
Gdańska firma NED Projekt została zaangażowana do prac przy wydobywaniu olbrzymiego wycieczkowca Costa Concordia, który w styczniu ubiegłego roku zatonął na Morzu Tyrreńskim, u brzegu wyspy Giglio we Włoszech.
Wyspa Giglio, gdzie leży Concordia, straciła status perły krajobrazu Toskanii i stała się celem "turystyki wrakowej". Wciąż przekładane podniesienie statku i jego usunięcie ruszyło na początku roku i jest największą i najtrudniejszą operacją w historii żeglugi. Koszt: ok. 300 mln euro.
Gdańska firma NED Projekt została zaangażowana do prac przy wydobywaniu olbrzymiego wycieczkowca Costa Concordia, który w styczniu ubiegłego roku zatonął na Morzu Tyrreńskim, u brzegu wyspy Giglio we Włoszech.
Wyspa Giglio, gdzie leży Concordia, straciła status perły krajobrazu Toskanii i stała się celem "turystyki wrakowej". Wciąż przekładane podniesienie statku i jego usunięcie ruszyło na początku roku i jest największą i najtrudniejszą operacją w historii żeglugi. Koszt: ok. 300 mln euro. Do podniesienia wraku zatrudniono włosko-amerykańskie konsorcjum Titan-Micoperi, ono z kolei zatrudniło firmę z Gdańska. To jedyny polski przedstawiciel biorący udział w projekcie.
- Zajmujemy się koordynacją prac innych wykonawców oraz dostarczaniem kompleksowych analiz, ze szczególnym podkreśleniem symulacji dynamiki unikalnego procesu podniesienia wraku statku pasażerskiego z dna morza - mówi Piotr Bilon, prezes NED Projekt.
Katastrofą kilkupiętrowego wycieczkowca o długości 290 metrów z około 3200 pasażerami i liczącą 1000 osób załogą, wciąż żyją całe Włochy. Niemal każdy dzień przynosi kolejne szczegóły, zapisy rozmów telefonicznych kapitana Francesco Schettino i nagrań dokonywanych przez pasażerów. Z całości wyłania się obraz niefrasobliwości, serii błędów i łamania przepisów oraz całkowitego chaosu i niekompetencji załogi.
Żadne komentarze nie zostały dodane.