O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.


Powódź w Holandii 1953 - 60 lat temu...

01.02.2013
Powódź w Holandii 1953 - 60 lat temu...
"W wielu miejscach na zachodzie kraju powstał stan zagrożenia z powodu niezwykle wysokiego poziomu wody. Meldunki o zaistniałej sytuacji dotarły do nas, jak dotąd, z miejscowości na wybrzeżu oraz Holandii Południowej i Wysp Zelandzkich. Pierwsza wiadomość nadeszła dzisiejszej nocy między godziną czwarta i czwartą trzydzieści ze Zwindrechtu, gdzie ogłoszono stan wyjątkowy. Woda zaatakowała tamy. Według doniesień sytuacja jest krytyczna".

Tak w nocy 1 lutego 1953 roku brzmiały telegramy oraz audycje radiowe nadchodzące z Holandii Południowej, Zelandii oraz Północnej Brabancji.

Sztormowa pogoda przed którym ostrzegał Królewski Instytut Meteorologiczny okazała się bardziej niebezpieczna niż początkowo przewidywano. Stało się tak za sprawą połączenia silnego wiatru - na poziomie 10 w skali Beauforta, jego niecodziennego kierunku - północno-zachodniego oraz pływu syzygijnego (zjawisko pływowe powstające, gdy Ziemia, Księżyc i Słońce znajdują się w linii prostej). Czynniki te oraz ich długotrwałość spowodowały największą katastrofę w dziejach Holandii i Europy XX wieku.

"W wielu miejscach na zachodzie kraju powstał stan zagrożenia z powodu niezwykle wysokiego poziomu wody. Meldunki o zaistniałej sytuacji dotarły do nas, jak dotąd, z miejscowości na wybrzeżu oraz Holandii Południowej i Wysp Zelandzkich. Pierwsza wiadomość nadeszła dzisiejszej nocy między godziną czwarta i czwartą trzydzieści ze Zwindrechtu, gdzie ogłoszono stan wyjątkowy. Woda zaatakowała tamy. Według doniesień sytuacja jest krytyczna".

Tak w nocy 1 lutego 1953 roku brzmiały telegramy oraz audycje radiowe nadchodzące z Holandii Południowej, Zelandii oraz Północnej Brabancji.


Napływające informację uświadomiły ogrom i powagę sytuacji w jakiej znalazła się Holandia. Ogłaszając stan klęski żywiołowej rząd zmobilizował wszystkie możliwe siły i środki by ratować co się jeszcze dało i zapobiec zwiększaniu się rozmiarów strat. Podczas pierwszych trzech dni zadaniem wojska było ewakuacja ludności oraz pomoc przy naprawach grobli tak aby woda nie rozprzestrzeniała się na większe obszary lądu.

W kolejnych dniach odpowiedzialni oni byli również za ratowanie ocalałego bydła oraz oczyszczanie wody tak aby była zdatna do picia. Już pierwszego lutego otwarte zostały specjalne punkty medyczne w których lekarze pierwszego kontaktu, chirurdzy i pielęgniarki zgłosili swoją gotowość do pomocy.


Stworzono także specjalne punkty techniczne których zadaniem było naprawianie środków transportu oraz maszyn które mogły być pomocne w ewakuacji lub odbudowie tam. Sama akcja ratownicza była kompletną improwizacją, do 1 marca ewakuowanych zostało 72 000 osób. Przetransportowywano je do zorganizowanych na szybko ośrodków pomocy na obszarach nie zagrożonych powodzią na terenie m.in. w Goes, Bergen op Zoom i Rotterdamie. Powroty trwały rok, jednakże do wiosny 1954 roku około 5 000 ludzi nie powróciło do swojego miejsca zamieszkania.

Zapraszam do lektury całości artykułu Powódź w Holandii 1953 - 60 lat temu... autorstwa Ewy Zawadki - córki znanego z publikacji w naszym portalu Marka Zawadki. Choć powódź w Holandii równo 60 lat temu przyszła z morza, ale ochrona przeciwpowodziowa, infrastruktura tej ochronie służąca są tożsame a wiele okoliczności katastrofy służyć mogą ku przestrodze także na rzekach - zwłaszcza w Polsce, gdzie co i rusz majsterkuje się przy gospodarce wodnej czyniąc ją coraz głupszą i coraz mniej zorganizowaną. Natura jak widać prędko dyletantów weryfikuje...

Udostępnij:

Apis 01.02.2013 3,900 0 komentarzy 0 z 0 ocena

0 komentarzy


  • Żadne komentarze nie zostały dodane.


Dodaj lub popraw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies

  Nasz sondaż

Jaka instytucja powinna dbać o utrzymanie dróg wodnych?