O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.


Przepłynęli Atlantyk na własnoręcznie zbudowanej łajbie

10.11.2013
Przepłynęli Atlantyk na własnoręcznie zbudowanej łajbie
Ozi (Szymon Kuczyński) i Brożka (Dobrochna Nowak) przepłynęli Atlantyk na własnoręcznie zbudowanej drewnianej łajbie. Krakowska Lilla My to najmniejszy polski jacht, jakim udało się przepłynąć ocean.

Brożka studiuje geografię, jest instruktorem żeglarstwa i jak sama pisze na stronie projektu, żeglarstwem jest obciążona genetycznie. Szymon na co dzień pracuje jako kurier rowerowy. Do października pracowali na Mazurach - szkolili młodych adeptów żeglarstwa.

Ozi (Szymon Kuczyński) i Brożka (Dobrochna Nowak) przepłynęli Atlantyk na własnoręcznie zbudowanej drewnianej łajbie. Krakowska Lilla My to najmniejszy polski jacht, jakim udało się przepłynąć ocean.

Brożka studiuje geografię, jest instruktorem żeglarstwa i jak sama pisze na stronie projektu, żeglarstwem jest obciążona genetycznie.

- Jak zaczęliśmy budować łódkę, moja siostra zaszła w ciążę. Mama uznała, że spodziewa się dwójki wnucząt. A mój tata? Pewnie gdyby żył, byłby cały za. Zresztą... Szymon bardzo przypomina mojego tatę - mówi o sobie Brożka. Szymon na co dzień pracuje jako kurier rowerowy.

- Z domu nie wyniosłem żeglarstwa, u mnie nikt wcześniej nie pływał. W dzieciństwie czytałem masę książek, więc pewnie coś z tego mi zostało. Gdy miałem 11 lat, zapisałem się na kurs żeglarski. Później było liceum morskie w Gdańsku. Żeglowałem po zatoce i po Bałtyku. Aż w konsekwencji dotarłem do punktu, w którym jestem dziś. Jak ocenia to rodzina? Moja mama uważa, że w życiu trzeba robić to, co się lubi, sama skakała ze spadochronem, żeby pokonać lęk wysokości.

Do października pracowali na Mazurach - szkolili młodych adeptów żeglarstwa. Na czas podróży Dobrochna zawiesiła studia. Udało jej się wziąć urlop dziekański praktycznie w środku sesji. Teraz myśli o powrocie na uczelnię. Szymon rozważa pracę na żaglach. Najpewniej gdzieś w świecie. W ramach stworzonego przez siebie projektu myślą o podróżach na kolejny sezon.

cały artykuł: krakow.gazeta.pl

Udostępnij:

10.11.2013 2,834 2 komentarzy 0 z 0 ocena

2 komentarzy


  • L
    lelo1951
    Na całe szczęście dla tych młodych ludzi oceany nie są administrowane przez nieudolnych urzędasów z R.P. i są dla tego żeglowne, gratulacje !
    - 11.11.2013 02:53
    • B
      bolo
      Wielkie gratulacje! Jestem pełen podziwu. Jak się bardzo chce to można realizować nawet prawie nierealne marzenia. Trzymam kciuki za spełnienie następnych marzeń.
      - 12.11.2013 23:08

      Dodaj lub popraw komentarz

      Zaloguj się, aby napisać komentarz.
      Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
      Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
      Niesamowite! (0)0 %
      Bardzo dobre (0)0 %
      Dobre (0)0 %
      Średnie (0)0 %
      Słabe (0)0 %
      Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
      Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies