O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.


Zakończenie sezonu'2011 w Cigacicach

26.09.2011
Cigacice. Sobota 24.09.2011. godzina 13.00. O tej godzinie miała rozpocząć się impreza kończąca sezon nawigacyjny w klubie ODRA w Cigacicach. Ponieważ w porcie tym rezydują dwa kluby wodniackie, postanowiono urządzić wspólne zakończenie tegorocznego sezonu. Przyszli wszyscy, którzy chcieli się dobrze pobawić – ponad sześćdziesiąt osób. Byli szefowie obu klubów, Bosman portu oraz dyrektor OSIR w Sulechowie, który jest obecnie zarządcą portu. Byliśmy także i my - wodniacy.

Tak więc sezon nawigacyjny na Odrze w roku 2011 możemy uznać za zakończony. Teraz, kiedy motorowodniacy i kajakarze, jedyni spadkobiercy wodniackich tradycji na tej pięknej rzece nie popłyną, nie popłynie już nikt. A żal!

Cigacice. Sobota 24.09.2011. godzina 13.00. O tej godzinie miała rozpocząć się impreza kończąca sezon nawigacyjny w klubie ODRA w Cigacicach. Ponieważ w porcie tym rezydują dwa kluby wodniackie, postanowiono urządzić wspólne zakończenie tegorocznego sezonu. Przyszli wszyscy, którzy chcieli się dobrze pobawić – ponad sześćdziesiąt osób. Byli szefowie obu klubów, Bosman portu oraz dyrektor OSIR w Sulechowie, który jest obecnie zarządcą portu. Byliśmy także i my - wodniacy.



Jedynym punktualnym uczestnikiem imprezy okazał się... pieczony dzik. Przywiózł go mistrz ceremonii w części kulinarnej - Andrzej.



Powoli, powoli zbierali się pozostali uczestnicy zabawy. Tak naprawdę rozpoczęła się ona późnym popołudniem od podziału dziczyzny na porcje. Mistrz ceremonii sprawiedliwie rozdzielał kawałki mięsa, pieczone żeberka i zraziki. Kiełbasa z dzika była bez reglamentacji, także kasza gryczana, którą nadziany był dzik.



Potem Grzesiek zabrał się za gitarę. Zebrał kilka osób umiejących i chcących śpiewać, no i poszły w eter szanty i inne wodniackie przyśpiewki. Ja też spróbowałem swoich sił i możliwości muzyczno wokalnych. Kiepsko mi jakoś szło, może to lata nieużywania gitary sprawiły, a może nieśmiałość... W tańcach odrobiłem braki muzyczne i ochoczo oddałem się jakiejś zorbie, potem były inne tańce. Kilka pań pochwaliło nas, chłopaków za nasze umiejętności, dotąd nie jestem pewien, czy szczerze.



Iwonka z Kasią malowały chętnym buzie i rozdawały kotyliony z balonów. Ktoś zrobił ze mnie Araba. Gdy patrzę na zdjęcia, nawet podoba mi się ten odrzański beduin.

Bawiliśmy się tak do późnej nocy. Potem, ze względu na niską temperaturę powietrza, impreza przeniosła się w okolice ogniska, które wcześniej okupowały dzieci.

Tak więc sezon nawigacyjny na Odrze w roku 2011 możemy uznać za zakończony. Teraz, kiedy motorowodniacy i kajakarze, jedyni spadkobiercy wodniackich tradycji na tej pięknej rzece nie popłyną, nie popłynie już nikt. A żal!
tekst: Adam Madaj
zdjęcia: Kasia Bemben i Adam Madaj

Udostępnij:

Apis 26.09.2011 3,723 6 komentarzy 4.00 z 1 ocena

6 komentarzy


  • S
    Szygy
    Adaś, formalnie sezon zakończony ale jeszcze popływamy bo dobra do tego pogoda jeszcze jest Smile
    - 27.09.2011 16:31
    • przylodz
      przylodz
      Masz rację Grzesiu. Podobnie jest z żeglugą śródlądową na Odrze. Formalnie jeszcze jest, choć faktycznie już jej nie ma... Sad
      - 27.09.2011 19:32
      • jacek bozym
        jacek bozym
        Adam,jest, jeszcze jest... właśnie dzisiaj wychodzę na Odrę i napieram w górę.Może akurat wypadnie mi postój u Was,to pogadamy....Pozdrawiam.
        - 28.09.2011 09:31
        • Bosman Jozef
          Bosman Jozef
          Formalnie już zakończony, ale faktycznie ,jeśli pogoda dopisze to jeszcze urządzimy otwarcie nowej mariny w cigacickim porcie.Właśnie rozpoczęła się budowa drugiego etapu a więc przystani dla jachtów turystyczno - sportowych.Przewidywane zakończenie na 25 listopada.Więc łodzie jeszcze na wodzie , a otwarcie zrobimy , choćby po lodzie!!!
          Jacku ! Do zobaczenia .Jesteś jednym z ostatnich "Mochikanów" na "Odrze".Zapraszamy!!!
          - 28.09.2011 22:34
          • przylodz
            przylodz
            Chciałem pokazać jak potrafimy się bawić w Cigacicach. Ostatnie zdanie widzę zabrzmiało mocniej. Niestety Jacku, "pierwsza jaskółka wiosny nie czyni" podobnie jak ostatnia nie wstrzyma przyjścia zimy. Jesteś jednym z ostatnich Mohikanów, poza Tobą jeszcze Panowie Szarek i Szafranek, może jeszcze inni, nie zmienia to jednak faktu, że regularnej żeglugi na Odrze już nie ma! Pozostają tylko okazjonalne przewozy jakichś elementów, których z racji ich gabarytów nie da się transportować inaczej.

            Włóczyłem się w sierpniu tego roku po Odrze piętnaście dni i pod koniec swojej włóczęgi spotkałem tylko Pana Szarka pchającego kadłub wielkiej barki w dół rzeki ( przez piętnaście dni jeden zestaw!). To ma być żegluga? Nic dziwnego, że przepełnia mnie żal. Nasze pięcioletnie zabiegi o utrzymanie żeglugi śródlądowej spełzły na niczym. Nie udało się też zintegrować społeczności wodniackich. Mamy to co mamy. Niedługo okaże się, że Odra jest za przeproszeniem parkiem narodowym i nawet nie będzie można na niej "puścić bąka" a co dopiero popływać na silniku...
            - 29.09.2011 09:14
            • jacek bozym
              jacek bozym
              Adamie,w tym roku już czwarty raz jadę w góre Odry do Grotowic po ładunek ponadgabarytowy. Fakt,że oprócz Cześka i kilku Bizonów nikt prawie nią nie pływa.Ale właśnie po to jest ta strona,Wasze głosy,działania stowarzyszeń i związków,aby ten stan zmienić.Fakt,że pływamy na tz. falach(zrzuty wody),fakt,ze nawigacja wymaga szczególnej uwagi sporego doświadczenia,ale na całe szczęście ta "szarpanina" jest już widoczna w pewnych kręgach co wpływa na po prawe współpracy z RZGW. Bądżmy dobrej myśli.
              W padłem tam do Was,do Cigacic,ale jak zwykle tylko uzupełniliśmy prowiant i rano na drugi dzień dalej w drogę.Ale z powodu budowy Mariny i tak nie było miejsca przy nowym nabrzeżu. Zacumowałem przy węglowym,a tam ,jak wiesz teren zamknięty i kłopot z wyjściem .Wracając z góry ,może wypadnie postój w Cigacicach... tym czasem pozdrawiam.
              - 30.09.2011 23:31

              Dodaj lub popraw komentarz

              Zaloguj się, aby napisać komentarz.
              Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
              Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
              Niesamowite! (0)0 %
              Bardzo dobre (1)100 %
              Dobre (0)0 %
              Średnie (0)0 %
              Słabe (0)0 %
              Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
              Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies

                Oferty pracy

               
              Brak aktualnych ogłoszeń
              w kategorii »Dam pracę«
              ★ ★ ★

              Zobacz inne kategorie
              lub dodaj ogłoszenie


              Zobacz też: Szukam pracy
              oraz: Kupię/sprzedam/usługi

                Nasz sondaż

              Jaka instytucja powinna dbać o utrzymanie dróg wodnych?