Motorowy bocznokołowiec "Diessen" (II). W tle widać klasztor Andechs.
miroslaw rajski 02.05.2011 4,059
8 komentarzy
miroslaw rajski
Gdy okazało się, że bocznokołowiec "Diessen" jest nie do wyremontowania zamówiono w stoczni Lux - Werft w Niederkassel - Mondorf nad Renem (leży na prawym brzegu, nieco poniżej Bonn) nowy "Diessen". Nostalgiczni Bawarczycy nie mogli rozstać się ze starym statkiem i co się dało wymontowali z niego aby zabudować w nowym bocznokołowcu. Aby nie transportować całej jednostki nad Ren, operacji wymontowania użytecznych elementów dokonano we własnej stoczni remontowej w Stegen na północnym brzegu Ammersee, resztę pocięto na miejscu na złom.
Budowa nowego "Diessena" poszła bardzo szybko i już 26 marca 2006 o szarym poranku dotarły nad pokryte jeszcze lodem jezioro pierwsze elementy "Diessena" (II) wyprodukowane w Mondorfie: kadłub, salon dziobowy, sterówka i tambory wraz z kołami łopatkowymi. Kilka dni później przyszła cała reszta bocznokołowca. Tempo montażu na stoczni w Stegen musiało być niezłe, skoro statek był gotowy punktualnie do sezonu turystycznego 2006.
Wykonanie mebli okretowych i zabudowę salonów zlecono wyspecjalizowanej firmie Möbelwerkstätte Heinrich Auer z Innsbrucka, która swego czasu wspaniale wyposażyła zabytkowy parowiec "Hohentwiel" z Jeziora Bodeńskiego.
"Diessen" (II) jest bardzo podobny do swojego poprzednika, mimo że o 10 m dłuższy i o 3 m szerszy. Widoczna zmiana to podniesienie salonu rufowego do połowy pokładu, co zapewniło lepszą widoczność dla pasażerów. Salon dziobowy pozostał bez większych zmian. Zamontowano w nim bulaje, witryny z wypolerowanymi na glanc instrumentami z epoki pary i elementy sufitu ze starego "Diessena". Innymi oryginalnymi częściami pochodzącymi z tego statku, jest ogromne, ponad stuletnie koło sterowe, kompas, syrena okrętowa, winda kotwiczna z dzwonem i rufowy żurawik łodziowy. Nie zapomniano o zabytkowej, odlanej w brązie tablicy z nazwą statku, umieszczając ja na wewnętrznych schodach. Z niewidocznych części użytych ze starego "Diessena" zaliczyć trzeba jeszcze ster, elementy stewy dziobowej i rufowej oraz wiele innych.
Co znaczy przywiązanie do starej łajby!
A oto dane techniczne motorowego bocznokołowca z Jeziora Ammersee w Bawarii - "Diessen" (II):
Stocznia............................................Lux - Werft, Mondorf
Wejście do służby............................................03.07.2006
Długość..............................................................49,80 m
Szerokość...........................................................12,80 m
Zanurzenie...........................................................1,35 m
Wyporność.............................................................250 t
Napęd..............................................................2 x Deutz
Moc..............................................................2 x 380 kW
Dziobowy i rufowy ster strumieniowy...........2 x Schottel Pump - Jets
Mimośrodowo osadzone koła łopatkowe
Ilość łopatek...........................................................2 x 8
Pasażerów................................................................400
Załoga.........................................................................2
Ta tytułowa widokówka jest trochę blada, więc wyszukałem lepsze zdjęcie tego nowego niby-parowca. Foto BAYregio-Ammersee (kliknąć!):
Ms "Diessen II" od dziobu:
Salon rufowy nowego "Diessena":
A tutaj jego salon dziobowy:
Winda kotwiczna wraz z dzwonem okrętowym żywcem przeflancowana ze starego na nowego "Diessena".
Panie Mirku. Bardzo dziękuje za pańskie obszerne informacje o zagranicznej "białej flocie". Dla mnie związanego ze śródlądową "pasażerką" niemal "od zawsze" to miód na moje serce. Dzięki! I proszę o dalsze. Pozdrawiam serdeczni!
- 03.05.2011 15:16
przylodz
Przyznam, że z wielką przyjemnością oglądam wyszukane gdzieś z zakątków archiwów ( ale także współczesne) zdjęcia statków żeglugi śródlądowej. Oko cieszą szczególnie te wożące pasażerów. Diessen robił to prawie przez sto lat! Świadczy to o wielkiej staranności w utrzymaniu takiego statku "na chodzie". Salon rufowy następcy Diessena budzi mój szacunek i podziw. Cieszy oko też sylwetka, jednak w bocznym ujęciu odbiera się ją jako lekką, zaś, w moim odbiorze ( to ocena subiektywna) - od dziobu ten statek sprawia wrażenie nieco przysadzistego, może nawet zwalistego. Może to tylko sprawa ujęcia?
- 03.05.2011 20:58
miroslaw rajski
Cieszę się bardzo, że podobają się Panom moje historyjki o statkach. To takie (niegroźne) hobby. Poświęcam na nie sporo wolnego czasu ku zgrozie małżonki, która często na spacer musi ść sama!
Ponie Adamie, "Diessen" na zdjęciu z tego linku sfotografowany jest ekstremalnie od dziobu, prawie prostopadle. Bocznokołowce w takim ujęciu sprawiają zawsze wrażenie niezgradnych, pękatych. Taka ich już uroda, ale płynąć potrafią bardzo szybko. Fotek bocznokołowców od dziobu jest mało, mimo to dwa przykłady z naszej galerii zdjęć: "Schiller" http://www.zegluga-rzeczna.pl/infusio...to_id=1664 i "Hohentwiel" http://www.zegluga-rzeczna.pl/infusio...to_id=1667
Serdecznie pozdrawiam, Mirek Rajski
- 04.05.2011 08:23
Teos
Witaj Mirku, nie chciałbym podpaść Twojej Małżonce ;-), ale korci mnie by Cię namówić na zebranie owoców Twojego "niegroźnego hobby" w postaci książkowej.
A może chociaż zebrać to wszystko do kupy i rozpowszechnić w postaci elektronicznej. Co Ty o tym sądzisz ?
Na zachętę jeszcze jedno zdjęcie bocznokołowca od dziobu:
Po kliku większe.
I nie zgadzam się z teorią że bocznokołowce są z jakiegokolwiek punktu widzenia "niezgrabne czy pękate".
One są po prostu piękne.
Pozdrawiam serdecznie
Teos
- 06.05.2011 19:33
miroslaw rajski
Wiem, wiem Tadeusz że trzeba to wszystko jakoś pozbierać do kupy i wydać. Huras wierci mi dziurę w brzuchu już od roku a i Zbyszek Konopka mnie namawia. Ale w międzyczasie tyle się tego zebrało, że pojęcia nie mam od której strony za to się zabrać!
Serdecznie pozdrawiam, Mirek
- 08.05.2011 21:15
miroslaw rajski
Rozumiem Tadeusz, że statek na Twoim zdjęciu to "Goethe", elegancki. Dla kompletu posyłam jeszcze jednego bocznokołowca od dziobu. Jest to majestatyczny "Simplon" z Jeziora Genewskiego, którego oryginalna sulzerowska maszyna parowa ma moc 1400 KM!
- 16.05.2011 06:42
przylodz
Zgadzam się z Panami: Bocznokołowce są piękne, nawet wiem, skąd moje wrażenie przysadzistości u Diessena II. Zrozumiałem to oglądając zdjęcia od dziobu innych parowców. Diessen II ma tambory ostro wysunięte na boki. Widoczna jest "kanciastość" przejścia ze smukłego dziobu w pełną szerokość (z tamborami). W innych statkach, ta linia jest bardziej płynna, jak choćby w tym, widocznym powyżej mojego komentarza. Pamiętam moją pierwszą podróż statkiem śródlądowym z Nowej Soli do Głogowa. Był to statek parowy o napędzie bocznokołowym. Ta podróż zapadła mi mocno w pamięć, niestety, nie pamiętam nazwy tego statku, a szkoda!
- 17.05.2011 16:06
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Niesamowite! (2)66.7 %
Bardzo dobre (1)33.3 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies
darmowe slipowanie...
Jezioro Genewskie
Na Zatoce Pomorskiej ok. 1910
Łódź aluminiowa A7
Ponton roboczy z koparką łyżkową...
Kuter holowniczy KH 200