
Fotorelacja z "Piany Bosmana 2013" na stronie powitalnej serwisu już nieco wprowadziła nas w klimat wydarzenia jakim był doroczny, trzeci już wodniacki festiwal w Ścinawie Polskiej koło Oławy. Pogoda niezbyt sprzyjała temu, aby na cyplu między Kanałem Żeglugowym a Młynówką zgromadziły się takie tłumy jak w roku ubiegłym, ale najbardziej wytrwali nie narzekali na brak wrażeń.
Festiwal otwarła parada jednostek pływających, które przybyły do Mariny Oława. Paradę poprowadził statek pasażerski, za którym podążały łodzie motorowe i jachty. Jego załogę tworzyli dwaj kapitanowie-absolwenci TŻŚ z jednego rocznika: Andrzej Podgórski i Mirosław Tołwiński. Trzeci z absolwentów - kpt. Janusz Fąfara - fotografował nas i nie tylko nas...
Fotorelacja z "Piany Bosmana 2013" na stronie powitalnej serwisu już nieco wprowadziła nas w klimat wydarzenia jakim był doroczny, trzeci już wodniacki festiwal w Ścinawie Polskiej koło Oławy. Pogoda niezbyt sprzyjała temu, aby na cyplu między Kanałem Żeglugowym a Młynówką zgromadziły się takie tłumy jak w roku ubiegłym, ale najbardziej wytrwali nie narzekali na brak wrażeń.
Pływanie na "byle czym", parada łodzi, pokaz pływania jednostek WOPR, koncerty czy występ kabaretowy popularnego ze stacji telewizyjnych Bilguuna Ariunbaatara to wszystko czekało pierwszego dnia na mieszkańców miasta oraz turystów podczas Festiwalu na Odrze Piana Bosmana. My z racji profilu portalu skupmy się na tym co miało miejsce na wodzie.
Festiwal otwarła parada jednostek pływających, które przybyły do Mariny Oława. Paradę poprowadził statek pasażerski, za którym podążały łodzie motorowe i jachty. Jego załogę tworzyli dwaj kapitanowie-absolwenci TŻŚ z jednego rocznika: Andrzej Podgórski i Mirosław Tołwiński. Trzeci z absolwentów - kpt. Janusz Fąfara - fotografował nas i nie tylko nas...

Po nawrocie pod śluzą Oława przekazałem ster statku w ręce "Sternika" Województwa Dolnośląskiego - Marszałka Rafała Jurkowlańca, który z przyjemnością pierwszy raz prowadził statek.
Bezsprzecznie wydarzeniem pierwszego dnia był konkurs pływania na byle czym. Na starcie w tym roku stanęło osiem załóg. Najlepszą propozycją okazała się "Weselna WENA", która przedstawiała małą sale z trwającym na niej hucznym weselem.

Zwycięzcy otrzymali nagrodę w wysokości 4000 złotych. Drugie miejsce i nagrodę w wysokości 2500 złotych otrzymała pływająca konstrukcja "Dziad Polski", a trzecie i 1500 złotych "Jelczańska Straż Ogniowa" ze swoją pływającą sikawką. Więcej zdjęć:
olawa.naszemiasto.pl oraz w naszej
Galerii.
Nie odbył się natomiast zapowiadany chrzest statku pasażerskiego, który nadal pozostaje bezimienny. Nie zabrakło za to najmniejszych jednostek pływających jakimi były zdalnie sterowane modele - w tym także statku inspekcyjnego "Kościuszko". Intrygujące obiekty zdalnie sterowane pojawiły się także w powietrzu.
Około godziny 17.00 na statku pasażerskim wolno pływającym w obie strony kanału - w ramach programu
"Z orkiestrą po Odrze" realizowanego pod egidą
Politechniki Opolskiej wystąpiła grupa muzyków, prezentując znane i lubiane standardy muzyki rozrywkowej.

Statek następnie ruszył w górę rzeki i po pokonaniu śluzy Lipki doszedł do Brzegu, gdzie przy przystani pasażerskiej orkiestra zagrała ponownie. Wasz kapitan udzielił wywiadu na temat Odry, żeglugi i jej problemów dziennikarzowi Radia Plus - jednego z partnerów medialnych akcji "Z orkiestrą po Odrze". Wywiadu można posłuchać za pomocą poniższego odtwarzacza:
W drugim dniu festiwalu w Ścinawie Polskiej kontynuowano występy na estradzie oraz na wodzie. Odbyły się między innymi przesunięte z pierwszego dnia pokazy ratownictwa wodnego - w tym z użyciem psów-ratowników a na statku, który wrócił około południa z Brzegu odbywały się rejsy dla mieszkańców za symboliczną złotówkę (ściślej: dwie). Wydarzeniem dnia był wyścig na smoczych łodziach załóg złożonych z reprezentantów firm, organizacji oraz instytucji samorządowych. Odbył się także wyścig na ćwierć mili najszybszych jednostek. Festiwal zakończył się późnym wieczorem przy dźwiękach koncertujących na estradzie zespołów szantowych. Do zobaczenia na następnej, piątej deycji! Ahoy!