W czerwcu upłynęło 10 lat od powołania do życia Bractwa Mokrego Pokładu jako fanklubu Fundacji Otwartego Muzeum Techniki we Wrocławiu. Bractwo zrzesza ponad 130 Braci i Sióstr oraz obserwujemy niesłabnące zainteresowanie naszym klubem, głównie osób ze środowiska żeglugowego i stoczniowego, szkolnictwa, biznesu i administracji. Niektórzy z nas są nadal aktywnymi zawodowo, a wielu korzysta z zasłużonej emerytury angażując swój czas w pracę na rzecz Bractwa.
Nie udało nam się zatrzymać likwidacji Zespołu Szkół Zawodowych Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu. Możemy natomiast być zadowoleni z integracji części środowiska wodniackiego, dla którego statki Muzeum Odry stały się siedzibą i miejscem comiesięcznych spotkań. 
W czerwcu upłynęło 10 lat od powołania do życia Bractwa Mokrego Pokładu jako fanklubu Fundacji Otwartego Muzeum Techniki we Wrocławiu. Bractwo zrzesza ponad 130 Braci i Sióstr oraz obserwujemy niesłabnące zainteresowanie naszym klubem, głównie osób ze środowiska żeglugowego i stoczniowego, szkolnictwa, biznesu i administracji. Niektórzy z nas są nadal aktywnymi zawodowo, a wielu korzysta z zasłużonej emerytury angażując swój czas w pracę na rzecz Bractwa.
W ciągu minionych 10 lat w Fundacji i Bractwie wiele się wydarzyło. Staramy się realizować założone cele; jedne, te, których wykonanie zależy od nas samych realizujemy konsekwentnie, inne, gdzie współpraca wymaga zaangażowania instytucji, administracji- znacznie gorzej lub wręcz źle, ale nie ustajemy w naszych staraniach.
Nie udało nam się zatrzymać likwidacji Zespołu Szkół Zawodowych Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu, a po jej upadku, wznowić edukację na kierunku stoczniowym. Możemy natomiast być zadowoleni z integracji części środowiska wodniackiego dla którego statki Muzeum Odry stały się siedzibą i miejscem comiesięcznych spotkań.
Nie udało się przekonać decydentów z ratusza do Wrocławskiego Tramwaju Wodnego, dla którego nasi Bracia, specjaliści z dziedziny żeglugi i hydrotechniki przygotowali kompleksowy projekt. Z nutką żalu odnotowuję fakt, czego nie udało się zrobić we Wrocławiu, udało się w Bydgoszczy, Krakowie, Warszawie i w innych regionach kraju.
Nie ustawaliśmy i nie ustajemy w próbach stwarzania klimatu dla odbudowy zaufania do środowiska wodniackiego, którego potencjał stawiamy do dyspozycji rady i zarządu miasta Wrocławia, przekonując, że pożytki mogące płynąć z faktu posiadania unikatowego węzła wodnego winny być odpowiednio wykorzystane i służyć lokalnej społeczności. Aby tak mogło się stać, w minionym czasie odbyliśmy szereg spotkań z dyrektorami departamentów Urzędzie Miasta Wrocławia, a także z radnymi Rady m.Wrocławia, wskazując na niewykorzystane możliwości, najkrócej mówiąc, faktu, że Odra płynie przez Wrocław.
Więcej:
na stronie Absolwentów z Brücknera 10
Pozostaję z uszanowaniem,
Zbyszek Priebe
Starszy Brat w Bractwie