
Niedawno informowaliśmy o wypadku łodzi motorowej na Odrze koło Oławy, w którym zginął młody mężczyzna. Do kolejnej smierci doszło na Jeziorze Turawskim w sobotę po południu. Kierujący skuterem wodnym 44-latek zderzył się z motorówką. Zginął na miejscu. Motorówką płynęły dwie osoby; nie doznały obrażeń – poinformowała kom. Marzena Grzegorczyk, rzecznik prasowy KWP w Opolu. Wiadomo, że prowadzący motorówkę był trzeźwy.
Niedawno informowaliśmy o wypadku łodzi motorowej na Odrze koło Oławy, w którym zginął młody mężczyzna. Do kolejnej smierci doszło na Jeziorze Turawskim w sobotę po południu. Kierujący skuterem wodnym 44-latek zderzył się z motorówką. Zginął na miejscu. Motorówką płynęły dwie osoby; nie doznały obrażeń – poinformowała kom. Marzena Grzegorczyk, rzecznik prasowy KWP w Opolu.
Prokurator wraz z grupą dochodzeniową w wyjaśnia okoliczności wypadku. Wiadomo, że prowadzący motorówkę był trzeźwy.
Nie znamy przyczyn, ale po raz kolejny przekonujemy się jak groźne są skutki braku umiejętności poruszania się szybkimi obiektami po wodzie. Z jednej strony szeroko propaguje się "wolność" czyli brak egzaminów i patentów w pływaniu rekreacyjnym - z drugiej wciąż daleko nam do wodnej kultury krajów znoszących konieczność posiadania uprawnień na kierowanie obiektami pływającymi.
Żadne komentarze nie zostały dodane.