O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.


Pionierskie rejsy

20.03.2014
Pionierskie rejsy
Wobec ostatnich doniesień prasowych o chęci połączenia Odrzańską Drogą Wodną Ostrawy z Kędzierzynem Koźlem chcę przypomnieć pionierskie próby wprowadzenia regularnej komunikacji wodnej pomiędzy Zagłębiem Ostrawsko-Karwińskim z ówczesnym Koźlem i Gliwicami.

Inicjatorem tego pomysłu była ówczesna strona czechosłowacka a konkretnym bodźcem była chęć dostarczania importowanej z Polski płynnej siarki z portu Szczecin drogą wodną do Zagłębia, a w rejsach powrotnych wywóz wyrobów stalowych z ostrawskich hut.

Wobec ostatnich doniesień prasowych o chęci połączenia Odrzańską Drogą Wodną Ostrawy z Kędzierzynem Koźlem chcę przypomnieć pionierskie próby wprowadzenia regularnej komunikacji wodnej pomiędzy Zagłębiem Ostrawsko-Karwińskim z ówczesnym Koźlem i Gliwicami. Inicjatorem tego pomysłu była ówczesna strona czechosłowacka a konkretnym bodźcem była chęć dostarczania importowanej z Polski płynnej siarki z portu Szczecin drogą wodną do Zagłębia, a w rejsach powrotnych wywóz wyrobów stalowych z ostrawskich hut.

Pierwszy próbny przejazd (chodziło o odpowiedź na pytanie, czy w ogóle da się radę przepłynąć zestawem pchanym złożonym z pchacza typu Łoś barki bez napędu i barki pchanej do 100 ton nośności) odbył się w drugiej połowie lat 70 łodzią motorową która dostarczyła strona czechosłowacka na trasie Chałupki – Racibórz. Uczestniczyli w rozpoznaniu kapitanowie Witold Samuel i Karol Wiśniewski. Po przejeździe stwierdzili, że po usunięciu z nurtu rzeki powalonych drzew, odpowiednim oznakowaniu i zapewnieniu gwarantowanej głębokości na jednym z kamienistych zakoli w Raciborzu oraz odpowiednich przepływach istnieje możliwość wprowadzenia próbnych rejsów eksploatacyjnych.

Największą naturalną przeszkodę w Raciborzu rozwiązano w ten sposób, że koryto rzeki częściowo przegrodzono zabudową ze ścianki larsenowej tworząc coś w rodzaju odpowiednio długich i wysokich ostróg poprzecznych podpiętrzając w ten sposób wodę na newralgicznym odcinku, a dla bezpieczeństwa przejazdu pomiędzy stalowymi ostrogami w kształcie leja zabudowano odpowiednie prowadnice. Portem załadunkowym miało być nowo wybudowane 200 metrowe larsenowe nabrzeże (w rzeczywistości Czesi wybudowali tylko 100 metrowe) w Bohuminie.

Pierwszy próbny rejs eksploatacyjny z Koźla odbyła motorówka przystosowana do pchania (taka sama jak wrocławski Krogulec) ze 100 tonową barka bez napędu. Rejs w obie strony bez ładunku odbył się w miarę bezproblemowo a dowodził ta ekspedycją kozielski kpt. szkoleniowy Kuźnik. Ustalono jakie stany wody w Bohuminie gwarantują bezpieczną żeglugę i pierwszy zestaw złożony z pchacza Łoś–O–01 oraz barki pchanej i małej barki górnopokładowej w asyście kutra KC-100 z ZARO Wrocław rozpoczął transport wyrobów stalowych spod nabrzeża w Bohuminie do portu w Gliwicach. Tych rejsów było 4 lub 5 (niestety już powoli zacierają się w pamięci relacje świadków) oraz jeden rejs z samochodami ciężarowymi Tatra. Dokumentację i opracowanie dla tej relacji opracowano w wrocławskim Navicentrum.

W całej tej historii najciekawsze było to, że Czesi chcieli wybudować dwa nowe stopnie wodne, jeden w Ostrawie i drugi pod Bohuminem. Niestety, strona polska nie wyraziła zgody na ten drugi stopień wodny, gdyż w grę wchodziło mała korekta granicy na szerokości około 100 metrów (pomimo oddania w zamian obszaru takiej samej wielkości w innym rejonie). I tak zakończyła się wówczas próba użeglownienia Odry od Ostrawy do Koźla.

Fotografie pochodzą z moich zbiorów. Jedyną sygnowaną przez komandora Wróblewskiego jest widok Odry w Raciborzu. Autorów pozostałych zdjęć nie mogę określić, choć domniemywam, że są tego samego autora.

Janusz Fąfara

Udostępnij:

Apis 20.03.2014 3,021 2 komentarzy 0 z 0 ocena

2 komentarzy


  • Apis
    Apis
    Członek naszej Załogi Janusz Niemczuk zamieścił kilka lat temu na naszym forum informację z czeskiej (czechosłowackiej) prasy na ten sam temat: http://www.zeglug...#post_4902
    - 20.03.2014 10:02
    • Apis
      Apis
      Nieżyjący już Marian Kosicki także napisał na naszym forum szerszą relację z tego wydarzenia, która cytuje poniżej:

      Cytat

      Pływanie Odrą do Bohumina, jako zadanie postawiono przed ŻnO w związku z potrzebą przewozów ciężkich elementów wielkogabarytowych. Wynikało to z programu budowy elektrowni jądrowych w RWPG. Do produkcji stabilizatorów ciśnienień, wytwornic pary i seperatorów przegrzewaczy zostały wytypowane: w Czechosłowacji Vitkovicke Żelezarny a Stroirny Klementa Gottwalda (VŻKG) w Ostrawie, w Polsce Raciborska Fabryka Kotłów (RaFaKo).

      Gabaryty oraz ciężąr 120-320 t nie pozwalały na transport drogowy i kolejowy. Oba te miasta leżą na Odrą, ale na odcinku nieżeglownym. Jeżeli nie byłoby możliwośći transportu wodą, ewentualnie wchodziłoby w rachubę przeniesienie części tej produkcji z owych zakładów do Brzegu - to nie dawało sztysfakcji obu stronom. Wykonane więc zozstało studium użeglownienia górnego docinka Odry [mojego autorstwa, co zaowocowało później projektem połączenia Odra-Dunaj].

      Podjęto też próby transportowe i tak 2-7.04.1975 odbył się rejs eksperymentalny zestawu Łoś-0-1 + Ż-64 (25 T) + Ż-499 (50 t) na trasie Koźle-Bohumin-Koźle. Przewieziono w dół 50 t wyrobów walcowanych z VŻKG. Do załadunku zbudowano nabrze konstrukcji stalowej długości 40 m w m. Bohumin-Kopytov w km 25,5 (ujście Olzy km 27,4). Po tym wykonano jeszcze 12 rejsów przewożąc m.in. wyroby hutnicze i samochody ciężarowe Skoda. Przewozy te miały charakter propagandowy, aby unaocznić decydentom możliwość transportową Odry. [Głównym napędem tych działań był jeden z vice VŻKG inż. Bednar]

      W wyniku tych działań w 1975 rozpoczęto prace projektowe nad połączeniem Odra-Dunaj:

      a/ wariant kanału lateralnego od K. Gliwickiego (K. Kędzierzyńskiego) przez Hydroprojekt - inż Zieliński
      b/ wariant rzeczny od Koźla z 2 stopniami Navicentrum - inż. Kosicki.

      Oba warianty zbiegały się na projektowanej zaporze zbirnika Racibórz.

      W roku 1978 prace projektowe przerwano - nadciągał kryzys. Jak określił pewien ekonomista: nadciągający kryzys objawia się wstrzymaniem prac projektowych, których realizacja musi być przesunięta na nieokreślony czas.
      - 20.03.2014 13:23

      Dodaj lub popraw komentarz

      Zaloguj się, aby napisać komentarz.
      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
      Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
      Niesamowite! (0)0 %
      Bardzo dobre (0)0 %
      Dobre (0)0 %
      Średnie (0)0 %
      Słabe (0)0 %
      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies

        Oferty pracy

       
      Brak aktualnych ogłoszeń
      w kategorii »Dam pracę«
      ★ ★ ★

      Zobacz inne kategorie
      lub dodaj ogłoszenie


      Zobacz też: Szukam pracy
      oraz: Kupię/sprzedam/usługi

        Nasz sondaż

      Jaka instytucja powinna dbać o utrzymanie dróg wodnych?