O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Kursy, egzaminy i patenty żeglugowe

Ostatnia aktualizacja 14 lat temu
K
kornelichoNowicjusz Nowicjusz
Dodano 14 lat temu
witam,czy ktos moze wie kiedy bedzie kurs i egzamin na sternika w kedzierzynie,wrocławiu albo krakowie?
AJAJNowicjusz Nowicjusz
Dodano 15 lat temu
Witam serdecznie!
Jako że muszę trochę zweryfikować moje plany co do egzaminu na patent w Niemczech (głównie przez braki językowe) , chciałbym zasięgnąć języka jak wyglądają na chwilę obecną egzaminy w Holandii?

Nie mam nikogo znajomego kto zdawał egzamin w miarę niedawno a chciałbym mieć w miarę aktualne info.

Z góry wielkie dzięki i pozdrówka!
Arek
ZSM MLZ Gdansk 1996-2000
norbinorbiUżytkownik Użytkownik
Dodano 17 lat temu
Ja w sprawie VHF+DSC kolegi Teosa. W zeszłym roku około maja w SDKO w Szczecinie zrobiłem uprawnienia na VHF śródlądowy. Wtedy wykładowcy mówili, że dla śródlądówki niedługo do VHF dojdzie jeszcze ta przystawka do DSC, tylko niewiedzieli kiedy te przepisy wejdą w życie i na jakiej zasadzie śródlądowcy z VHF mają dorobić sobie uprawnienia na DSC. Moje pytanko tyczy się tego czy to już weszło "w życie" i na jakiej zasadzie można "dorobić" to DSC.
Z POWAŻANIEM NORBERT WEGNER - norbi
tel. : +48600675205
gg : 33251026
G
Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 17 lat temu
Ambicją każdego (prawie) marynarza jest zdobycie jak największej ilości patentów i uprawnień żeglugowych pozwalających na samodzielne prowadzenie statków bez korzystania z pilotów rzecznych i morskich.
To czy później w swojej pracy zawodowej będą one wykorzystywane jest inną sprawą.
Jest też grupa zakompleksionych kapitanów, którzy z bezinteresownej zawiści bywają "doradcami" a nawet wchodzą w skład władz związkowych.
Przeczytałem kilka dni temu opinię znanego w środowisku fachowca od żeglugi odrzeńskiej, który wypowiada się na mój temat, cytuję:

"...
Miejscowość: BREMEN/WROCLAW
Dodane dnia 11. maj 2009 00:22:22

Andrzej, slepe bronienie "fachowca" jezdzacego po Mittelandzie barka 85-m wychodzi nie jednemu z nas juz bokiem. Lepiej by wyszlo na Twoja korzysc nie podpierania sie takimi autorytetami w naszym srodowisku. Ilez mozna sluchac chwalenia sie oraz wskazowek od czlowieka, ktory lata spedza na prostych ( Hamburg. ELSK-MTKL) odcinkach ? Czy mam sie zapytac w tym momencie J.W. albo tez Ciebie co sie dzieje w obecnych czasach we Fresnes, San Salve, Gent,Turnei,Terneuzen, Ost Shelde, Antwerpi, Rotterdamie, Amsterdamie, Brukseli, Ijsel Meer, Lemmer..., w Ujsciu Nysy, Groszowicach na dole, Nowej Soli, Krosnie Odrzanskim, Malczycach i na 317-300 od Chobieni w gore.... ? Czy Wy wiecie kim sa na Gornej Odrze "Talibowie" ...???
Rob robote jak robisz ale nie ubieraj sie nigdy w KLAKIEROW.
Czy Ty to wkoncu zrozumiesz ze nam to juz dawno nie imponuje ...
Czy ja sie tym razem jasno wyrazilem...? Nie psuj sobie swojej reputacji pod imieniem "pajacow europejskich".
Na nich dopiero do dzisiaj czekaja w Szczecinie !!!
Za bardzo dosadnie...? J.W. niech podziekuje sobie

Ilez mozna na Waszej teorii ciagnac, pytam sie ilez mozna plynac na "pseudo micie" Was fachowcow....?

Nie sprowadzaj lepiej Andrzeju tej strony (Strony Absolwentów - dodał Skipper) do spraw zawodowych.
W tym miejscu uklon w strone Czesia Szarka u ktorego naprawde My wszyscy mozemy zdawac "Mature Odrzanska"..... chcialbym przeprosic naszych kolegow z Gornej Odry za to, ze od miesiecy wyrazane slowa pogardy dla Waszego fachu ( matura Renska !!! ) , PRZEPRASZAM tylko za jednego, ktory dzisiaj zapomnial skad pochodzi i nie wie co mowi ...
Ja nie zapomnialem skad pochodze i gdzie sie uczylem, ale komus tu sie w glowie pomieszalo i to porzadnie ..."

Tak się składa, że całkiem przypadkiem zadzwonił do mnie jeden z kolegów mający o koledze piszącym na mój temat swoje prywatne zawodowe zdanie:
"- zakompleksiony bez doświadczenia na rzekach szczególnie na Odrze nie posiadający patentu reńskiego i praktyki w prowadzeniu statków właściciel barki na której nie chce już nikt pływać-".

Przykro mi o tym wszystkim pisać, ale takie jest nasze środowisko żeglugowe.
Wnioski proszę sobie wyciągnąć samemu.
Jeżeli kogoś interesuje nazwisko tego fachowca to proszę się zwrócić do Związku Polskich Armatrorów Śródlądowych.
Edytowany przez x5 dnia 14.05.2009, 17 lat temu
TeosTeosAdministrator Administrator
Dodano 17 lat temu
Józek, dzięki za informacje, wiem już na czym się skoncentrować w najbliższym roku. Szkoda tylko że nauka niemieckiego działa na mnie tak usypiająco...... :-)))
G
grzegorzUżytkownik Użytkownik
Dodano 17 lat temu
Panie Józefie!

Jako Kapitan zarabia Pan zdecydowanie więcej niż ja w związku z czym sam Pan se tam dzwoń, mnie tam szkoda kasy :-). Poza tym mam dwójkę dzieci i wolę na nie wydawać pieniadze niż je wyrzucać.
A tak na poważnie Panie Józefie to się we mnie krew gotuje jak to wszystko widzę.
Tych absurdów już jest tyle,że się w głowie nie mieści.
Najgorsze jest to,że nie można zwalić winy na innych bo to nasi zawalili po całości sprawę. A na dodatek wcale nie mają zamiaru tego naprawić. Po prostu śmieją się z nas popijając kawkę i wpierd..... jeb..... ciasteczka w Warszawie,Szczecinie.
Z drugiej strony jak się już to wszystko zrobi w Niemczech to można być chyba z siebie dumnym, bo przecież nie jest proste biorąc pod uwagę,że trzeba wszystko zdać po niemiecku.
Ale ja zawsze chciałem pływać po Polsce. A jedyne co mi pozostało to czytanie wspomnień ludzi,którzy kiedyś to robili a wszystko to w przerwach w trakcie nauki niemieckiego.
Edytowany przez grzegorz dnia 05.05.2009, 17 lat temu
G
Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 17 lat temu
Grzegorz!
To już musisz zapytać się polskich władz ministerialnych dlaczego nie dbają o interesy swoich obywateli.
ADNR też nie jest uznany bo go w Polsce nie ma.
Jest tylko ADN!
Spytaj też dlaczego nie uznana jest na Renie polska książeczka służby pokładowej....i kto jest za to odpowiedzialny z nazwiska.
Kto jest za takie rzeczy odpowiedzialny i gdzie?
W Warszawie czy w Szczecinie a może we Wrocławiu?
Może Tobie jako petentowi ktoś odpowie?
Właśnie dzwonił do mnie godz. temu jeden z kolegów Adam O. (posiadający polską załogę) wybierający się na Ren z zapytaniem o wyżność książeczek.
Moje pytanie i odpowiedź były proste:
-czy mają rubrykę Ren?
- nie, to nie masz co jechać...
- wyrób im jak dasz radę niemiecki Schifferdienstbuch

Tak jest naga prawda, a Czesi?
Oni są po prostu lepsi, tzn. ich władze ministerialne.
Pozdrawiam i głowa do góry bo kiedyś i Ty zostaniesz "Indianinem" (to takie marzenie młodych chłopaków w moich czasach).
Edytowany przez x5 dnia 05.05.2009, 17 lat temu
G
grzegorzUżytkownik Użytkownik
Dodano 17 lat temu
"Z tego co wiem polskie uprawnienia radarowe nie są uznawane przez CKR tzn. na Renie"- to już jest przeginka.Dlaczego? Jak to jest,że w Czechach można zrobić wszystko oprócz patentu bez żadnych problemów i jest to honorowane i uznawane a w Polsce nic? Mój kolega Czech, zrobił ADNR a teraz C sobie zrobił. Spokojnie, blisko domu, wszystko z dokładnym zrozumieniem zagadnień bo w ojczystym języku. A u nas? Żenada.
Edytowany przez grzegorz dnia 05.05.2009, 17 lat temu
G
Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 17 lat temu
Grzegorz napisał:

Cytat

Podobno- tak mówią inni, ale zdecydowanie lepiej zrobić najpierw patent a dopiero potem radar. W odwrotnej kolejności,mówi się,że podczas egzaminu na patent dochodzą jeszcze pytania o radar.


Nie tylko zdecydowanie lepiej, ale nie ma innej możliwości, tzn. najpierw patent a później radar.
Wypełniając kwestionariusz na uprawnienia radarowe warunkiem dopusczenia do egzaminu jest posiadanie patentu.
Kurs można sobie zrobiś, ale co to daje opócz teoretycznej wiedzy.

W Niemczech nie ma możliwości zrobienia uprawnień radarowych bez posiadania patentu kapitana i świadectwa radio.
Wielu kolegów nie może podejść do egzaminów w Niemczech bo po prostu nie znają języka, a angielski jak do tej pory jest "martwym językiem manewrowym".
Jest to przecież logiczne bo nie można samodzielnie prowadzić we mgle (brać odpowiedzialności) za statek nie posiadając patentu i będąc "niemową".
Nie radzę nikomu wypuszczać się we mgle po europejskich drogach wodnych jeżeli nie potrafią się dogadać.
Często pływałem po dolnej Wezerze z Nordenham do Bremen gdzie jest tzw. "łańcuch radarowy".
Statki prowadzone są przez specjalnego pilota radarowego z którym prowadzi się konwersację.Trzeba przede wszystkim wiedzieć gdzie się jest.Podobnie jest na dolnej Łabie.
Ren jest rzeką łatwą, ale nie we mgle i nie dla "głucho-niemych".
Z tego co wiem polskie uprawnienia radarowe nie są uznawane przez CKR tzn. na Renie.
Szkoda więc wyrzucania pieniędzy na robienie tych uprawnień w Szczecinie, ale jak kogoś stać i jest kolekcjonerem uprawnień to napewno mu nie zaszkodzi mieć przynajmniej teoretyczną wiedzę jak to kiedyś pisał @Tomek AM.
TeosTeosAdministrator Administrator
Dodano 17 lat temu
Cześć Grzegorz, powiedziałbym że mi zabiłeś klina ale wydaje mi się to trochę nielogiczne co piszesz. Przecież jeżeli będę miał zrobiony radar to wcale tym się nie muszę chwalić przy egzaminie na patent, prawda ? Jeżeli sam się nie pochwalę to skąd szanowna komisja ma wiedzieć że jestem posiadaczem takich uprawnień ? A jeżeli nawet wie to dlaczego miałaby je weryfikować ?
G
grzegorzUżytkownik Użytkownik
Dodano 17 lat temu
Cześć Teos.
Mój kolega robił radar w Szczecinie. Z tego co mówił,to jak się chodziło na kurs to spokojnie. Jedyny problem to symulator. Rzucało nim od brzegu do brzegu- a on nie jest z pierwszej łapanki. Ma patent do Manhaim i pływa na radarze. Wniosek z tego jest taki,że symulator jest taki sobie. Na pocieszenie większość zdała.

A na marginesie-dobrze przemyślałeś decyzje o radarze?. Podobno- tak mówią inni, ale zdecydowanie lepiej zrobić najpierw patent a dopiero potem radar. W odwrotnej kolejności,mówi się,że podczas egzaminu na patent dochodzą jeszcze pytania o radar.
TeosTeosAdministrator Administrator
Dodano 17 lat temu
Witajcie ponownie, na początek się pochwalę, "zrobiłem" niedawno kurs operatora krótkiego zasięgu VHF+DSC czyli popularne radio.
Kurs był jednodniowy zakończony egzaminem i do tego 15 minut spacerkiem od mojego domu. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to więcej informacji na stronie organizatora kursu http://www.gmdss.pl/_cpd,pl/3,6/kurs_...c_vhf.html
Jedyny minus to to że egzamin był pisemny w języku angielskim ;-(
Na szczęście nie było źle bo nawet z tak nikłą znajomością anglika jak moja dałem radę. Inna sprawa że przed kursem przeczytałem trochę materiałów na ten temat bo na egzaminie się okazało że są pytania których w czasie kursu nie było przerobionych.

Teraz się przymierzam do radaru, zamierzam go zrobić w Szczecinie
http://sdko.am.szczecin.pl/index.php?...&Itemid=46 jeżeli uda mi się zgrać moje wolne z terminem kursu. Czy ktoś robił ten kurs i mógłby coś powiedzieć na jego temat ?
norbinorbiUżytkownik Użytkownik
Dodano 17 lat temu
Kolego Andrzeju, tą możliwość także sprawdziłem i z kursów morskich nie da rady niestety zrobić śródlądowych. Już taką opcję przedstawili mi w UŻŚ w Szczecinie, ale potem doszukali się, że jednak nie da rady.
Z POWAŻANIEM NORBERT WEGNER - norbi
tel. : +48600675205
gg : 33251026
DawidDawidNowicjusz Nowicjusz
Dodano 17 lat temu
Witam! Robiłem ostatnio kurs ADNR w Basel i było ok. Tak że polecam!
koszt z noclegami na miejscu to ok 1000 CHF. Kurs prowadzi Feuerwehr Basel, tu wiecej informacji: http://www.rettung-bs.ch/adnr.html
ApisApisSuper administrator Super administrator
Dodano 17 lat temu

Cytat

Absurd kompletny absurd absurdalnie absurdalnych ekspertów polskiej żeglugi śródlądowej ewenement na całą Europę po prostu takie sobie księstwo warszawskiej a raczej szczecińskie...
A to wszystko załatwił nam pewien Koń Trojański :D
Andrzej 'Apis' Podgórski
---
Jeśli wydaje ci się, że wiesz wszystko - masz rację: wydaje ci się...
Edytowany przez Apis dnia 22.03.2009, 17 lat temu
G
Nowicjusz Nowicjusz
Dodano 17 lat temu
Teos!
Moim zdaniem w obecnym systemie dopuszczenia do egzaminów nie ma sensu.
Czy chcesz być kapitanem na Odrę od wyjścia z Hohensaaten do Szczecina ?

Absurd kompletny absurd absurdalnie absurdalnych ekspertów polskiej żeglugi śródlądowej ewenement na całą Europę po prostu takie sobie księstwo warszawskiej a raczej szczecińskie...

Rób Patent Reński europejskiego kapitana i miej gdzieś te polskie absurdy.
TeosTeosAdministrator Administrator
Dodano 17 lat temu
Trudno coś mówić o moim przypadku bo ja papierów mechanika nie mam. Z tego co wiem to musisz oprócz wykształcenia mieć też jakąś praktykę ale po szczegóły będziesz musiał się dobijać w UŻŚ. Ja pływam obecnie po Renie i okolicach i tutaj nikogo nie obchodzi czy na barce jest mechanik czy też go nie ma - sprawna maszyna to problem kapitana a nie policji czy inspektorów.
Zresztą sprawa uprawnień i stażu to jest wielka zagadka dla wielu z nas :-(
Obecnie mam niemiecką książeczkę i sternika reńskiego ale nie mam pojęcia czy w Polsce na tej podstawie i oczywiście odpowiedniego stażu będę mógł zdawać na kapitana ? Czy to w ogóle ma sens ???
norbinorbiUżytkownik Użytkownik
Dodano 17 lat temu
Dzięki Teos. Będę musiał tak zrobić. Interesuje mnie tylko, czy po tym studium dostałbym w UŻŚ motorzystę lub mechanika, czy kazaliby mi wypływać jeszcze jakiś czas? Jak to było w twoim przypadku.
Z POWAŻANIEM NORBERT WEGNER - norbi
tel. : +48600675205
gg : 33251026
TeosTeosAdministrator Administrator
Dodano 17 lat temu
Cześć Norbi,
a może rozejrzyj się w okolicy za Policealnym Studium Zawodowym w kierunku mechanicznym (najlepiej silniki spalinowe) w systemie zaocznym. Zajmie Ci to prawdopodobnie 2 lata a nie 3, a po ukończeniu dostajesz dyplom technika w danej specjalności. Poza tym pewnie łykniesz też trochę wiedzy przy okazji :D
Nie wymyśliłem tego z kapelusza, sam tak zrobiłem, najpierw TŻŚ, a potem już w wojsku zacząłem naukę w takim studium tyle że na kierunku elektronicznym. Dyplom technika elektronika przydał mi się w życiu kilka razy a wiedza nadal się przydaje.
Życzę dobrego wyboru :)
norbinorbiUżytkownik Użytkownik
Dodano 17 lat temu
Oni uznają TŻŚ jako przygotowanie do zawodu pod każdym kątem zarówno nawigacyjnym jak i mechanicznym, a ja jako absolwent liceum "bez zawodu" nie mam wykształcenia mechanicznego, a kursów na motorzystę niema. A co do UŻŚ to w Bydgoszczy chcieli dobrze "tylko przepisy są takie a nie inne", ale to samo usłyszałem w Szczecinie, a także w Kędzieżynie i Nakle, a w Warszawie coś tam kręcili, ale na końcu też lipa. Chciałbym wiedzieć czy ktoś z odwiedzających tę stronke wie coś o kursie na motorzystę, lub wie jak to obejść bez konieczności trzyletniego uczęszczania do zawodówki :) Pozdrowionka i z góry dzięki ;)
Z POWAŻANIEM NORBERT WEGNER - norbi
tel. : +48600675205
gg : 33251026
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies