek elementów wielkogabarytowych systemem roll-off ze specjalistycznej barki pchanej typu ro-ro. Tak jak poprzednio elementy instalacji o wadze 100 i 80 ton przeznaczone były dla modernizowanej huty miedzi Głogów. Tym razem jeden z jego elementów ze względu na jego długość już w porcie w Szczecinie został osadzony na dwóch pięcioosiowych wózkach, co znacznie skróciło samą operację wytoczenia go z ładowni barki.
W dniu 12.05.2014 na km. 397,2 rzeki Odry w pobliżu huty miedzi Głogów odbył się kolejny, drugi już wyładunek elementów wielkogabarytowych systemem roll-off ze specjalistycznej barki pchanej typu ro-ro. Tak jak poprzednio elementy instalacji o wadze 100 i 80 ton przeznaczone były dla modernizowanej huty miedzi Głogów. Tym razem jeden z jego elementów ze względu na jego długość już w porcie w Szczecinie został osadzony na dwóch pięcioosiowych wózkach, co znacznie skróciło samą operację wytoczenia go z ładowni barki.
Sam manewr wprowadzania zestawu do czoła prowizorycznego najazdu sprawił mniej problemu niż poprzednim razem, lecz tak jak poprzednio tak i teraz nieodzowna była asysta i pomoc drugiego obiektu, którym tym razem był pchacz Panda.
Nadal problem stwarzały urządzenia cumownicze – czyli pachołki. Ze względu na podmokły i mulisty grunt miedzy główkami - pomimo wykonanej opaski betonowej cumowanie obiektu było nie do końca prawidłowe. Najbardziej czasochłonnym czynnikiem całej operacji wytoczenia zestawu kołowego z ładowni barki pomimo dobrej organizacji pracy był montaż samych najazdów. Sam bowiem wyjazd ładunku trwał niespełna trzy minuty .
Generalnie ta metoda przemieszczania i wyładunku elementów wielkogabarytowych na Odrze sprawdza się i ma przed sobą wielką przyszłość.
tekst i zdjęcia: Janusz Fąfara