Pechowo rozpocząłem nowy rok. 19 stycznia spadłem z drabiny do pustej ładowni i ułamałem sobie kawałek kręgu. Zabrano mnie do szpitala z którego właśnie piszę te słowa. Mam założony gorset od pasa do ramion, prawdopodobnie na 3miesiące, później 3 misiące rechabilitacji. Ubezpieczenie mam standardowe w AOK. Ktoś wie czego mogę się spodziewać jeżeli chodzi o wynagrodzenie, koszty leczenia czy też ew. odszkodowanie?
@Teos: To ładnie się Pan urządził, Panie Tadku! W ubiegłym roku zsunąłem się z drabinki w maszynowni i złamałem sobie żebro. Kiedy się zrosło sądziłem, że to koniec choroby. Ale gdzie tam! Właśnie za dwie godziny zawiozą mnie na prześwietlenie kręgosłupa, który teraz się odzywa i jestem z tego powodu obezwładniony. Życzę pomyślnej kuracji - odezwę się jeszcze - ARes.
Ojojoj! Tadziu, a ja myślałem, że Twoja przedłużająca się nieobecność na statku związana jest z nauką i przygotowaniem do egzaminów. Pech! Mam tylko nadzieję, że odzyskasz pełnię zdrowia, czego bardzo, bardzo szczerze Ci życzę. Trzymaj się ciepło Teos!
Pozdrawiam serdecznie,
Adam.
Pracując w Niemczech miałem kolegę ,który spadł z drabiny i się trochę poprzetrącał Mieliśmy ubezpieczenie standardowe AOK.Z zapłatą za leczenie nie było żadnych problemów.Natomiast odszkodowania nie mógł wywalczyć.Ponoć w Niemczech sam standard do odszkodowania nie wystarcza. Dodatkowo trzeba się ubezpieczyć od wypadku ,czy coś w tym rodzaju.Ale to było kilka lat temu i nie wiem jak jest teraz..Drogi Nasz Nauczycielu.Wracaj szybko do zdrowia i na codzienną wachtę.Pozdrawiam cieplutko!
@Teos: Na pocieszenie Panie Tadku donoszę, że podczas wczorajszej wizyty w klinice po prześwietleniu lekarz-ortopeda orzekł, że mam złamanie kręgosłupa. Tym samym siłą rzeczy dołączam do Pana. Być może będzie Panu z tą informacją raźniej. Pozdrawiam - ARes.
Kiedyś pytałeś czy opłaca się przenieść do Luxemburga.
Nie chciałem pisać na ten temat bo...
Niemcy są jedynym krajem gdzie obowiązkowym jest "państwowe" ubezpieczenie wypadkowe.
Każdy armator ma obowiązek ubezpieczyć swojego pracownika.Podraża to oczywiście koszty i kombinuje się jak to obejść.Są różne sposoby, żeby to zrobić, ale ...no właśnie jak się coś stanie kto za to zapłaci?
Ja płacę i "płaczę".Wcześniej ubezpieczałem swoich ludzi prywatnie od wypadku, ale weszli mi na konto (BG) i musiałem "państwowo".
Powołaną do tego jest instytucja, która nazywa się "Berufsgenossenschaft Verkehr" http://www.bg-ver...rsicherung
Musisz powiedzieć swojemu aramatorowi, że założysz sprawą sądową jeżeli nie ubezpieczył Cię od wypadku.
Puszczą go z torbami, albo będzie Ci płacił prywatnie odszkodowanie.
Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia
Skipper
Tym razem witam wszystkich z domowych pieleszy dokąd z Rotterdamu przywiozła mnie żona z synem. Początkowo miałem być wieziony ambulansem ale standardowym ubezpieczeniu AOK nie ma takiej opcji ;-( @przylodz - wygląda na to że wreszcie mam czas na naukę, duuużo czasu ;-)
@Ares - Panie Adamie łączę się w bólu ale muszę przyznać że ból jest okropny !!! Oby nam się szybko gnaty poskładały, może uda się kiedyś spotkać w realu i czymś je zakonserwować czy też naoliwić ;-)))
@skipper - dzięki za te informacje, jak zwykle od Ciebie bardzo konkretne i użyteczne. Podobno jestem ubezpieczony w Berufsgenossenschaft, kapitan twierdzi jednak że ma to zastosowanie tylko w przypadku ew. renty czyli trwałej niezdolności do pracy. Nie mam żadnego dokumentu potwierdzającego fakt powyższego ubezpieczenia. Czy orientujesz się w jaki sposób mogę sprawdzić czy jestem ubezpieczony ? I drugie pytanie - kto powinien powyższą instytucję poinformować o fakcie zaistnienia wypadku - ja czy pracodawca ?
Będę wdzięczny za wszelką pomoc.
Drogi Teos
Jestem ubezpieczona w Aok,z tego co wiem powinenes miec legitymacje na której pisze Eu vesichierung...z czego wynika ze obojetnie czy nagly wypadek czy choroba nie mósisz nic prywatnie placic w Europejskich Panstwach..Odszkodowania przy tym ubezpieczeniu nie dostaniez....Tylko w przypadku gdy uraze sprawi tobie druga osoba nalezy ci sie tak zwane schmerzen geld czyli bólowe.
Berufsgenossenschaft zglasza szpital,jezeli potwierdziles ze byl to wypadek przy pracy,w naszym zawodzie jest to Berufsgenossenschaft fúr Transport und Verkehrswirtschaft ,zawsze pytaja do której kategorii nalezy Twój pracodawca.Oni placa (to znaczy wymagaja odplaty od pracodawcy dla Ciebie) odszkodowanie lub rente jezeli niejestes zdolny do dalszej kontynuacji pracy ze wzgledu na obrazenia lub stale uposledzenia .A równiez w przypadku gdy miejsce pracy bylo nieodpowiednio zabezpieczone za szkoda pracodawcy.
Drogi Teos,,pieniadze to niewszystko...wazne bys wrócil szybko do zdrowia...
Pozdrawiam serdecznie z Kehl..Ela
ELzbietka marynarz>a/b Ms Bayerischer Wald<....pozdrowionka..
Edytowany przez Elzbietka marynarz dnia 26.01.2011, 15 lat temu
Jak chyba zauważyłeś zająłem się od pewnego czasu tylko i wyłącznie na pisaniu o łodziarzach i odpowiadaniu na postawione przez nich problemy.
Odpowiadam więc na postawione przez Ciebie pytania:
1.czy jesteś ubezpieczony w BGV sprawdzisz w bardzo prosty sposób dzwoniąc do centrali w Hamburgu.Musisz podać nazwę i adres firmy, w której pracujesz.
Podaję Ci nr. tel. 0049 4039801082
2.Informację o wypadku powinien podać Twój pracodawca natychmiast.Może to być zgłoszenie telefoniczne lub e-mailowe.Później musi wypełnić druk "Unfallanzeige", który posiada każdy armator lub może ściągnąć ze strony BGV.
3.Centralu przyśle na statek inspektora wypadkowego.
O ile się orientuję twoja firma ma siedzibę w Haren.Tam też ma swoją rezydencję inspektor BGV pan Mecklenburg ( nr.tel. 05932 503862 ).
4.Twój armator obawiając się konsekencji, o których pisała Elżbieta
Cytat
A równiez w przypadku gdy miejsce pracy bylo nieodpowiednio zabezpieczone za szkoda pracodawcy.-
mógł zaniechać zgłoszenia, ale ja na jego miejscu nie podejmowałbym takiego ryzyka.
Droga Elu,
legitymację AOK o której piszesz posiadam,
Cytat
Drogi Teos,,pieniadze to nie wszystko...wazne bys wrócil szybko do zdrowia...
W pełni się z Tobą zgadzam i dziękuję z życzenia zdrowia.
Ahoj Skipper,
dziękuję bardzo za Twoje fachowe porady. Od kolegi dowiedziałem się że dzisiaj był na burcie inspektor wypadkowy (tym razem niemiecki, w Rotterdamie był holenderski) tak że wygląda na to że wszystko idzie zgodnie z zasadami.
Tak sobie dzisiaj uzmysłowiłem że mija powoli 5 rok od kiedy postanowiłem wrócić do łodziarki. I wówczas na moje pytanie o drogę powrotu do zawodu na starym, pewnie już nie istniejącym forum dostałem jedne bardzo cenny telefon. To właśnie Ty, Józek do mnie wtedy zadzwoniłeś i dałeś mi kilka bardzo cennych wskazówek. Być może gdyby nie Twój ówczesny telefon nie udałby mi się powrót do zawodu. W międzyczasie rozmawialiśmy telefonicznie jeszcze wiele razy tak więc nie zdziwiłem się również dzisiejszym Twoim telefonem. Bardzo Ci jestem wdzięczny za bezinteresowną pomoc jak i zainteresowanie jakie okazujesz, w trudnych chwilach to cenniejsze niż pieniądze. Wielkie dzięki i tak trzymaj !!!
Próbowałem się dzisiaj zarejestrować do specjalisty lekarza ortopedy,
najbliższy wolny termin z ubezpieczenia to..... czerwiec br.
Prywatnie, no problem, choćby dziś !!!
Drogi Teos...a pokazales ze ty do kontroli po szpitalu musisz?czasem pomaga ,no i wspomnij gzie i jako kto pracujesz.
Mialam czekac na scyntygram tarczycy 2 miesiace,po krótkiej milej rozmowie z doktorkiem ,który byl bardzo zainteresowany moim zawodem po 2 godzinach scyntygram byl gotowy....
A tak w ogóle to jak Twoje samopoczucie na dzien dzisiejszy?
Pozdrawiam serdecznie...zdrowiej szybko bo wkrótce czas na spawanie:))
po
ELzbietka marynarz>a/b Ms Bayerischer Wald<....pozdrowionka..
Edytowany przez przylodz dnia 01.02.2011, 15 lat temu
Witaj Elu,
dzięki za radę, rzeczywiście działa, co prawda nie w 100% ale zauważam odrobinę zainteresowania. Dzwoniłem na infolinię NFZ i okazuje się że mają na swojej stronie listę przychodni w których nie ma kolejek ;-))) W przypadku poznańskiego oddziału poszukiwania należy zacząć tutaj http://nfz-poznan.pl/kolejki/index.php
A jeżeli chodzi o samopoczucie to dziękuję, nie najgorzej, dzisiaj przychodzi do mnie studentka, korepetytorka z Niemca - będziemy się uczyć ;-)))
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum. możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum. nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji. nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum. nie możesz dodawać załączniki w tym forum. nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies