
Mimo utrzymujących się w ostatnich dniach dodatnich temperatur, Odra we Wrocławiu na kilku odcinkach było skuta lodem, którego grubość sięgała w porywach 20-30 cm. Taka lodowa pokrywa nie jest jednak straszna lodołamaczowi o wdzięcznej nazwie "Borsuk", który znakomicie poradził sobie z zadaniem i sprawnie skruszył lody wrocławskiej Starej Odry poniżej Jazu i Śluzy Różanka - odcinek od Mostu Osobowickiego w kierunku Mostu Rędzińskiego. Na co dzień lodołamacz stacjonuje w górnym awanporcie śluzy Brzeg Dolny i oczekuje na wezwania.
W piątek 7 lutego Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu przeprowadził akcję kruszenia lodu na odcinku Starej Odry poniżej Jazu Różanka. Proces lodołamania ma na celu poprawę warunków spływu kry i lodu, a także przeciwdziałanie tworzeniu się zatorów lodowych. Dzięki akcji kruszenia lodu, kry mogą bezpiecznie i w sposób kontrolowany spływać w dół rzeki, eliminując tym samym powstawanie zatorów, które mogłyby stać się przyczyną lokalnych podtopień. Dodatkowo lodołamanie rzeki Odry powoduje, że wody pochodzące z roztopów będą miały zapewnione drożne ujście.
Mimo utrzymujących się w ostatnich dniach dodatnich temperatur, Odra we Wrocławiu na kilku odcinkach było skuta lodem, którego grubość sięgała w porywach 20-30 cm. Taka lodowa pokrywa nie jest jednak straszna lodołamaczowi o wdzięcznej nazwie "Borsuk", który znakomicie poradził sobie z zadaniem i sprawnie skruszył lody wrocławskiej Starej Odry poniżej Jazu i Śluzy Różanka - odcinek od Mostu Osobowickiego w kierunku Mostu Rędzińskiego. Na co dzień lodołamacz stacjonuje w górnym awanporcie śluzy Brzeg Dolny i oczekuje na wezwania. Takie „pogotowie lodowe” obejmuje okres od grudnia do połowy marca. Dzisiejsza akcja była pierwszym w obecnyn sezonie zimowym tego typu wezwaniem maszyny do Wrocławia.
Lodołamacz "Borsuk" to specjalistyczna jednostka, której poszycie kadłuba w części dziobowej jest dodatkowo wzmocnione. Tego typu jednostka dysponuje systemem balastowym - potrafi nabrać prawie 80 ton wody, co służy do przegłębiania lodołamacza i bezpośrednio wzmacnia siłę uderzenia w lód. "Borsuk" wyposażony jest w potężny silnik o mocy 600 KM. Jednostka żłobi w pokrywie lodowej rzeki swoisty "korytarz" uderzając w taflę i rozdrabniając ją na fragmentaryczne kry.
Piotr Stachura - Rzecznik prasowy
Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies