Trochę z innej części kraju. Kiedyś Koziołkiem popłyneliśmy na Bug, "pilot" pomylił drogę i wylondowaliśmy pod jakimś jazem. Poszliśmy się zapytnąć, gdzie tu można się prześluzować i czy w ogóle dobrze trafiliśmy, a facet, który siedział sobie przy piffku (oczywiście bez alkoholowym, bo był w pracy), powiedział do nas tak: Prześluzować to się nieda, bo śluzy niema, ale jak się tak po dwóch weźmiemy, to się przecież da przenieść(facet niewiedział czym przypłyneliśmy, jak zszedł na dół, to chyba mu to piffko bez alkoholowe wywietrzało z głowy, bo rozdziawił usta z wrażenia).
To, jedno ze śmiesznych zdarzeń, których byłem świadkiem :)
Prócz zwyczajnych, typowych sluzowań barek, bywaja też i zupełnie nietypowe. Miałem okazję być przy śluzowaniu takiego "podgabarytu" na śluzie Dzierżno. Przypłynęło "coś"
... i musiało popłynąć dalej, no to trzeba było prześluzować
Miotało się to "coś" trochę od ściany do ściany, ale w końcu wypłyneło na niską wodę
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum. możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum. nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji. nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum. nie możesz dodawać załączniki w tym forum. nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies