O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Odkopali stuletnią "Rusałkę"

Ostatnia aktualizacja 17 lat temu
januszbnjanuszbnDoświadczony użytkownik Doświadczony użytkownik
Dodano 18 lat temu
Przeglądając stare zdjęcia lub tematyczne strony internetowe z żalem zauważamy jak niewiele jednostek mających wartość historyczną zachowało się u nas. Tym bardziej cieszy taka wiadomość jaką można było przeczytać wczoraj w warszawskiej Gazecie Wyborczej.

Odkopali stuletnią "Rusałkę"
20 sympatyków fundacji Ja Wisła wydobyło na Pradze ogromną barkę.
Odkopywanie długiej na 18 m barki "Rusałki" na terenie przystani TKKF przy skrzyżowaniu ul. Ratuszowej z Wybrzeżem Szczecińskim miało się zacząć o godz. 11. Ale ochotnicy tak się rwali do łopat, że przyspieszyli o pół godziny.
www.kanalgliwicki.net/apis/rusalka1.jpg
Mieli ze sobą cały sprzęt na wypadek, gdyby pod ziemią oprócz stateczku czekał na nich też skarb: szpadle, wykrywacze metalu, łopaty, kilofy, rękawice, kaski i waciaki. Pracowali bez wytchnienia, robiąc przerwy tylko na porównywanie bąbli na rękach. Stali wewnątrz barki po kolana w błocie, podając sobie z rąk do rąk wiadra wypełnione ziemią. - Wyglądamy jak karna kompania z kopalni - żartował Przemek Pasek, szef fundacji Ja Wisła.
Ochotnikom kibicował starszy pan, który pamięta historię barki.
"30 lat temu była ona socjalną częścią komisariatu rzecznego. W środku dla milicjantów zorganizowano barek i stół bilardowy, a na dachu solarium dla ich żon. Potem ktoś tę barkę spalił, a woda niosła ją w zarośla - opowiadał starszy pan."
www.kanalgliwicki.net/apis/rusalka2.jpg
Odkopywanie Rusałki szło bardzo sprawnie, bo pomagał pracownicy Mostostalu. Jedna ośmiotonowa koparka wykopywała ziemię wzdłuż barki, druga wyciągała ją z wnętrza. Wszyscy uparli się, żeby skończyć wszystko w jeden dzień. Kiedy więc wieczorem zaczęło szarzeć, przez dwie godziny pracowano przy halogenach. - Takiego tempa jeszcze nie widziałem. Na zwyczajnych budowach dziurę w ziemi dwa na trzy metry kopie się przez kilka dni, a my tu w jeden dzień wydobyliśmy 120 ton ziemi! - dziwił się jeden z operatorów koparki.
"Rusałkę" całkowicie odkopano o godz. 20, a zakończenie prac uczczono ogniskiem. Teraz fundacja Ja Wisła musi znaleźć pomysł na wyciągnięcie "Rusałki" z pięciometrowego dołu i przewiezienie jej na Cypel Czerniakowski. Tu zamierza stworzyć Muzeum Wisły. "Rusałka" ma być drugim eksponatem po barce "Herbatnik".

Choć już nigdy nie popłynie, ale, miejmy nadzieję, pozostanie materialny slad z dawnych czasów.
Może Waldek doda coś więcej o tej jednostce, wszak jego wiedza i zasoby archiwalne wydają sie być nieograniczone.

Pozwoliłem sobie skopiować tekst i zdjęcia z GW aby z czasem nie pozostało puste miejsce lub odnośnik do archiwum.
rafaelrafaelNowicjusz Nowicjusz
Dodano 18 lat temu
Galeria z odkopywania:

link

Pozdrawiam!
Edytowany przez Apis dnia 09.11.2008, 18 lat temu
przylodzprzylodzWeteran Weteran
Dodano 18 lat temu
No proszę! Podziwu godny zapał. Gdyby tak "Ja Wisła" chciało zarazić swoim entuzjazmem szersze gremia ( np. polityków decydujących o stanie naszych dróg wodnych i floty)...
E
egonzeglarzPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 17 lat temu
oby zapału i entuzjazmu nie zabrakło to może............popłynie
Eryk M.S ZEUS
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies