Witam na forum i bardzo prosze o pomoc. Jestem początkujący i jedynie ogromne chęci spowodowały ze zostałem właścicielem Dżonki z Hong Kongu 11,5 m długości i 4 m szerokości, waga 10 ton. Prawdopodobnie z drzewa tekowego i silnikiem Perkins 35 koni w stanie jak na załączonych zdjęciach (czyli opłakanym). Dżonka stoi ładnych pare lat pod chmurką i plandeką w Lubece. Dlatego bardzo proszę znawców napraw łodzi z drewna i napraw silników disla o kontakt, aby jak najszybciej doprowadzić ją do stanu aby można było nią dopłynąć do Wrocławia (oczywiście potrzebni są też do tego ludzie z uprawnieniami). Chodzi o porady jak i czym uszczelnić burty i czym pomalować oraz czynny udział w naprawach jako współwłaściciel, odpłatnie lub oferuje pobyt nad morzem dla całej rodziny we wsi Kopań koło Darłowa.
http://zapodaj.net/283fef3770555.jpg....5.jpg.html
http://zapodaj.net/afc2a1c1ffb2d.jpg....d.jpg.html
http://zapodaj.net/7a9add331af85.jpg....5.jpg.html
http://zapodaj.net/f4d428ce22f9b.jpg....b.jpg.html
http://zapodaj.net/9c35e99039633.jpg....3.jpg.html
Kontakt: telefon 602 506 384, e-mail: wasylian@tlen.pl oraz na forum ponieważ bardzo dużo też przeczytałem ciekawych rzeczy i informacje te mogą przydać się również innym.
Więcej zdjęć moge wysłać na maila.
Pozdrawiam